Parafia w Łubianie otrzymała od zakonników z klasztoru w Niepokalanowie relikwie św. Maksymiliana Kolbe. Do kościoła trafiła część brody świętego. To jedna z niewielu relikwii tego męczennika na Pomorzu, jedyna w Diecezji Pelplińskiej.
- Jest to dla nas wielkie przeżycie i ogromne wyróżnienie – mówi Mieczysław Grajewski, proboszcz parafii pw. Św. Maksymiliana Kolbe w Łubianie.
Relikwie parafia w Łubianie otrzymała od zakonników z klasztoru w Niepokalanowie. Jak do tego doszło? – O istnieniu relikwii dowiedziałem się niedawno, zupełnie przez przypadek od jednej z parafianek – wyjaśnia ks. proboszcz. – Wcześniej nie wiedziałem, że istnieją jakieś szczątki po świętym Maksymilianie. Ciało męczennika zostało przecież spalone. Okazało się jednak, że w 1939 roku okupanci nakazali franciszkanom w Niepokalanowie wykonanie zdjęć do nowych dokumentów. Mieli być na nich bez zarostu. Więc ojciec Maksymilian ściął brodę, a jeden z braci przechowywał ją w szufladzie, bo już wówczas uważany był za świętego. Relikwie świętego zaczęto rozdawać jednak dopiero po jego beatyfikacji – podkreślił na koniec.
O relikwie parafia w Łubianie stara się dwa miesiące. – Zazwyczaj trwa to około dwunastu miesięcy – zaznacza ks. Mieczysław Grajewski.
Oficjalne wprowadzenie relikwii do kościoła odbyło się w miniony czwartek (8 października br.). W tej niecodziennej uroczystości udział wziął biskup pelpliński ks. Jan Bernard Szlaga oraz tłum wiernych.
Relikwie obecnie są przechowywane w relikwiarzu, który ufundował jeden z wiernych. W przyszłość parafia planuje zbudować specjalną kaplice wewnątrz kościoła, w której znajdować się będą relikwie.
dad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze