Kontrowersje wokół Marcina Modrzejewskiego znów rozpalają lokalną politykę. Sprawa wygaszenia jego mandatu wciąż tkwi w sądzie, a radni kłócą się o brak informacji, tymczasem na jaw wychodzi kolejny drażliwy fakt: firma przewodniczącego po raz kolejny otrzymała publiczną dotację – tym razem na kwotę ponad 70 tys. zł. To właśnie ten splot sądowego sporu, politycznych emocji i publicznych pieniędzy sprawił, że wczorajsza sesja Rady Powiatu Kościerskiego zamieniła się w burzliwą arenę oskarżeń i ostrych słów.
O sprawie wygaszenia mandatu Marcinowi Modrzejewskiemu mówiono podczas wczorajszej sesji Rady Powiatu Kościerskiego. Radni opozycji Grzegorz Świtała oraz Zdzisław Czucha, byli oburzeni faktem, że starosta Grzegorz Zabrocki nie przedstawia radzie informacji dotyczących tego, na jakim etapie w sądzie jest ta sprawa. Zarzucali mu, że wiadomości przekazuje wybranym radnym, na posiedzeniu zarządu.
- Pan jest naszym przedstawicielem, bo to Rada Powiatu nałożyła na pana taki obowiązek. Dlatego proszę, aby informowano nas o tym, co w tej sprawie się dzieje. My chcemy się dowiadywać od pana, a nie z mediów – mówił radny Świtała.Reklama
Starosta Zabrocki stwierdził, że udzielił odpowiedzi na ten temat w interpelacji, na tyle, na ile mógł ze względu na publikację w Biuletynie Informacji Publicznej.
- Został pan również pouczony, że postępowanie przed WSA podlega rygorom procesowym. Ponadto, dano panu możliwość zapoznania się szczegółowego z dokumentacją, która jest dostępna w Biurze Rady. Ale panu nie zależy na tym, by się zapoznać, ale żeby głośno mówić do kamery – odpowiedział starosta.
Radny Świtała nie ustępował i nadal pytał starostę, dlaczego nie informuje całej Rady Powiatu, a jedynie zarząd. W dyskusji głos zabrał Zdzisław Czucha.
- Tą sprawą zajmujemy się od dawna, ale nie mamy żadnej informacji. Słyszymy, ze są lepsi i gorsi radni. Nam się należy rzetelna informacja bez podziałów. To jest próba ukrycia rzeczywistego stanu sprawy. Nam się odbiera prawo do informacji. Pan jest starostą z przypadku, dostał pan najmniej głosów ze wszystkich radnych i proszę sobie nie uzurpować władzy, której pan nie ma. Panu się płaci duże pieniądze, by rzetelnie informował Radę Powiatu. Jeżeli pan tego nie potrafi zrobić, to proszę złożyć rezygnację ze stanowiska – powiedział Czucha.
W odpowiedzi Grzegorz Zabrocki stwierdził, że jako staroście udało mu się zbudować zdecydowaną większość w radzie.
- Panu cały czas ciężko przyjąć to do wiadomości, chociaż minęły od tego czasu już prawie dwa lata, a gorycz pańskiej porażki ciągle się ulewa – odpowiedział starosta.
Ta burzliwa dyskusja została jednak przerwana, ponieważ radny PiS – Henryk Ossowski zawnioskował formalnie o jej zakończenie. Jego wniosek zyskał akceptację większości radnych.
Chociaż podczas sesji nie padły szczegóły na temat postępowania przed WSA w Gdańsku, nasza redakcja sprawdziła na jakim etapie jest sprawa wygaszenia mandatu przewodniczącemu Modrzejewskiemu. Warto przypomnieć, że sąd pod koniec minionego roku wyznaczył wokandę na 18 grudnia. Nie doszło jednak do posiedzenia, bo sprawa spadła z wokandy. Powód? Złożenie wniosku o wyłączenie sędziów.
- Strona wojewody takiego wniosku nie składała – powiedział nam Krystian Kłos, rzecznik prasowy wojewody pomorskiego.
Jak się dowiedzieliśmy, taki wniosek został oddalony przez sąd.
- Mogę potwierdzić, że wniosek o wyłączenie sędziów został oddalony. Natomiast nowego terminu wokandy jeszcze nie ma – powiedziała sędzia Joanna Zdzienicka-Wiśniewska, rzecznik WSA w Gdańsku.
Przypomnijmy sprawa przed WSA w Gdańsku to pokłosie kontrowersji wokół dotacji udzielonej firmie Modrzejewskiego przez Powiatowy Urząd Pracy w Kościerzynie w kwocie około 50 tys. zł. Chociaż Komisja Doraźna powołana przez Radę Powiatu Kościerskiego do zbadania sprawy nie dopatrzyła się nieprawidłowości w tym przypadku, to wojewoda pomorska stwierdziła, że Marcin Modrzejewski złamał obowiązujące przepisy i w efekcie - zarządzeniem zastępczym wygasiła mu mandat. Przewodniczący RP od początku tej sprawy podkreślał, że prawa nie złamał.
Warto na koniec dodać, że firma Marcina Modrzejewskiego pod koniec minionego roku ponownie otrzymała wsparcie finansowe z Powiatowego Urzędu Pracy. Była to kwota ponad 70 tys. zł.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się również, że jedna ze stron sądowego sporu odwołała się od decyzji WSA w Gdańsku w sprawie oddalenia wniosku o wyłączenie sędziów, do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jak poinformował nas Krystian Kłos, służby wojewody takiego wniosku nie złożyły.
Fragment sesji pochodzi z transmisji Starostwa Powiatowego w Kościerzynie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kościerzyna w pigułce. Miasto się wyludnia, brak perspektyw jakby to była jakaś mieścina w Warmińsko-Mazurskim, zero poważnego biznesu, który mógłby podnieść region, a ci odgrzewają tego samego kotleta po raz 35. Rzygać się chce.
Kościerzyna w pigułce. Miasto się wyludnia, brak perspektyw jakby to była jakaś mieścina w Warmińsko-Mazurskim, zero poważnego biznesu, który mógłby podnieść region, a ci odgrzewają tego samego kotleta po raz 35. Rzygać się chce.