Na kościerskim lodowisku padł w tym roku kolejny rekord. Od połowy grudnia do końca lutego zanotowano około 15,5 tys. wejść. To o kilka tysięcy więcej niż w roku ubiegłym.
Kościerski Ośrodek Sportu i Rekreacji stara się o to, by jego oferta była atrakcyjna, a każdy sezon na miejskim lodowisku był wyjątkowy.
- W tym roku zakupiono dwójkę pomocników: pandę i misia polarnego, które uczyły najmłodszych adeptów jeździć na łyżwach, co pomagało im nauczyć się podstawowych kroków. Okazuje się, że cieszyły się popularnością nie tylko wśród najmłodszych, ale także nieco starszych amatorów łyżew - informuje dyrektor KOSiR Zbigniew Richert.
Głównym celem funkcjonowania lodowiska nie jest jednak zysk, ale szeroko pojęta promocja sportu.
- Staramy się udostępnić ten obiekt w ramach upowszechniania sportu i promocji jeżdżenia na łyżwach. To jest bardzo przydatne, ponieważ ten obiekt możemy udostępnić naszym kościerskim szkołom - dodaje Zbigniew Richert
Warto podkreślić, że w sezonie można tu jeździć na łyżwach nie tylko wtedy, kiedy temperatury są minusowe. Pozwalała na to specjalistyczna aparatura.
- Nasze lodowisko jest lodowiskiem rozkładanym. Pod całą płytą znajduje się bardzo skomplikowana infrastruktura,która mrozi je od spodu. Jest tam specjalny płyn, który dzięki temu że ma przebieg przez agregat chłodniczy, przenosi bardzo duże ujemne temperatury. Dzięki temu nawet przy dodatniej temperaturze 10 stopni, jesteśmy w stanie zamrozić lodowisko. Oczywiście ekonomicznie jest to trudne do osiągnięcia i dlatego zawsze zwracamy uwagę na to, jaka jest temperatura zewnętrzna, tak żeby korzyści, jakie mamy z lodowiska pokryły koszty - podkreśla Zbigniew Richert.
Biały orlik przestał funkcjonować z końcem lutego. KOSiR proponuje nową, wiosenną ofertę i od 1 marca zaprasza na zielony orlik. Proponuje też ciekawe zajęcia przygotowane przez wykwalifikowanych animatorów.
- Złożyliśmy 3 wnioski aplikacyjne do projektu lokalny animator sportu. Staramy się o dofinansowanie pracy animatorów na obiekcie przy ZSP nr1, ZSP nr 2 i ZSP nr 3. Nie warto zostawiać swoich kalorii przed telewizorem. Przyjdźmy i tę pozytywną adrenalinę zostawmy na Orlikach - zachęca Zbigniew Richert.
Ze szczegółową ofertą, aktualizowaną na bieżąco, można zapoznać się tutaj oraz na profilu na Facebooku.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze