Reklama

Radni z gminy Dziemiany zapewnili sobie wyższe diety

Radni z gminy Dziemiany podwyższyli sobie diety, które otrzymują z pieniędzy podatników za pełnienie swojej funkcji. Poszły one w górę o kilkaset złotych. Nie wszyscy jednak radni byli zwolennikami podwyżki. Część z nich sygnalizowała, że za te pieniądze można zrobić coś bardziej pożytecznego dla społeczeństwa, i w efekcie głosowała przeciw takiemu posunięciu.

Radni gminy Dziemiany to kolejni samorządowcy z naszego regionu, którzy zdecydowali się na zmianę wysokości swoich diet. Kilka tygodni wcześniej, taki ruch wykonali radni powiatu kościerskiego, gminy Kościerzyna, Stara Kiszewa oraz Liniewo. Przedstawiciele wspomnianych samorządów zafundowali sobie spore podwyżki. Nie inaczej było w przypadku radnych gminy Dziemiany. O konieczności zmian w dietach mówił w czasie sesji Rady Gminy Tomasz Borzyszkowski, szef komisji infrastruktury i budżetu RG Dziemiany.

- Chciałbym podkreślić, że obecne diety zostały ustalone w 2015 roku. Od tego czasu wzrosły koszty podróży, inflacja, koszty pełnienia tej funkcji społecznej też wzrosły. Można też wspomnieć, że w roku 2015 minimalne wynagrodzenie wynosiło 1750 zł, natomiast w roku 2022 ma wynieść 3010 zł. Więc widać, że to bardzo duży wzrost. Dlatego jest propozycja procentowego zwiększenia tych diet. Została ona omówiona na komisji i zyskała pozytywną opinię. Należy podkreślić, że to jest zwrot kosztów poniesionych przez radnych, a nie wynagrodzenie. Na pewno z własnego doświadczenia wiem, że ponosimy większe koszty, niż dieta, którą otrzymujemy, ale taka jest nasza społeczna rola żeby służyć mieszkańcom – argumentował przewodniczący komisji infrastruktury i budżetu.

Reklama

Inny pogląd na tę sprawę miała radna Dorota Łopusiewicz, która podkreśliła, że funkcji radnego nie powinno się pełnić ze względu na wysokość diety.

- Radni powinni być aktywni i prospołeczni, a nie sugerować się pieniędzmi. Ponadto, jakiś czas temu wnioskowałam o kamerę, która miała być postawiona przy amfiteatrze. Kosztowała 6 tys. zł, ale pieniędzy nie było. Jeśli ta podwyżka przejdzie, to w skali roku jest to koszt dla budżetu około 90 tys. zł. Moglibyśmy mieć więc 15 kamer. Bylibyśmy wtedy najbardziej zmonitorowaną gminą wiejską w Polsce. Przydałoby się również stanowisko – etat dla osoby zajmującej się pozyskiwaniem funduszy, która byłaby do dyspozycji każdego mieszkańca. W zamian za tę podwyżkę można byłoby zrobić jeszcze wiele innych rzeczy, np. siłownię na powietrzu, czy postawić więcej koszy na śmieci w miejscach publicznych – stwierdziła radna Łopusiewicz.

Reklama

Swoje kontrargumenty przedstawił radny Krzysztof Rolbiecki, który zaznaczył, że koszt jego udziału w sesji z powodu nieobecności w pracy, to 150 zł. Dodał jednocześnie, że są osoby, które z powodu uczestnictwa w sesjach tracą jeszcze większe pieniądze.

- To jest rekompensata za to, że ja nie otrzymuję swojej gaży w swojej pracy. Ja mam dzisiaj urlop bezpłatny. Trzeba liczyć grosz do grosza, a nauczyciele wielkich pieniędzy nie zarabiają. Ja  muszę mieć te pieniądze, aby utrzymać rodzinę, dom, zapłacić podatki – tłumaczył radny Rolbiecki.

Reklama

Głos w dyskusji ponownie zabrał radny Borzyszkowski.

- Ja bym jeszcze dodał, że maksymalna dieta jaka tutaj przysługuje, to jest 2147 zł, a my bierzemy z tego tą symboliczną kwotę, bo inne gminy korzystają z tych maksymalnych – argumentował radny.

Podobnie jak w przypadku dyskusji w innych radach gmin, także i tutaj padały propozycje, aby ci radni którzy nie zgadzali się z podwyżką, przeznaczyli ją na szczytne cele. Ostatecznie, podwyżka stała się faktem, bo zagłosowało za nią 10 radnych (Tomasz Borzyszkowski, Grzegorz Eichmann, Andrzej Hoppe, Mieczysław Jenta, Krystian Kaszubowski, Tomasz Knopik, Stanisław Kuczkowski, Krzysztof Rolbiecki, Ewa Szulta i Maria Turzyńska-Stopa), a 3 było przeciw (Dorota Łopusiewicz, Jan Narloch i Krystian Sikora).

Reklama

Decyzja radnych gminy Dziemiany skutkować będzie tym, że będą oni otrzymywać diety w następującej wysokości: przewodniczący Rady Gminy – 1826 zł, wiceprzewodniczący RG – 1289 zł, przewodniczący stałych komisji – 1289 zł, radni członkowie 2 komisji lub więcej – 967 zł.

Dodajmy, że przed podwyżką diety radnych wynosiły: przewodniczący RG – 1324 zł, wiceprzewodniczący RG – 790 zł, przewodniczący komisji stałych – 790 zł, radni członkowie 2 komisji – 620 zł.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Dziemiany - niezalogowany 2022-01-13 12:50:42

    Mam nadzieja ze wyborcy zapamietaja tych 10 nazwisk przy nastepnych wyborach....dojną ojczyzne racz nam dać panie.....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Dziemiany - niezalogowany 2022-01-13 13:23:35

    Brawo Pani Doroto! Niech sesje będą po pracy w czasie wolnym jeżeli ktoś nie chce być "stratny". Pewnie nikt nie będzie chetny do bycia w radzie... no może te 3 osoby. Pozdrawiam !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2022-01-13 13:49:07

    Brawo Pani Doroto . Teraz wyszło szydło z worka po co tam ktoś jest.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości