Reklama

Skorzewo. Ksiądz Filipski bez żadnych konsekwencji swoich czynów

Śmierć biskupa, a potem długie oczekiwania na wybór nowego zwierzchnika diecezji pelplińskiej najprawdopodobniej sprawiły, że ks. prałat Eugeniusz Filipski uniknął jakichkolwiek konsekwencji swojego czynu. Przed rokiem wymierzył karę cielesną uczniowi, który przeszkadzał mu w prowadzeniu lekcji religii.

Do niechlubnego zachowania proboszcza parafii pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Skorzewie doszło w marcu ubiegłego roku. Wówczas prowadząc zajęcia religii w miejscowej szkole nie był w stanie zapanować nad jednym z uczniów klasy II gimnazjum. Do porządku postanowił doprowadzić go więc w niezbyt pedagogiczny sposób.

Jak zrelacjonował nam całą sytuację jeden z naszych Czytelników, duchowny wyprowadził niesfornego ucznia na korytarz, a tam potrząsał nim trzymając za ramiona i targał za włosy. Na nieszczęście miłosiernego księdza całe zajście widziała jedna z nauczycielek i opowiedziała o wszystkim dyrektorce.

Sprawa została przedstawiona też zwierzchnikom księdza prałata, jednak tak się stało, że w tym czasie zmarł biskup diecezjalny Bernard Szlaga. Na podjęcie decyzji w sprawie zajścia trzeba było więc oczekiwać na nowego zwierzchnika diecezji.

Gdy urząd biskupa objął Ryszard Kasyna i zdążył zapoznać się już ze swoją nową diecezją, postanowiliśmy zapytać, czy podjął jakieś kroki w sprawie prałata Filipskiego.

- Nie mam żadnych nowych informacji w tej sprawie. Nie było żadnych podstaw, aby podejmować jakieś nadzwyczajne kroki. W tematach trudnych były przeprowadzone rozmowy i wyjaśnienia, a reszta to czas pokaże. Nic więcej na ten temat nie mogę powiedzieć - poinformował nas rzecznik kurii ks. Ireneusz Smagliński.

- Mamy nadzieję, że teraz będzie już się wszystko dobrze układać. Życie uczy i doświadcza. Myślę, że każda ze stron będzie wyciągać wnioski dla obiektywnego dobra. Ks. Eugeniusz Filipski jest kapłanem zatroskanym o swoich wiernych. Może czasem coś niezgrabnie zrobi i wtedy są właśnie takie napięcia. Trudno to jakoś jednoznacznie oceniać - dodaje.

Proboszcz skorzewskiej parafii uniknął więc jakichkolwiek, nawet najmniejszych konsekwencji swojego czynu. Pozostaje więc tylko mieć nadzieję, że to doświadczenie sprawiło, że ksiądz Filipski zdążył już wyciągnąć wnioski z ubiegłorocznego zachowania.

Anna Lehmann

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    LechPasz - niezalogowany 2013-07-03 20:34:22

    Też mi informacja... młodzież jest coraz bardziej dzika i nieludzka. W tym przypadku może i było inaczej, ale nie jednemu durniowi (czyt. niesfornemu uczniowi) przydałby się DOBRY klaps. Pozdrawiam inteligentnych...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości