Na środowej sesji Rada Miejska w Kościerzynie debatowała nad uchwałą intencyjną ws. połączenia miasta i gminy Kościerzyna. Pomysł Michała Majewskiego spotkał się ze sprzeciwem dziesięciu radnych - tylko pięciu z 17 radnych było za, a dwie osoby wstrzymały się od głosu. Na posiedzeniu rady miejskiej obecni byli przedstawiciele gminy Kościerzyna. Nie obyło się bez ostrej krytyki zamiaru burmistrza Kościerzyna.
O pomyśle Michała Majewskiego, by z dwóch samorządów utworzyć jeden większy już pisaliśmy. Włodarz miasta od początku swojej samorządowej kariery powtarza, że uważa iż miasto i gmina nie powinny oddzielnie funkcjonować. Podczas lipcowej sesji Rady Miasta Kościerzyna zwrócił się do radnych, by wystosować uchwałę intencyjną do sąsiadującej gminy. To nie spodobało się drugiej stronie, czyli gminie Kościerzyna na czele z wójtem Grzegorzem Piechowskim. Swój kategoryczny sprzeciw wyrazili w piśmie skierowanym do burmistrza Majewskiego, w którym nietaktem nazwali zaprezentowanie radnym tego pomysłu i prowadzenie rozmów z politykami na ten temat bez wcześniejszej konsultacji z nimi.
W ostatnią środę odbyła się kolejna sesja rady miasta, na której pochylono się nad wcześniej zapowiedzianą uchwałą intencyjną. Na obrady zaproszono przedstawicieli gminy Kościerzyna. Spotkanie rozpoczęło się od wysłuchania wypowiedzi wójta Grzegorza Piechowskiego i Andrzeja Bobera – przewodniczącego Rady Gminy Kościerzyna.
– Jestem radnym gminy Kościerzyna od 18 lat. Myślę, że jest to prawie 2/3 od kiedy gmina funkcjonuje. Z racji wykonywanego zawodu, co niektórzy mnie tu znają, wiedzą, że jestem geodetą, czyli mam szeroki kontakt z mieszkańcami gminy oraz powiatu. Nigdy nie usłyszałem z ust mieszkańca gminy Kościerzyna, żeby taką wolę przyłączenia do miasta zadeklarowali. W związku z tym, że takie deklaracje padają z drugiej strony, myślę, że powinna być inna droga do realizacji wspólnych celów, np. przez spotkanie czy dyskusje, a tego nie było. Mam nadzieję, że państwo radni przemyślicie to wszystko, jak ta sytuacja powinna wyglądać – powiedział przewodniczący Rady Gminy Kościerzyna.
Wójt Piechowski przyznał, że kiedy dowiedział się o pomyśle burmistrza, spotkał się z nim i próbował namówić do wycofania uchwały z obrad. Proponował wspólne spotkanie i zastanowienie się nad tematem.
– Wspólnie z radą wystosowaliśmy do państwa nasze stanowisko. I moglibyśmy zastanowić się nad tym, jak realizować wspólne zadania, szanując swoją autonomię, ale patrząc na interes mieszkańców miasta i gminy. Nie będę tutaj przypominać, bo pewnie państwo wiecie lepiej ode mnie, jakie było podłoże podziału 28 lat temu. Można to różnie oceniać i mieć różny stosunek do faktu, który zaistniał. Natomiast jedna rzecz jest pewna: mieszkańcy gminy Kościerzyna chlubią się tym, że mogą w samodzielny sposób podejmować decyzje za pośrednictwem radnych gminy. Na spotkaniach z mieszkańcami byłem wypytywany przez nich, czy nie przyszedłem po to, bo chcę połączyć gminę i miasto Kościerzyna, takie były zarzuty. Zarzucano mi dobre relacje z byłym panem burmistrzem, na co odpowiadałem bardzo prosto: proszę państwa, nikt nierozsądny lub rozsądny, zwał jak zwał, nie będzie podejmował takich decyzji z bardzo prostego powodu – to nie jest decyzja należąca ani do wójta, ani do burmistrza. Po pierwsze, powinniśmy zapytać naszych mieszkańców, jeśli w ogóle jest taki powód. Na wielu spotkaniach, a jest ich naprawdę wiele, jak mówił pan przewodniczący, nigdy nie padały ani wnioski, ani zapytania, kiedy czy w jaki sposób połączymy się z miastem Kościerzyna. Dobrze, gdybyście wzięli to państwo pod uwagę – mówił Grzegorz Piechowski.
Wójt apelował o to, by uszanować decyzję, którą podjęto 28 lat temu, kiedy rozdzielono jeden samorząd na dwie osobne gminy.
– Jak przyszedłem do Urzędu Gminy Kościerzyna, często zarzucano nam, że wszystkie inwestycje są realizowane w dużych miejscowościach. Obecnie praktycznie w każdej miejscowości coś się wydarzyło, nawet tej stosunkowo niewielkiej, gdzie jest 50 mieszkańców, udało nam się zbudować połączenia komunikacyjne, nowe drogi. Istotą samorządu jest zauważenie wszystkich. Natomiast jak jest w relacjach dużych miast z otoczeniem, patrząc na praktyki jakie są w Polsce, niestety bywa bardzo różnie, ale bywa tak, że gminy wiejskie są niedostrzegane, a ich potrzeby nierealizowane. Niestety praktyka, taka była 28 lat, nie mówię, że taka musiałaby być teraz, ale kiedyś była, przyczyniła się do tego, że nastąpił rozdział miasta i gminy. Ja do państwa apeluję: uszanujmy kiedyś podjętą decyzję – kontynuował włodarz gminy wiejskiej.
Kiedy głos zabrał burmistrz miasta Kościerzyna, wielokrotnie podkreślił, że uchwała ma charakter intencyjny i zwrócił się o wystosowanie jej tylko po to, by poznać osobiste przekonania radnych w tej sprawie, a nie od razu połączyć miasto z gminą. Skupił się na podkreślaniu chęci współpracy pomiędzy jednostkami.
– Jeśli nie będzie takiej woli, państwo radni jako doświadczeni samorządowcy wiedzą o tym, że zgoda i wola musi być obu samorządów, a dzisiejsza uchwała ma tylko dać jasną i klarowną odpowiedź, czy jest zgoda na to, żeby spróbować uściślić współpracę i znaleźć takie dziedziny, takie funkcjonowanie obu samorządów, żeby je wspólnie uściślić, dopracować, żeby służyły mieszkańcom zarówno gminy wiejskiej jak i miasta Kościerzyna – podkreślił Michał Majewski.
Radni miejscy w obronie gminy wiejskiej
Zasiadający w radzie miejskiej mieli różne zdanie na temat połączenia samorządów. Niektórzy poparli pomysł burmistrza, choć nierzadko i tak mieli do niego kilka uwag. Były też osoby, które wytknęły Michałowi Majewskiemu brak umiejętności zarządzania miastem i chęć odbudowania budżetu kosztem gminy wiejskiej.
– Jakie korzyści dla obu samorządów widzi pan z połączenia? Nie tylko dla miasta, bo korzyści są ewidentne. Sytuacja finansowa gminy Kościerzyna jest dużo lepsza niż miasta. Pan niestety kiepsko zarządza budżetem, jak chociażby inwestycje wielomilionowe, np.: dworzec PKP, na którym niewiele się dzieje, budowa ul. Zakładowej czy Fabrycznej, gdzie na palcach jednej ręki można policzyć liczbę samochodów przejeżdżających po nich w ciągu dnia i wiele innych pana pomysłów, które niestety pokazują kiepskie zarządzanie budżetem. Rozumiem, że pan potrzebuje pieniędzy z podatków płaconych przez podatników gminy Kościerzyna. Połączenie, zdaniem pana, ma służyć obu samorządom, więc bardzo proszę o przedstawienie tych korzyści oraz informacji, z jakich dodatkowych funduszy europejskich i krajowych, z których nie można dziś korzystać, skorzystają połączone samorządy, jak to pan wskazuje w projekcie uchwały – dopytywała radna Katarzyna Knopik.
– Inwestycje w poszczególnych latach różnie były oceniane przez różnych radnych. Poczekajmy do zakończenia roku, do zamknięcia budżetu, wtedy będziemy podejmować decyzje. W przyszłym roku będzie podejmowana decyzja o udzieleniu lub nieudzieleniu absolutorium. Nieodzownym, głównym, pierwszym celem w poszczególnych strefach jest oszczędność, którą daje połączenie obu samorządów, a tą oszczędnością jest np. funkcjonowanie jednej rady – argumentował burmistrz.
Włodarz miasta odniósł się również do zarzutu związanego z budżetem:
– Budżet gminny z wyników, które możemy za I półrocze odczytać, wygląda bardzo dobrze, natomiast absolutnie nie zgodziłbym się ze zdaniem, że po I półroczu budżet miasta jest w jakiś sposób zagrożony. Rzeczywiście, przy liczbie inwestycji, przy tym wszystkim, co się dzieje jest on stabilny. Może rzeczywiście dużo wydaliśmy obligacji, być może zadłużenie jest w górnym poziomie, ale jest on bardzo stabilny – powiedział Michał Majewski.
Radna Knopik zapytała o nazwiska radnych z gminy Kościerzyna, którzy wcześniej poparli pomysł burmistrza Majewskiego, o czym sam wspomniał włodarz w trakcie lipcowej sesji. Burmistrz odmówił wymienienia nazwisk.
Do sytuacji ekonomicznej miasta nawiązał również Aleksander Mach, który stwierdził, że chęć połączenia gmin wygląda jak skok na kasę. Radny skupił się też na innej wcześniej poruszonej kwestii:
– To jest właśnie przykład, panie burmistrzu, jak nie powinno się prowadzić rozmów, jak nie załatwiać spraw. Stąd mam tutaj pretensje, bo ja powiedziałem, nawet bardzo dobry projekt można zepsuć. Ja tutaj słyszę o czterech, pięciu radnych gminy, którzy na ostatniej sesji byli za tym projektem, a przed sobą mam pismo wystosowane do burmistrza Michała Majewskiego, w którym jest napisane, że Rada Gminy Kościerzyna przyjęła stanowisko podczas sesji, w której to 15 radnych. A więc wszyscy radni gminy oraz wójt jednogłośnie nie popierają tej decyzji. Nie wiem zatem, o jakich pan radnych mówił, jeszcze przed chwilą mówiąc, że nie ujawni ich nazwisk […]. Jest też kolejna rozbieżność, z którą przynajmniej mijał się pan z prawdą na kolejnej sesji. Zapewniał pan, że prowadzi rozmowy i uczulał mnie pan na to, że nie wszystko musi być na piśmie, bo pan jest człowiekiem biznesu i słowo jest droższe od pieniędzy. Nie trzeba kwestii formalnych, pan prowadzi takie rozmowy, a w piśmie, które pan też otrzymał, jest stanowisko rady gminy i wójta i zacytuję jedno zdanie: Zwracamy jednak uwagę panu burmistrzowi, że publiczna prezentacja pomysłu połączenia gminy Kościerzyna i miasta Kościerzyna bez wcześniejszej konsultacji z zainteresowanymi stronami jest co najmniej dużym nietaktem stawiającym samorząd gminy Kościerzyna w niezręcznej sytuacji, gdyż musimy prostować nietrafne wypowiedzi burmistrza Kościerzyny niemających odzwierciedlenia w faktach. To pismo jest podpisane przez pana wójta i radnych. Jako radny na ostatniej sesji dostałem informację, że były prowadzone rozmowy, a tu się okazuje, że burmistrz przynajmniej mijał się z prawdą, jak wynika z pisma – mówił radny Mach.
O woli mieszkańców gminy wspomniał wiceprzewodniczący rady miejskiej, Tomasz Dargacz:
– Zrobiłem taką własną ankietę, zapytałem mieszkańców gminy wiejskiej, pracowników, tych, z którymi mam kontakt, to zdecydowanie są na nie, kategorycznie są przeciw. Jeśli chodzi o mieszkańców miasta, to najczęściej odpowiedź jest zgoła inna. Już nawet mieszkańcy, którzy nie za bardzo się orientują, jak funkcjonuje samorząd terytorialny już potrafią powiedzieć np.: „A nie, bo radnych miejskich będzie więcej, u nas będzie mniej. Oni się dogadają między sobą”. To są przyziemne sprawy, ale ci mieszkańcy od razu wiedzą, jakie problemy mogłoby powstać, myślą po prostu w swoim interesie – opowiedział wiceprzewodniczący.
Połączenie strategicznym działaniem burmistrza?
Radny Tomasz Szala zwrócił uwagę na korzyści płynące dla mieszkańców z połączenia gmin. Miałoby to być m.in. udział w podatku PIT, wyrównujący dysproporcje dochodowe. Radnemu nie spodobało się to, w jakim tonie radni wiejscy i wójt napisali pismo, którego adresatami byli radni miejscy i burmistrz.
– Tyle się mówi o współpracy i zachowaniu autonomii, natomiast w tym piśmie są sformułowania typu „zwracamy uwagę”, „to kolejny nietakt”, „musimy prostować nietrafne wypowiedzi”, „nie ma to odzwierciedlenia w faktach”, a być może dla pana burmistrza, dla wielu ludzi, z którymi pan burmistrz rozmawiał są to akurat trafne wypowiedzi i argumenty. Nie możemy w ten sposób oceniać i odbierać autonomii wypowiedzi w tym przypadku panu burmistrzowi. W piśmie przesłanym do Rady Miasta z Urzędu Gminy Kościerzyna podpisanego przez zastępcę wójta gminy, pana Grzegorza Świtałę, jest sformułowanie, że pan wójt życzy nam mądrości podczas głosowania nad projektem tej uchwały. Szanowni państwo, jeżeli zagłosuję za przyjęciem tej uchwały albo wstrzymam się, to znaczy, że nie wykażę się mądrością? Naprawdę trzeba ważyć słowa, bo my jesteśmy niezależnym organem, nikt nie może wpływać na nasze decyzje i sugerować, że mogą być one niemądre w oczach pana zastępcy wójta – radny Szala zwrócił się do rady i wójta gminy.
Po stronie burmistrza stanął też Kazimierz Maszk.
– Każdy włodarz musi patrzeć strategicznie na lata do przodu. Jeśli on teraz nie podejmie działań, to za trzy, cztery lata będzie za późno, już będziemy uduszeni, dlatego w pełni popieram działania burmistrza. To jest uchwała intencyjna, my dopiero udzielamy pozwolenia na dalsze działanie […]. Jest to strategicznie bardzo dobry pomysł. Mamy trzy lata na dyskusję i powinniśmy to podjąć w celach rozwoju naszego miasta – mówił przewodniczący Komisji Komunalnej.
Radny Michał Kujach przekonywał, że gdyby współpraca pomiędzy samorządami była rzeczywiście dobra, wtedy nie prowadziliby tej dyskusji.
– Podam przykłady, na które czekają mieszkańcy Kościerzyny, a jeszcze bardziej mieszkańcy gminy wiejskiej. Mam tu na myśli ścieżki rowerowe Kaliska, Wielki Klincz, Sarnowy. Jeszcze tego nie ma, a ludzie czekają, chętnie jeździliby na rowerach. Druga sprawa też dotyczy komunikacji, myślę, że mieszkańcy sąsiednich miejscowości czekają na rozszerzenie darmowej komunikacji autobusowej – mówił Michał Kujach.
Jak zagłosowano?
W głosowaniu wzięło udział 17 radnych miasta Kościerzyna. Poparło ją pięć osób, co okazało się niewystarczające w porównaniu z dziesięcioma głosami przeciw i dwoma wstrzymującymi się.
Na koniec ponownie zabrał głos wójt Piechowski, który zwrócił uwagę na to, że radni za bardzo skupiają się na korzyściach płynących dla miasta, a w tej sytuacji trzeba myśleć o plusach dla mieszkańców obu samorządów.
A co Wy o tym sądzicie? Uważacie, że gmina i miasto powinny zostać połączone, czy wolicie aktualny stan rzeczy?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Żadnego połączenia nie będzie
Będzie, będzie. Rząd dokona zmniejszenia liczby gmin. Jest to w planach strategicznych.
Będzie rząd PIS zlikwiduje tak zwane "gminy przy miejskie ". Niestety nic z tym nie zrobimy. Dobra zmiana zmieni i Ziemie Kościerską.
Pan burmistrz Majewski działa jak jego mocodawcy z obecnej ekipy rządzącej. Za kilka lat kiedy powrócą normalne czasy , to trzeba byłoby wszystko na nowo ,,odkręcać" łożąc kolejne środki . Dziękuję , że mamy jeszcze wielu mądrych ludzi w obu samorządach oraz wśród mieszkańców.
Perfidia Pana Burmistrza jest niebywała.
Pan Majewski mógłby posłużyć jako ciekawy eksponat w Costerina Park.
Dziękujemy, koniec szopki, proszę się rozejść :)
Nie wiem po co Piechowski sie opiera, jak za kilka lat PIS i tak ma w planie komasację gmin. Będzie ich znacznie mniej niż teraz. Także i tak od tego sie ucieknie.
https://www.youtube.com/watch?v=CTsAK03vBZg
Burmistrz jest bardzo gościnny.
Michał Majewski i tak doprowadzi do połączenia Miasta i Gminy Kościerzyna. Rząd dobrej zmiany doprowadzi do ogólnopolskiej likwidacji "tzw. gmin przy miejskich". Zobaczycie w następnych wyborach samorządowych wybierzemy Burmistrza Miasta i Gminy Kościerzyna i Radę Miasta i Gminy Kościerzyna.
Jak ktoś nie potrafi zarządzać tym co ma, to zazdrości gospodarnemu sąsiadowi, a do tego rozpowiada wszędzie, że jego niepowodzenia są winą sąsiada. Tutaj wygląda to podobnie
Zobaczcie jak tylko poruszony został temat rozbudowanej administracji to od razu jaka walka i szum robiony przez URZĘDNIKÓW. Michał Majewski myśli jak przedsiębiorca więc chce ograniczać etaty i obniżyć koszty. Nawet rząd PIS mówi otwarcie o cięciach etatów w administracji. Dość biurokracji.
A to, że miasto skonsumuje większość środków inwestycyjnych na swoje cele, a mieszkańcy gminy będą oglądać gest Kozakiewicza w najlepszym razie, to już pewnie nie ma znaczenia... Jestem mieszkańcem gminy, pamiętam czasy wspólnego samorządu i nie zamierzam tego ponownie przerabiać. A ten dobry gospodarz, przedsiębiorca niech się lepiej własnym podwórkiem zajmie
Michał Majewski "myśli" Dobry dowcip ????
Ten Wasz burmistrz musi mieć dobrego dilera albo bierze podwójnie
koscierzyna za starych włodarzy niby nie byla do ruszenia bo zamiatali tutaj swoje szemrane interesy i było ok...przypomnijcie sobie co nie którzy mają wyroki w sprawie działek itd...i było niby lepiej. scalić to pseudo miasto i patrzeć na ręce , obecny Pan Burmistrz dużo dobrego robi dla waszego miasta i nie przeszkadzajcie mu PLATFORMOWCY
Tylko że to Miasto ma długii...
PIS i tak połączy miasto i gminę. Osoby na ważnych stanowiskach w Gminie Kościerzyna np. Sekretarza, Zastępcy Wójta są kompetentne, ale z PO a to tylko podsyca atmosferę między Miastem i Gminą. Wystarczy zobaczyć w jaki sposób na sesjach Burmistrz odpowiada na pytania Pani Radnej Knopik. Nic nie trzeba komentować. Z wojny Polsko - Polskiej zrobiła się wojna Miejsko - Gminna.
TAK! Połączmy te dwa chore środowiska. Redukcja urzędników o 30% i już są oszczędności. O towarzystwie wzajemnej adoracji w samorządzie gminnym/miejskim? nie wspomnę (zawsze negatywne doświadczenia). Ościenne gminy myślą globalnie (i mają efekty) a nasi lokalnie (ja sobie, ja mam, ty sobie, ty masz) i nawet 15 km ścieżki rowerowej nie ma w okolicy. Przerost formy nad treścią. Jedna gmina, większy budżet, mniej urzędników, mniejsze koszty, więcej dla mieszkańców, mniej kłótni pseudo gminnych gwiazd, mniej wpływów/korupcji i zależności towarzyskich. Marzenie anty (PO,PiP,SLD,...) Zdrowia życzę i spokoju KgB
Ile inwestycji można by zrobić dzięki tym oszczędnością.
Nie ma ani jednego ekonomicznego i organizacyjnego argumentu przeciko połączeniu. Połączenie Miasta i Gminy to same plusy.
W końcu powstały by drogi rowerowe łączące miasto z okolicznymi wioskami na przykład Skorzewem i Dobrogoszczem. Komunikacja miejska mogłaby jeździć do okolicznych miejscowości na przykład do Juszek. Na pewno w komunikacji autobusowej nastąpiłaby rewolucja zwłaszcza, że Burmistrz ma ogromne doświadczenie w transporcie i logistyce a niestety Wójt wcale nie rozumie tych zagadnień.
W końcu powstały by drogi rowerowe łączące miasto z okolicznymi wioskami na przykład Skorzewem i Dobrogoszczem. Komunikacja miejska mogłaby jeździć do okolicznych miejscowości na przykład do Juszek. Na pewno w komunikacji autobusowej nastąpiłaby rewolucja zwłaszcza, że Burmistrz ma ogromne doświadczenie w transporcie i logistyce a niestety Wójt wcale nie rozumie tych zagadnień.
Przeczytajcie drugi komentarz Radnego Tomasza Dargacza pod artykułem na stronie radia weekend bardzo rzeczowy i wprost. Pan Radny Tomasz Dargacz dobrze to określił w przyszłości i tak musi to nastąpić. W komentarzu na stronie radia weekend bardzo dobrze i prost to wytłumaczył. https://weekendfm.pl/?n=86033&koscierzyna_-polaczenie_miasta_i_gminy_koscierzyna_w_jeden_samorzad_temat_byl_dyskutowany_podczas_sesji
Gmina od kilku tygodni nie jest już za PIS więc łączenie gminy z miastem jest bez sensu Panie Majewski.
Żadnego połączenia nie będzie
Będzie, będzie. Rząd dokona zmniejszenia liczby gmin. Jest to w planach strategicznych.
Będzie rząd PIS zlikwiduje tak zwane "gminy przy miejskie ". Niestety nic z tym nie zrobimy. Dobra zmiana zmieni i Ziemie Kościerską.