Podczas prac remontowych, które toczą się na drodze krajowej nr 20 na trasie Kościerzyna-Korne, natrafiono na nietypowe znalezisko. O tym fakcie został poinformowany konserwator zabytków. Czy to oznacza, że prace zostaną przedłużone?
Remont drogi krajowej nr 20 trwa od połowy minionego roku. Najbardziej daje się we znaki kierowcom, którzy przejeżdżają tym odcinkiem. Roboty zmierzają ku końcowi, bo z godnie z harmonogramem, mają się zakończyć na początku lipca, ale czy tak rzeczywiście będzie? Tego nie możemy być pewni, ponieważ w trakcie ostatnich prac, ekipa remontowa natrafiła na nietypowe znalezisko, które może okazać się zabytkiem. W tej sprawie zwróciliśmy się z pytaniem do rzecznika prasowego Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku Piotra Michalskiego. Zapytaliśmy czy znalezisko będzie miało wpływ na harmonogram prac, jeśli tak, to o ile zostaną one wydłużone i czy rozważana jest koncepcja, aby ruch drogowy ponownie odbywał się przez centrum Łubiany, jak miało to miejsce jesienią minionego roku. Piotr Michalski, udzielając nam odpowiedzi, był niezwykle oszczędny w słowach.
- W trakcie prac budowlanych prowadzonych na rozbudowywanym odcinku drogi krajowej nr 20 natrafiono na obiekt kamienno-betonowy znajdujący się na nasypie drogi. Nie wiemy co to jest. Prace w miejscu znaleziska zostały wstrzymane, wszędzie indziej są kontynuowane bez zakłóceń – stwierdził Piotr Michalski.
Znalezisko potwierdził nam również Jakub Mackiewicz z firmy Polaqua, wykonawcy robót.
- Rzeczywiście doszło do takiej sytuacji. Zgodnie z procedurami poinformowaliśmy o tym fakcie odpowiednie służby i czekamy na ich stanowisko. Chodzi w tym przypadku o decyzję konserwatora zabytków, który przeprowadzi oględziny tego miejsca. Mają się odbyć w ciągu najbliższych dwóch tygodni – powiedział nam Jakub Mackiewicz.
Więcej informacji uzyskaliśmy od przedstawicieli gminy Kościerzyna.
- Zostaliśmy poinformowani przez kierownika projektu z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku o znalezisku, na jakie natrafiono podczas prac remontowych. Przedstawiciel GDDKiA powiedział nam również, że zwrócono się do konserwatora zabytków w sprawie wyrażenia opinii na ten temat. Jeśli chodzi o sam obiekt, to najprawdopodobniej możemy mówić o dawnym dukcie łączącym Kościerzynę z Kornem. Zostaliśmy też poinformowani przez GDDKiA w Gdańsku, że może dojść do takiej sytuacji, że konieczne będzie uruchomienie ponownego objazdu przez Łubianę – powiedział nam Grzegorz Świtała, zastępca wójta gminy Kościerzyna.
Jak się dowiedzieliśmy do spotkania przedstawicieli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku z władzami gminy Kościerzyna ma dojść jutro – 29 kwietnia. Do tematu z pewnością wrócimy.
Przypomnijmy, że że remont drogi krajowej nr 20 jest inwestycją realizowaną w ramach programu - Likwidacja Miejsc Niebezpiecznych. Ma pochłonąć ponad 46 milionów złotych. W ramach prowadzonych prac, droga krajowa nr 20 zostanie rozbudowana wraz ze skrzyżowaniami na odcinku ponad 6 kilometrów. Powstanie m.in. rondo na skrzyżowaniu drogi krajowej z drogą wojewódzką nr 235 w Kornem. Ponadto, przebudowane zostaną cztery inne skrzyżowania poprzez budowę lewoskrętów. Zmianom zostanie poddany wspomniany wyżej przejazd kolejowy. Jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku, poprawiona zostanie geometria tego przejazdu, która będzie polegać na przesunięciu jezdni o około 3,5 metra w kierunku południowym, co ma spowodować lepszą widoczność i wygodniejszy przejazd przez tory. Trzeba też wspomnieć, że zakres inwestycji obejmuje również budowę na całej długości remontowanego odcinka ciągu pieszo-rowerowego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Młeźe bonkoski bondze widziuł co to je
Wg mnie to ta drogą zrobi się bardziej niebezpieczna niż była, przy lewoskrętach jest tak wąsko na ciężarowe że trzeba uważać bo można przyhaczyć, wjazdy zjazdy z ronda też nie są komfortowe. Także szału nie ma
jak da się na sznurku do haka zaczepić to powienien wiedzieć
ten remont to jest kompletna porażka ... mieli skończyć do maja br ..., a tu - końca nie widać, nie widać, nie widać ...
Powinno oddać się główną drogę do ruchu a pobocza i ścieżki po oddaniu głównej..W tym tempie jak obecnie to potrwa jeszcze ok 4 miesiące...A może znajdą jakiegoś robaka ....pod ochroną ..i czas się wydłuży..
Ta firma już dawno powinna z budowy zejść.Lesery i nic więcej w tym temacie.W Gdyni o rok już im przedłużyli i pewnie jeszcze przedłużą bo... stare śledzie znajdą.
Teraz to już gra na zwłokę celowe działania... Co mogli znaleźć na nasypie który był usypany kiedy budowano drogę??? kamienie z betonem ???pewnie jakieś wzmocnienie nasypu którego nigdy polaqya na oczy nie widziała... Zenek co to jest ??? Pyta Janusz, Zenek odpowiada ch$j, d$$a i kamieni kupa...
Trzeba wyjść i zablokować drogę, zrobić szum medialny na całą Polskę jak GDDiK z Polaqua jedna du...(układ)zgłosić do NIK na co ida pieniadze podatników.
Nikt nie wie po co ta droga jest w ogóle dotykana skoro nigdy nie było z nią problemów
Ja też mam już dosyć tego niekończącego się od prawie roku remontu tak krótkiego odcinka drogi, która była w bardzo dobrym stanie przed tym obecnym przekopem!! Póki co poza rondem w Kornem widzę tylko nowość w postaci wielkich rowów po dwóch stronach ulicy. Ten remont to jedna wielka porażka! Niby tylko 6km, a przeciąga się w nieskończoność!
I nagle spod ziemi wyłania się dukt konny… Podczas pierwszego objazdu przejazd nie został skończony, mało tego- niewiele się w nim zmieniło. Ciekawe od kiedy planowane było odnalezienie przez wykonawcę podejrzanego zabytku konserwatorskiego, który po pierwsze wydłuży możliwość oddania inwestycji o kolejny miesiąc, po drugie pozwoli bez sprzeciwu wszystkich zrobić objazd przez Łubianę.
Efektow od paru miesiecy nie widac. Zal tylko ludzi, ktorzy ruchem steruja. Deszcz, snieg, mroz, swieta, niedziele oni stoja. Jakby nie dalo sie tej sygnalizacji ogarnac
ogarnięta sygnalizcja nic nie da skoro 10 baranów wjeżdza na czerwonym
Droga ma być zamknięta . Zostaną wytoczone objazdy a sam wiadukt ma być rozkopany do poziomu -1.5m pod poziom jeziora garczyn i dopiero ułożą przepust nowy , a stary ma być odkopany i rozebrany .
Nie wiem czy ktoś zauważył że ścieżki rowerowe będą wysyłane tylko tłuczniem i kto będzie nimi chciał jeździć-nikt. Porażka. Kompletna fuszerka.
Nie wiem czy ktoś zauważył że ścieżki rowerowe będą wysyłane tylko tłuczniem i kto będzie nimi chciał jeździć-nikt. Porażka. Kompletna fuszerka.
Mamy sierpień a budowa jak była tak dalej jest w polu ...korki codziennie ...kiedy to miał być koniec?
Młeźe bonkoski bondze widziuł co to je
Wg mnie to ta drogą zrobi się bardziej niebezpieczna niż była, przy lewoskrętach jest tak wąsko na ciężarowe że trzeba uważać bo można przyhaczyć, wjazdy zjazdy z ronda też nie są komfortowe. Także szału nie ma
jak da się na sznurku do haka zaczepić to powienien wiedzieć