Reklama

Sezon turystyczny w cieniu pandemii - turyści chętnie odwiedzali powiat kościerski?

Tegoroczne wakacje były szczególne. Pogoda nie zawsze dopisywała – pomimo kilkudniowych upałów w sierpniu, było dużo deszczowych dni. Również sytuacja związana z pandemią koronawirusa pokrzyżowała plany wakacyjne Polaków. Zamiast wyjazdów zagranicznych rodacy częściej decydowali się na wycieczki krajowe. Za cel podróży chętnie wybierali Kaszuby, w tym powiat kościerski.

Mogłoby się wydawać, że nie zawsze sprzyjająca pogoda oraz obostrzenia w związku z wirusem SARS-CoV-2 sprawią, iż sezon turystyczny będzie powodem do narzekań, nawet na Kaszubach, gdzie co roku zjawiają się tłumnie turyści z różnych zakątków Polski oraz świata. Okazuje się, że fala turystów, która zalała region Serca Kaszub zaskoczyła Lokalną Organizację Turystyczną „Serce Kaszub”. Jak informują, turystów było sporo i więcej niż szacowano. Mogło to wynikać m.in. z tego, że turyści w wyborze miejsca na urlop i odpoczynek wybierali te spokojne i ustronne, w których kontakt z innymi osobami był ograniczony, a takich na Kaszubach można odnaleźć bez problemu.

– Naszym zdaniem przyciągnęły ich tereny- zielone, otwarte przestrzenie, bez tłoku, w otoczeniu lasów i jezior, gdzie każdy mógł znaleźć miejsce dla siebie unikając bezpośredniego kontaktu z innymi podróżującymi. Duże znaczenie miały także oferowane miejsca noclegowe. Turyści najczęściej wybierali domki wypoczynkowe, w których mogli czuć się swobodnie. Rodzina czy grupa wynajmująca domek mogła korzystać z własnej łazienki czy kuchni, nie musiała dzielić tej przestrzeni z innymi. Poczucie bezpieczeństwa i własnej przestrzeni miało w tym roku ogromne znaczenie dla turystów – podaje Agnieszka Lis z LOT „Serce Kaszub”.

Reklama

Powiat kościerski był najchętniej odwiedzany przez turystów z kraju, którzy w dużej mierze porzucili pomysły na wyjazd za granicę w obliczu wzrastającej liczby zakażeń. Do odwiedzenia Kaszub zachęcała również kampania promocyjna zorganizowana przez LOT „Serce Kaszub” w największych polskich miastach, gdzie rozmieszczono billboardy i citylighty zachęcające do odwiedzenia zakątków powiatu kościerskiego.

– Trudno określić skąd przybyło najwięcej podróżujących. Natomiast wiemy że odwiedzili nasz region oczywiście goście z Trójmiasta, lecz także Warszawy, Łodzi Torunia, Krakowa, Ustki, Zielonej Góry... Można by wiele wymienić. Wielu Polaków zrezygnowało z wczasów za granicą i szukało ciekawych miejsc w kraju – informuje Agnieszka Lis.

Reklama

Przyjezdni najczęściej korzystali z atrakcji znajdujących się na otwartej przestrzeni. Zainteresowaniem cieszyły się spacery i wycieczki z przewodnikiem, organizowane m.in. w Kościerzynie. Chętnie brano udział w warsztatach rękodzielniczych w Nowej Karczmie, Lipuszu oraz Wilczych Błotach Kościerskich. Turyści byli również bardzo zainteresowani zwiedzaniem kościerskich muzeów.

– Był to bardzo nietypowy sezon turystyczny. Z racji pandemii rozpoczął się zamknięciem muzeów dla zwiedzających. Z wielką radością przyjęliśmy wiadomość o możliwości otwarcie naszej instytucji w maju. Dzisiaj, kiedy sezon turystyczny praktycznie już się zakończył można stwierdzić, iż nie był on najgorszy. Pomimo szeregu nakazów sanitarnych, jak ograniczenie liczby osób jednocześnie przebywających na terenie Muzeum, noszenia maseczek, używania środków dezynfekujących, turyści licznie odwiedzali nasze muzea. Obok obsługi ruchu turystycznego prowadziliśmy również prace konserwatorskie oraz budowę kolei lilipuciej na terenie Muzeum Kolejnictwa – mówi Krzysztof Jażdżewski, dyrektor Muzeum Ziemi Kościerskiej w Kościerzynie.

Reklama

Z kolei lilipuciej, która została uruchomiona pod koniec sierpnia, skorzystało już półtora tysiąca osób.

– Podróż pociągiem poruszającym się po torowisku o rozstawie szyn 241 mm stanowi nie lada atrakcję dla dzieci jaki i dorosłych – dodaje Krzysztof Jażdżewski.

Znaczny spadek liczby turystów odnotowano w Muzeum – Kaszubskim Parku Etnograficznym we Wdzydzach Kiszewskich.

– Do dnia dzisiejszego odwiedziło nieco ponad 60 tysięcy turystów. W ubiegłym roku na tym etapie sezonu było ich 90 tysięcy… Nie organizowaliśmy jednak w tym roku warsztatów muzealnych, odwołaliśmy imprezy plenerowe, nie odwiedzały nas wycieczki szkolne. Zważywszy na pandemiczne okoliczności można stwierdzić, że nasze muzeum po częściowym wznowieniu działalności kulturalnej w drugiej połowie maja cieszyło się mimo wszystko dość dużym zainteresowaniem wśród gości odwiedzających woj. pomorskie – podaje Bartosz Stachowiak.

Reklama

W Muzeum we Wdzydzach można aktualnie zajrzeć do wnętrz 27 obiektów architektury ludowej, stanowiących dziedzictwo kulturowe Kaszub, Kociewia oraz Borów Tucholskich okresu od XVII do XX wieku.

– Szczególnym zainteresowaniem zwiedzających cieszą się niezmiennie kościoły – ze Swornegaci i Bożepola Wielkiego, szkoła z Więcków, kuźnia z Linii, dwór szlachecki z Luzina, chałupa ze Zdrójna z wyposażeniem z 70. XX wieku itd. – informuje pracownik muzeum.

Z uwagi na pandemię koronawirusa zrezygnowano z organizacji niektórych wydarzeń, a inne zrealizowano w formie online, np.: Noc Muzeów oraz Europejskie Dni Dziedzictwa.

Reklama

– Trudno przewidzieć co czeka nas w najbliższych miesiącach. Mamy jednak nadzieję, że bez przeszkód będziemy mogli oferować naszym gościom niezwykłą podróż w czasie, do przeszłości, w której żyli nasi przodkowie – dodaje Bartosz Stachowiak.

O tegoroczny sezon turystyczny zapytaliśmy także branżę hotelarską. Okazuje się, że turyści wypoczywający na Kaszubach najchętniej wynajmują domki. Chętnie korzystają też z atrakcji organizowanych przez hotele i miejsca noclegowe.

– Podczas wakacji szkolnych mieliśmy pełne obłożenie. Organizowaliśmy turnusy siedmiodniowe od soboty do soboty, które miały stały plan zajęć. Było ok. 200 osób tygodniowo. Ta pandemia koronawirusa nie wpłynęła szczególnie na liczbę turystów. Nadal jest całkiem duże obłożenie. Turyści najchętniej wypożyczali domki, nie pokoje hotelowe. Chętnie przychodzili do restauracji i na koncerty, które były organizowane w naszym hotelu. Duże zainteresowanie było rowerami i parkiem linowym, jednak chyba najmodniejszy w tym roku było rower. Niektórzy przyjeżdżali już z własnymi rowerami i często pytali o ścieżki rowerowe – opowiada Wioleta Liedtke, menadżerka Hotelu Niedźwiadek we Wdzydzach.

Reklama

fot. Muzeum we Wdzydzach autorstwa Beaty Chojęty z Agencji STYL

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości