Na co dzień niosą nam pomoc w różnego rodzaju wypadkach, które zagrażają naszemu życiu. Ratownicy medyczni, bo o nich mowa, kilka dni temu obchodzili swoje święto. Jak trudny jest to zawód, wiedzą o tym doskonale przedstawiciele Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie. Pomimo wyzwań, które towarzyszą im w codziennej pracy, nie ukrywają, że daje ona ogromną satysfakcję.
Największa liczba ratowników medycznych w naszym powiecie pracuje w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym kościerskiego szpitala. Jak podkreślają przedstawiciele naszej placówki medycznej, SOR jest niezwykle istotnym miejscem w zakresie zachowania bezpieczeństwa zdrowotnego całego regionu. Świadczy o tym chociażby fakt, że średnio, każdego dnia kościerski SOR przyjmuje około 100m pacjentów, spośród których kilkudziesięciu otrzymuje profesjonalną pomoc, szybką diagnostykę, skuteczną terapię i wciągu kilku godzin opuszcza oddział. Z kolei najtrudniejsze przypadki trafiają do dalszego leczenia na oddziały szpitalne lub transportowane są do specjalistycznych klinik w innych placówkach medycznych, czasami śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
- W naszej placówce są tworzone interdyscyplinarne zespoły specjalistów, a personel nieustannie podnosi swoje kwalifikacje. Ponadto prowadzone są remonty pomieszczeń, modernizacje infrastruktury, inwestycje w flotę oraz sprzęt do diagnostyki i ratowania życia – informuje Marta Lorek, pełnomocnik ds. marketingu Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie.Reklama
Dzień Ratownictwa Medycznego był okazją do spotkania przedstawicieli tej profesji z dyrekcją kościerskiego szpitala, podczas którego szefostwo złożyło życzenia oraz wyrazy uznania za codzienną pracę.
- Proszę przyjąć wyrazy uznania za pełną poświecenia i zaangażowania pracę na rzecz drugiego człowieka. W czasie udzielania pomocy w stanach zagrażających życiu i zdrowiu, niejednokrotnie wykonują państwo swoje obowiązki w niezwykle trudnych i wymagających warunkach. Dlatego, w tym szczególnym dniu, proszę przyjąć podziękowania za profesjonalizm, dyspozycyjność i umiejętność panowania nad emocjami oraz życzenia wszelkiej pomyślności i satysfakcji, jaką daje możliwość ratowania ludzkiego życia – powiedziała Marzena Mrozek, prezes Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie.Reklama
O swojej codziennej pracy mówili ratownicy medyczni z różnym stażem zawodowym.
- W kościerskim szpitalu jako ratownik pracuję dopiero kilka lat, ale pracuje mi się bardzo dobrze. Wcześniej pracowałem w wojsku, gdzie poniekąd również zajmowałem się ratownictwem medycznym. Praca w systemach ratownictwa daje dużo satysfakcji, a także okazję do rozwoju. Mój tata jeździł w pogotowiu, od dziecka miałem do czynienia z karetkami, więc od zawsze wiedziałem, co chcę robić – powiedział Przemysław Choma, ratownik medyczny z kościerskiego szpitala.Reklama
Przedstawiciele ratowników medycznych podkreślają, że ten zawód jest pewną formą powołania. Jednocześnie nie ukrywają, że niektóre sytuacje są naprawdę bardzo ciężkie.
- Do tego zawodu trzeba podchodzić z pewnym zaangażowaniem, można powiedzieć, że jest to powołanie. Do niektórych rzeczy nie można i nie idzie się przyzwyczaić np. do wypadków z udziałem dzieci. To święto traktujemy jako podziękowanie za to, co robimy – podkreślił Bartłomiej Bednarek, ratownik medyczny Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie.Reklama
Ratownicy jednocześnie zaznaczyli, że z ich punktu widzenia bardzo ważna jest poprawa infrastruktury, inwestycje w nowy sprzęt, co zdecydowanie ułatwia im codzienną pracę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze