Reklama

Śledztwo ws. przetargu na obsługę karetek umorzone - wątpliwości pozostają

Kościerska prokuratura umorzyła śledztwo odnośnie przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków w związku z przetargiem szpitala na usługi serwisowe karetek. Uznała bowiem, że zawiadomienie nie zostało złożone przez osobę ku temu uprawnioną. Nie badała jednak tego czy faktury za serwisowanie samochodów były zawyżane. Wątpliwości czy dochodziło i czy nadal może dochodzić do nadużyć pozostają.

Przypomnijmy, że w połowie czerwca do prokuratury w Kościerzynie wpłynęło zawiadomienie odnośnie ogłoszonego w grudniu 2015 roku przetargu na serwisowanie pojazdów Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie. Zawiadamiający o możliwości popełnienia przestępstwa zarzucił dyrekcji szpitala między innymi ustawienie przetargu. Swoje zarzuty argumentował chociażby tym, że głównym zastrzeżeniem zapisanym w przetargu było to, że oferent musi posiadać zaświadczenie o wpisie do rejestru przedsiębiorców prowadzących stację kontroli pojazdów. Tym samym ograniczając krąg podmiotów uprawnionych do składania ofert i faworyzując tylko jedną firmę.

Zwracał również uwagę na to, że może dochodzić do nadużyć przez świadczeniodawcę poprzez zawyżanie cen usług, tudzież wykazywanie fikcyjnych napraw. Jako przykład podał fakturę za naprawę Volkswagena Craftera, w przypadku którego zapłacono za uzupełnienie w nim płynu AdBlue, choć pojazd ten nie jest wyposażony w system wymagający cyklicznego uzupełniania tegoż płynu.

Po przeprowadzeniu czynności sprawdzających, Prokuratura Rejonowa w Kościerzynie zdecydowała się wszcząć śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Ostatecznie jednak postępowanie umorzyła z uwagi na to, że wniosek o ściganie nie pochodził od osoby uprawnionej, a więc właściciela szpitala, jakim jest Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego. Ten z kolei, o ile po przeanalizowaniu dokumentacji nie dopatrzył się nieprawidłowości przy samym przetargu, o tyle kwestii nieprawidłowości realizacji umów nie sprawdzał, pozostawiając to śledczym.

- Urząd Marszałkowski podjął decyzję, że nie będzie przystępował do ścigania pana prezesa odnośnie złożonego zawiadomienia. Poprosiliśmy o wszystkie dokumenty ze szpitala w sprawie przetargu i też nie stwierdziliśmy nieprawidłowości co do zasad ogłaszania i rozstrzygania przetargu. Kwestia pozostałych zarzutów, a więc realizacja samego zamówienia, nie była przez nas badana. To zostawiliśmy prokuraturze, która miała się tym tematem zająć - mówi Michał Owczarczyk z Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku.

Jak się jednak okazało, śledczy również nie wyjaśniali tego wątku. Mimo iż początkowo szef kościerskiej prokuratury Mariusz Duszyński zapewniał nas, że weryfikowano wszystkie okoliczności, które zostały podniesione przez zawiadamiającego, w tym także naruszenia realizacji umowy tj. między innymi płatność za usługę, która realnie nie mogła zostać wykonana. Z udostępnionego nam postanowienia o umorzeniu śledztwa, wynika zupełnie coś innego.

Prowadzący postępowanie skupili się jedynie na wątku dotyczącym przekroczenia uprawnień lub niedopełnieniu obowiązków odnośnie ogłoszenia i rozstrzygnięcia przetargu. Na pięciu stronach powodów umorzenia śledztwa nie znaleźliśmy ani słowa, które odnosiłoby się do jakichkolwiek podjętych czynności mających na celu sprawdzenie, czy nie doszło do naruszeń realizacji umowy, zawyżania faktur, czy wykonania niemożliwej do wykonania usługi.

Nie dysponujemy takimi możliwościami jak prokuratura, choćby łatwego dostępu do dokumentacji znajdującej się w szpitalu. Dlatego też nie możemy zweryfikować, czy w rzeczywistości doszło do płatności za usługi, które realnie nie mogły zostać wykonane. Wiemy jednak, że wymienione w zawiadomieniu pojazdy Volkswageny Crafter zostały wyprodukowane w latach 2008 i 2009, a dopiero od 2010 roku samochody tej marki były wyposażane w system rozkładający szkodliwe tlenki azotu w spalinach wymagający uzupełniania płynu AdBlue.

Zarówno właściciela szpitala, jak i prokuratury nie zainteresowało to czy zapłacono za usługę, która nie mogła być wykonywana. Wątpliwości co do tego, czy w placówce może dochodzić do nadużyć w gospodarowaniu mieniem publicznym, pozostają.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2017-02-08 22:14:46

    To teraz tylko Urząd Skarbowy może zakwestionować lewiznę?? Prokuratorzy nie wiedzą nic o lewych fakturach i wyłudzeniach, są do wyższych celów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości