Kapitalnie, rewelacyjnie, a nade wszystko – efektywnie rozegrali barażowy dwumecz z FC Gowidlino piłkarze Santany Wielki Klincz. Stawką spotkań było miejsce w A Klasie w przyszłym sezonie.
Pomimo tego, że obu zespołom dawało się przed pierwszym gwizdkiem sędziego podobne szanse, kopacze z powiatu kościerskiego nie dali rywalom spod Sierakowic najmniejszych nawet szans, zwyciężając na wyjeździe aż 7:2!
Taki wynik rozstrzygnął już praktycznie losy rywalizacji i rewanż rozegrany trzy dni później w Wielkim Klinczu stanowił właściwie tylko formalność. Remis 1:1 nic nie zmienił.
Goście bez wiary w odrobienie strat grali raczej chaotycznie i zbyt czytelnie. Santana z kolei słusznie nie zamierzała iść na wymianę ciosów z przeciwnikiem spokojnie broniąc pięciobramkowej zaliczki. A ta przyznać trzeba wywalczona została w iście imponującym stylu.
Siedem goli strzelonych w Gowidlinie stanowiło szok nie tylko dla gospodarzy, ale chyba nawet samych piłkarzy gości. Trudno zgadywać co się właściwie wówczas stało. Albo gowidlinian przerosła stawka meczu, albo to Santana wzniosła się na wyżyny swoich możliwości.
Warto może wierzyć w tę drugą opcję, co pozwala ze spokojem wyczekiwać w Wielkim Klinczu początku kolejnego sezonu. Sezonu w A Klasie, w której niestety zabraknie już zdegradowanej Gwiazdy Karsin i Huraganu Nowe Polaszki.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze