Michał Majewski nie zgodził się na umorzenie podatków dla kościerskiego oddziału Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Jako argument podał fakt, że ta organizacja nie prowadzi działalności kulturalnej, czym wprowadził w osłupienie niektórych rajców. Radna Maria Mach bez ogródek stwierdziła, że burmistrz ją oszukał.
Burzliwą dyskusję na ostatniej sesji Rady Miasta Kościerzyna wywołała kwestia podatku odprowadzanego przez Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie w Kościerzynie od ¼ nieruchomości Centrum Kultury Kaszubskiej Strzelnica, której jest właścicielem. Wniosek o jego umorzenie nie spotkał się ze zrozumieniem burmistrza Michała Majewskiego, co wprowadziło w osłupienie część rajców. Głos w tej sprawie zabrała m.in. Maria Mach.
- Jako członkini ZKP w Kościerzynie czuję obowiązek ustosunkowania się do pisma burmistrza z lutego 2023 roku. Zostałam oszukana przez pana panie burmistrzu na jednej z sesji. Pan się powołał na moją osobę, wprowadzając w błąd radnych. Wygląda na to, że treść pisma została uzgodniona ze mną, co jest nieprawdą. W przytoczonym piśmie stwierdził pan, że Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie nie prowadzi działalności kulturalnej w rozumieniu ustawy. To oznacza, że jest brak podstaw do zastosowania tej szczególnej ulgi podatkowej. Z tego pisma wynika, że nie ma pan pojęcia o działalności kulturalnej i nie wie, jaką działalność prowadzi ZKP w Kościerzynie, co nie świadczy dobrze o gospodarzu naszego miasta. Tym bardziej, że w wielu wydarzeniach brał pan udział. Nie wystarczy założyć kaszubskiego stroju i zrobić zdjęcie. Małą ojczyznę trzeba mieć w sercu, a nie na zdjęciu. Nie życzę sobie, by pan manipulował moją osobą i oczekuję przeprosin. Powinien pan przeprosić wszystkich członków ZKP w Kościerzynie. Teraz wiem, że nie można panu ufać – powiedziała Maria Mach.Reklama
Przedstawiła również krótko ponad 60-letnią historię ZKP w Kościerzynie, a także najważniejsze wydarzenia kulturalne zrealizowane przez tę organizację.
Burmistrz Michał Majewski podziękował radnej za przedstawioną historię, ale jednocześnie zapytał jaki podatek ZKP w Kościerzynie zapłaciło od 2014 roku. Jak poinformowała radna Katarzyna Knopik, od 2014 ZKP było zwolnione z podatku, ale od dwóch lat jest już problem i musi go uiszczać. Warto w tym miejscu wspomnieć, że w skali roku organizacja płaci podatek w wysokości 2,4 tys.zł.
- To jest bardzo mała kwota dla budżetu miasta, a ogromna dla ZKP. Przypomnę tylko, że utrzymujemy się tylko i wyłącznie ze składek członkowskich, które wynoszą 30 zł od osoby dorosłej, a uczniowie i seniorzy płacą 15 zł. Chciałabym też dodać, że realizujemy różne projekty, na które potrzebujemy wkładu własnego. Zwolnienie z podatku bardzo by nam pomogło – powiedziała radna Knopik.
Swojego zdumienia zaistniałą sytuacją nie ukrywał radny Tomasz Szala, który przytoczył dwa akty prawne, na mocy których kościerski oddział ZKP mógłby być dalej zwolniony z płacenia podatku.
Michał Majewski tłumaczył, że to jest skomplikowana procedura, ponieważ obiekt ma różnych właścicieli. Ponadto zwrócił uwagę, że jeśli ZKP w Kościerzynie zostałoby zwolnione z podatku, to wówczas takim przywilejem musiałyby być objęte inne jednostki kultury takie jak np. Kościerski Dom Kultury, czy Muzeum Ziemi Kościerskiej.
- Nie możemy podjąć takiej decyzji tylko i wyłącznie dla ZKP. Rzeczywiście, w poprzednich latach takie zwolnienia były, ale dwa lata temu zmieniły się przepisy i teraz nie możemy tego robić. Nie jestem prawnikiem, ale taką opinię otrzymałem z biura prawnego i te argumenty zostały przedstawione w piśmie do ZKP – stwierdził Michał Majewski.Reklama
Argumenty burmistrza nie przekonały części radnych.
- Za tą decyzją musiało stać coś innego. Skoro przez tyle lat umorzenie było możliwe, to co się stało, że teraz nie można tego zastosować. Niech pan poda merytoryczne powody, bo te, które pan przedstawił, są po prostu nieprawdziwe – powiedział radny Mach.
Dodajmy na koniec, że Michał Majewski zadeklarował, że władze miasta jeszcze raz pochylą się nad sprawą podatku uiszczanego przez Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie w Kościerzynie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie wiem bliżej kim jest pani radna Mach, ale zgadzam się z nią, że ten burmistrz nie ma pojęcia o działalności kulturalnej. Wcześniej pokazał, że nie ma pojęcia o działalności sportowej w mieście. Wygląda na to, że w wielu dziedzinach nie ma pojęcia o danej działalności, a mimo to trwa na stanowisku burmistrza i chyba jest z tego zadowolony. Najbardziej jednak dotkliwe dla samorządowca jest to, że ktoś publicznie ogłosi, że nie ma już do niego zaufania, tak jak zrobiła to radna. To jest czerwona kartka i dyskwalifikacja takiego samorządowca. Trudno sobie wyobrazić jak on może teraz normalnie funkcjonować jako burmistrz, skoro tyle stracił i to nie tylko w oczach radnej. Pisałem już tu kiedyś, że tego człowieka trzeba przeczekać, by później z kopyta ruszyć z rozwojem Kościerzyny, na taką miarę, na jaką zasługują mieszkańcy i samo miasto.
Nie wiem bliżej kim jest pani radna Mach, ale zgadzam się z nią, że ten burmistrz nie ma pojęcia o działalności kulturalnej. Wcześniej pokazał, że nie ma pojęcia o działalności sportowej w mieście. Wygląda na to, że w wielu dziedzinach nie ma pojęcia o danej działalności, a mimo to trwa na stanowisku burmistrza i chyba jest z tego zadowolony. Najbardziej jednak dotkliwe dla samorządowca jest to, że ktoś publicznie ogłosi, że nie ma już do niego zaufania, tak jak zrobiła to radna. To jest czerwona kartka i dyskwalifikacja takiego samorządowca. Trudno sobie wyobrazić jak on może teraz normalnie funkcjonować jako burmistrz, skoro tyle stracił i to nie tylko w oczach radnej. Pisałem już tu kiedyś, że tego człowieka trzeba przeczekać, by później z kopyta ruszyć z rozwojem Kościerzyny, na taką miarę, na jaką zasługują mieszkańcy i samo miasto.