Rolnicy od kilku tygodni składają wnioski o dopłaty do nawozów, które w ostatnich miesiącach osięgnęły astronomiczne ceny. Wielu z nich zmaga się dodatkowo z suszą i nie ukrywa, że plony będą zdecydowanie mniejsze. Te czynniki będą miały m.in. wpływ na cenę żywności, która z tygodnia na tydzień szybuje mocno w górę.
Rolnicy z naszego regionu, podobnie jak ich koledzy z innych rejonów Polski, borykają się z wieloma problemami. Jak się okazuje, nie są to tylko wyłącznie ich kłopoty, ponieważ kryzysowa sytuacja w branży rolniczej będzie miała przełożenie na nasze portfele. Jednym z najpoważniejszych problemów, który spędza przysłowiowy sen z powiek gospodarzom, to ceny nawozów, które wystrzeliły w górę m.in. w efekcie agresji Rosji na Ukrainę, będącej jednym z największych producentów tych środków na świecie. Przez wiele tygodni, rolnicy z tym problemem musieli zmagać się sami. Dopiero kilka tygodni temu rząd zdecydował się na dopłaty do kupna nawozów. Ta decyzja spotkała się z zadowoleniem przedstawicieli branży rolniczej, ale do euforii bardzo daleko.
- Na taką decyzję czekaliśmy i dobrze się stało, że rząd zdecydował się na dopłaty do zakupu nawozów. Niestety, przyszła ona zbyt późno. My o tym problemie mówiliśmy już od wielu miesięcy, ale wtedy nikt nie chciał słuchać i teraz mamy to, co mamy – mówi pan Adam, właściciel gospodarstwa z Lipusza.
W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele Pomorskiej Izby Rolniczej.
- Gdybyśmy mieli te dopłaty wcześniej, to wówczas przyniosłoby to lepsze skutki, ponieważ ze względu na wysokie ceny nawozów, wielu rolników nie było w stanie ich zakupić. Ta decyzja, mówiąc kolokwialnie, to musztarda po obiedzie. Niemniej, do dobry kierunek, bo jest to jednak jakieś wsparcie dla rolników, ale powinno nastąpić wcześniej. Trzeba jednak pamiętać, że nie rozwiązuje ona wszystkich problemów. Pytanie jest takie, ile ostatecznie wniosków o dopłaty wpłynie, i jakie kwoty trafią do rolników. To jest pierwsza sprawa. Kolejna, związana jest z fakturami, ponieważ znam takie sytuacje, że rolnicy kupowali nawozy wspólnie, ale faktura była wystawiana na jedno nazwisko. No i ostatnie pytanie, to jaka będzie cena nawozów, które rolnicy będą kupować na kolejny sezon – zaznacza Ryszard Kleinszmidt, przewodniczący Rady Powiatowej Pomorskiej Izby Rolniczej w Powiecie Kościerskim.Reklama
O stabilizacji cen za nawozy mówił w wywiadzie dla stacji RMF FM, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk. Zwrócił uwagę, że wzrost cen gazu spowodował wzrost cen nawozów.
- Teraz te ceny co prawda się ustabilizowały, niestety na poziomie dużo wyższym, niż normalnie, ale nie dziesięciokrotnie. Takiego wzrostu nie było nigdy, ale był moment, że na przykład czterokrotnie ceny wzrastały. Teraz jest to około 2,3-3 razy więcej niż w normalnym czasie sprzed roku – podkreślił Henryk Kowalczyk.
Dodajmy, że rolnicy mają coraz mniej czasu na złożenie wniosków o dopłaty do nawozów, chociaż na wniosek Izb Rolniczych został on wydłużony do 31 maja. Przypomnijmy, że można je składać do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Do wyliczenia wysokości pomocy został zastosowany specjalny dwustopniowy algorytm. W pierwszym etapie wyliczana jest wysokość pomocy na podstawie określonych stawek, które wynoszą – 500 zł do hektara upraw rolnych lub 250 zł do hektara łąk i pastwisk oraz traw na gruntach ornych. Maksymalna powierzchnia objęta tą pomocą wynosi 50 ha. Ponadto, aby wyliczyć wysokość pomocy, obliczana jest różnica pomiędzy cenami nawozów w okresie od 1 września 2021 r. do 15 maja 2022 r. a tymi, które obowiązywały od 1 września 2020 r. do 15 maja 2021 r. W tym celu potrzebne są dane potwierdzające poniesione koszty. W przypadku nabycia nawozów między 1 września 2021 r. a 15 maja 2022 r. rolnik musi posiadać i dołączyć do wniosku kopie faktur, ich duplikaty lub imienne dokumenty księgowe potwierdzające takie zakupy. Jeśli natomiast nie ma dokumentów księgowych potwierdzających zakup nawozów w okresie od 1 września 2020 r. do 15 maja 2021 r., koszty zostaną wyliczone na podstawie średnich stawek opublikowanych przez resort rolnictwa. W ten sposób będzie można obliczyć różnicę w cenie tony nawozów w tych okresach. Po jej przemnożeniu przez liczbę ton nawozów zakupionych w terminie 1 września 2021 r. – 15 maja 2022 r. wyliczona zostanie wysokość pomocy.
Po porównaniu obydwu kwot (tej obliczonej na podstawie stawek i powierzchni oraz tej wyliczonej na podstawie różnicy w cenach nawozów) właściwą stawką pomocy jest mniejsza z nich.
Kolejnym kłopotem dla gospodarzy jest brak deszczu, co już skutkuje suszą w rolnictwie.
- Ta susza tak naprawdę już zaistniała. Szczególnie odbiła się w życie oraz pszenżycie i to będzie widoczne w tegorocznych plonach, które mogą być niższe aniżeli w poprzednich latach. A to się odbije na cenach. Trzeba też pamiętać, że na sytuację na rynku zbóż ma wpływ kilka czynników, w tym wspomniana susza. Ponadto, rosną koszty pracy rolnika, związane z cenami paliwa oraz nawozów. To wszystko ma wpływ na cenę żywności, która trafia do konsumenta. Oczywiście nie chcę wywoływać jakiegoś niepokoju, ale trzeba mieć świadomość, że taniej nie będzie – podsumowuje Ryszard Kleiszmidt.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze