Reklama

Przez cztery dni mieszkańcy Szarloty nie mieli prądu

Mieszkańcy Szarloty w gminie Kościerzyna nie kryją swojego oburzenia. Przez cztery dni nie mieli w swoich domach prądu, pomimo tego, że awaria została zgłoszona natychmiast. Prąd powrócił dopiero dzisiaj (wtorek 28 lutego).

Mieszkańcy powiatu kościerskiego, szczególnie ci starsi, z pewnością mają w pamięci epokę słusznie minioną, kiedy to bardzo często ze względów oszczędnościowych dochodziło do planowanych przerw w dostawie prądu. Takie sytuacja miały miejsce zazwyczaj w weekend, gdy duże zakłady przemysłowe nie pracowały.

Mogłoby się wydawać, że takie zdarzenia przeszły już do historii, ale jak się okazuje, nic bardziej mylnego. Przekonali się o tym mieszkańcy Szarloty w gminie Kościerzyna, którzy przez kilka dni byli pozbawieni prądu.

Reklama
- Z brakiem prądu borykaliśmy się od soboty. Sprawa została natychmiast zgłoszona, ale prądu jak nie było, tak nie było. Największy problem oczywiście dotyczył lodówek, które się rozmroziły. Jak można w dobie XXI wieku tak żyć? Kontakt z dostawcą jest praktycznie niemożliwy, dlatego postanowiliśmy nagłośnić tę sprawę – mówi jeden z mieszkańców Szarloty.

W imieniu mieszkańców skontaktowaliśmy się z przedstawicielem Energi Operator i poprosiliśmy, aby wyjaśnił, dlaczego mimo upływu tylu dni, awaria nie została jeszcze usunięta.

Reklama
- Na chwilę obecną mogę powiedzieć tylko tyle, że wpłynęło do nas tylko jedno zgłoszenie dotyczące braku prądu w miejscowości Szarlota. Otrzymaliśmy je wczoraj wieczorem (poniedziałek 27-lutego-przyp. red.). Ekipa jeszcze dzisiaj zostanie wysłana na miejsce, aby zapoznać się z problemem i go jak najszybciej rozwiązać – powiedział nam Grzegorz Baran, koordynator ds. kontaktów z mediami Energa Operator.

Z takim tłumaczeniem nie zgadzają się sami zainteresowani.

- Jak powiedziałem wcześniej, sąsiedzi telefonowali, aby poinformować o awarii już w sobotę. Natomiast ja osobiście wczoraj wieczorem wysłałem wiadomość elektroniczną w tej sprawie. Można więc wywnioskować, że telefoniczne zgłoszenia nie przyniosły żadnego skutku. Nie wiem, być może osoba, która je przyjmowała, nie zanotowała tego faktu i nie przekazała dalej. Inaczej tego nie potrafię wytłumaczyć – stwierdza nasz rozmówca.

Reklama

Ostatecznie, awaria została usunięta dzisiaj, w poniedziałek, 28 lutego, co miało miejsce już po naszej interwencji.

Przypomnijmy, że w naszym regionie najczęściej do przerw w dostawie prądu dochodzi podczas trudnych warunków pogodowych. Tak było w trakcie ostatniej wichury, która w połowie lutego przeszła przez Pomorze.

Jak się okazuje coraz bardziej gwałtowne zjawiska atmosferyczne mogą się przyczynić do poprawy sytuacji związanej z brakiem prądu. Wiedzą o tym mieszkańcy gminy Dziemiany, którzy jeszcze kilka lat temu bardzo często zmagali się z takim problemem.

Reklama
- Sytuacja była naprawdę dramatyczna. Na terenie naszej gminy bardzo często dochodziło do awarii, której skutkiem były wielodniowe przerwy w dostawie prądu. Wystarczył lekki wiatr, a linie rwały się niczym pajęczyna. Zimą takie skutki wywoływało nawet lekkie oszronienie. To była katastrofa. Paradoksalnie, sprawa uległa zdecydowanej poprawie po pamiętnej nawałnicy, która bardzo mocno dotknęła naszą gminę. Od tego momentu rozpoczęła się gruntowna modernizacja linii energetycznych i dzisiaj sytuacje, o których mówiłem, są już tylko niemiłym wspomnieniem. A najlepszym tego dowodem jest fakt, że podczas ostatniej wichury, kłopoty z prądem miały miejsce tylko w sołectwie Raduń – podsumowuje Leszek Pobłocki, wójt gminy Dziemiany.
Leszek PobłockiLeszek Pobłocki

Czy miałeś problem z długimi przerwami w dostawie prądu?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości