Już po raz jedenasty z kościoła św. Antoniego Padewskiego w Dziemianach wyruszyła Ekstremalna Droga Krzyżowa, której celem była Kalwaria Wielewska. Wydarzenie zgromadziło uczestników z różnych części Polski, którzy w nocnej ciszy podjęli trud wielokilometrowej wędrówki, traktując ją nie jako sportowe wyzwanie, lecz przede wszystkim jako duchową podróż.
Tegorocznej edycji towarzyszyło hasło „Podróż w głąb siebie”. Jak podkreślano podczas poprzedzającej wymarsz mszy świętej, jest ono zaproszeniem do zatrzymania się w codziennym biegu, spojrzenia w swoje serce i przeżycia osobistego spotkania z Bogiem.
Ekstremalna Droga Krzyżowa to szczególna forma przeżywania Wielkiego Postu. Uczestnicy pokonują dziesiątki kilometrów nocą, w ciszy i skupieniu, rozważając kolejne stacje Drogi Krzyżowej. Każdy kilometr staje się czasem modlitwy, refleksji i wewnętrznej walki ze słabościami.
Z myślą o uczestnikach przygotowano trzy trasy o różnym stopniu trudności.
Najdłuższą była trasa św. Rity (55 km) – jedna z najbardziej wymagających na Pomorzu. Prowadziła z Dziemian przez Piechowice, Joniny, Wygodę, Płęsy, Przerębską Hutę, Czarlina, Skoczkowo, Wdzydze Kiszewskie, Gołuń, Wdzydze Tucholskie, Borsk i Przytarnie aż do Kalwarii Wielewskiej. Wędrowcy pokonywali leśne i polne drogi, a także odcinki w pobliżu Krzyża Jezior Wdzydzkich.
Drugą propozycją była trasa św. Franciszka z Asyżu (42 km), prowadząca przez Turzonkę, Dywan, wzniesienie Czarnej Góry, Lendy, Wysoką Zaborską, Orlik i Lamk do Wiela. Malownicza droga wśród lasów i jezior sprzyjała kontemplacji i modlitwie.
Najkrótszą, choć również wymagającą, była trasa św. Antoniego Padewskiego (33 km). Pielgrzymi przechodzili przez tzw. „Piekła”, Dunajki, Wilczewo, Wysoką Zaborską, Orlik i Lamk, by ostatecznie dotrzeć do Kalwarii Wielewskiej.
W tegorocznej edycji wzięli udział zarówno doświadczeni uczestnicy, jak i osoby, które po raz pierwszy zdecydowały się na tę formę duchowego wyzwania. Najstarszy pielgrzym miał 77 lat, a najmłodszy 13. Do Dziemian przyjechali ludzie z różnych regionów kraju – m.in. z województwa świętokrzyskiego oraz warmińsko-mazurskiego.
- Dla mnie to przede wszystkim czas modlitwy i zatrzymania się. W codziennym życiu trudno znaleźć przestrzeń na dłuższą refleksję. Tutaj, w ciszy i w nocy, można naprawdę zajrzeć w głąb siebie - powiedziała Ania z Brus.
- Idę w konkretnej intencji – w tym roku modlę się o spokojne zdanie matury. To dla mnie trudny czas, dlatego chciałam powierzyć go Bogu właśnie podczas takiej drogi - przyznała Katarzyna z Kościerzyny, uczennica ostatniej klasy liceum.
- Każdy kilometr to trochę rozmowy z Bogiem i trochę rozmowy z samą sobą. Kiedy jest ciężko, człowiek zaczyna inaczej patrzeć na swoje życie i na to, co naprawdę ważne - dodała Ewa z Kartuz.
Organizatorzy podkreślają, że powodzenie wydarzenia nie byłoby możliwe bez wsparcia lokalnych samorządów. Podziękowali władzom Dziemian, Brus i Karsina za pomoc w organizacji transportu autobusowego dla uczestników.
Ekstremalna Droga Krzyżowa z roku na rok przyciąga coraz więcej osób, które chcą przeżyć Wielki Post w sposób wymagający, ale jednocześnie głęboko duchowy. Dla wielu z nich nocna wędrówka do Kalwarii Wielewskiej staje się nie tylko pielgrzymką, lecz także ważnym doświadczeniem zmieniającym sposób patrzenia na siebie i świat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze