W meczu na szczycie I ligi piłki ręcznej kobiet, zespół KS Kościerzyna przegrał z SPR Samborem Tczew. Była to druga porażka kościerskiego zespołu w tym sezonie.
Przed meczem rozgrywanym w sali sportowej w Wielkim Klinczu w nieco lepszej sytuacji był zespół Sambora, który zajmował pierwsze miejsce, natomiast kościerska drużyna plasowała się na pozycji trzeciej. Pomimo tego, że teoretycznie faworytem tych zawodów były szczypiornistki z Tczewa, ekipa z Kościerzyny z pewnością nie stała na straconej pozycji. Tym bardziej, że w pucharowej konfrontacji tych zespołów, lepszą okazała się drużyna z Kaszub. Przypomnijmy, że w październiku minionego roku, KS Kościerzyna w ramach Pucharu Polski pokonał Sambora Tczew 30:27.
Początek meczu w Wielkim Klinczu nie był porywającym widowiskiem. Bardzo mocno zaczęły przyjezdne, które po kilku minutach prowadziły 4:1. Gospodyniom drugą bramkę udało się zdobyć dopiero w 10 minucie zawodów. Z biegiem minut obraz gry nie uległ zdecydowanej zmianie. Nadal w natarciu były tczewianki, które sukcesywnie budowały swoją przewagę bramkową. Przez większość pierwszej odsłony oscylowała ona w granicach 4 trafień.W pierwszej części podopiecznym Dariusza Męczykowskiego nie dopisywało też szczęście, o czym świadczy fakt, że piłka po ich rzutach często trafiała w słupek lub poprzeczkę. Nie myliły się za to zawodniczki Sambora, które w samej końcówce grały, jak w transie. Nic więc dziwnego, że pierwsza partia zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem ekipy z Tczewa 17:11.
Po zmianie stron, w szeregi kościerskiego zespołu wstąpił nowy duch walki. Tym razem, przez pierwsze dziesięć minut drugiej połowy, to szczypiornistki z Kościerzyny grały, jak natchnione. W rezultacie, zniwelowały stratę z pierwszej części spotkania do stanu 19:17. Niestety, drużyna z Tczewa po chwilowym przestoju, otrząsnęła się z letargu i ponownie ruszyła do ataku. W ciągu kolejnych pięciu minut powiększyła swoją przewagę do stanu 23:18. Jednak kościerzynianki jeszcze raz zerwały się do walki, co po raz kolejny przyniosło efekt w postaci zminimalizowania strat. Na 10 minut przed końcową syreną tczewianki prowadziły już tylko dwiema bramkami (26:23). Końcówka należała jednak do przejezdnej drużyny, która nie pozwoliła sobie wydrzeć zwycięstwa. Nie pomogło indywidualne krycie kościerskiego zespołu ani fenomenalna gra w bramce Aleksandry Bielak. Ostateczne zwycięstwo zanotował Sambor, wygrywając 29:26, umacniając się jednocześnie na pozycji lidera grupy A I ligi kobiet.
- Pierwsza połowa zadecydowała o ostatecznym wyniku tego spotkania. Sambor wypracował dość dużą przewagę, której przy tak mocnym zespole, nie udało nam się odrobić w drugiej części meczu. Ponadto, pod koniec pierwszej odsłony nie wykorzystaliśmy dogodnych sytuacji, które mogły mieć wpływ na to, co się działo w kolejnej partii. To były główne czynniki, które miały wpływ na naszą przegraną – powiedział Dariusz Męczykowski, trener kościerskiej drużyny.
Najwięcej bramek dla KS Kościerzyna w meczu z Samborem Tczew zdobyła Beata Naumczyk, która zakończyła go z dorobkiem 6 trafień. Dodajmy, że przegrana z ekipą z Tczewa była drugą porażką kościerskiej drużyny w tym sezonie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze