Lubi podmokłe tereny. Stroni od ludzi, choć się ich nie boi. Zagrożeniem dla człowieka jest tylko wówczas, gdy ten go atakuje lub w przypadku wypadków komunikacyjnych. Dorosły samiec osiąga wagę nawet do 400 kg. Mowa o łosiu - jednym z największych dzikich zwierząt. W środowy poranek kościerski leśniczy miał okazję spotkać rodzinę łosi w lesie nieopodal Karsina.
Łosie coraz częściej można spotkać w polskich lasach. W środę można było zobaczyć całą ich rodzinę w Leśnictwie Karsin.
- Łosie widuję co roku już od kilku lat. W środę wczesnym rankiem miałem okazję zobaczyć łosiową rodzinę - samca, samicę - klempę i łoszaka - w Leśnictwie Karsin, nieopodal Karsina. Miałem przy sobie telefon, więc zrobiłem zdjęcie - mówi Bogdan Piankowski z Nadleśnictwa Kościerzyna.
Jak dodaje, podczas ostatniej inwentaryzacji w Nadleśnictwie Kościerzyna nie zaobserwowano tego gatunku zwierzyny. Dlaczego? Leśniczy wyjaśnia, że łoś to zwierzę wędrowne, które zbyt długo nie przebywa w jednym miejscu.
- Jest to zwierz, który lubi się przemieszczać. W dobę potrafi pokonać 70 km. W jednym miejscu bytuje kilkanaście dni i potem udaje się w dalszą wędrówkę - zaznacza Bogdan Piankowski.
Łoś nie jest zagrożeniem dla człowieka, choć człowieka się nie boi. Niebezpieczne może być jedynie zderzenie samochodu z tym zwierzem.
- Łoś nie jest płochliwy, wręcz przeciwnie interesuje się tym, co jest w okolicy. Sprawia to, że może wyjść na drogę, stać na niej i się rozglądać. Jeśli ktoś nie zauważy łosia i uderzy w niego, to może się to skończyć wypadkiem, nawet tragicznym. Dorosły samiec może bowiem ważyć nawet 400 kg, a klempa, czyli samica nawet 300 kg - wyjaśnia nasz rozmówca.
Dodajmy, że w 2001 roku Ministerstwo Środowiska wprowadziło moratorium na odstrzał łosi. Tym samym od 2005 roku do 2014 roku stan polskiej populacji łosia wzrósł z 2.800 osobników do 14.000.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze