Część radnych gminy Liniewo jest zbulwersowana zachowaniem przewodniczącego Rady Gminy Adama Sosnowskiego. Ich zdaniem, przekroczył on swoje uprawnienia, a prowadząc obrady sesji złamał podstawowe zasady demokracji.
Sytuacja, jaka rozegrała się podczas ostatniej sesji Rady Gminy Liniewo, była pozornie banalna. A wszystko zaczęło się od wniosku radnego Piotra Krzyżanowskiego, dotyczącego pisma, które wpłynęło do przewodniczącego.
- Jakiś czas temu podczas posiedzenia Komisji Oświaty dyskutowaliśmy na temat pisma, jakie wpłynęło do przewodniczącego od pracownic jednej ze szkół z terenu gminy Liniewo. Podczas sesji zapytałem, co się stało z tym pismem i zaproponowałem rozszerzenie porządku obrad o tę właśnie kwestię. Przewodniczący na to się nie zgodził, czym w moim przekonaniu przekroczył swoje kompetencje, ponieważ nie może sam decydować o tym, co powinno znaleźć się w porządku obrad sesji Rady Gminy. W takiej sytuacji może nasunąć się pytanie, ile pism kierowanych do przewodniczącego, nigdy nie trafiło na forum Rady Gminy – uważa radny Piotr Krzyżanowski.
Przewodniczący RG Liniewo Adam Sosnowski odpowiadając na sesji Piotrowi Krzyżanowskiemu stwierdził, że jego propozycja jest wysoce niezasadna.
- Przewodniczący według swoich kompetencji przekazuje pisma odpowiednim organom. Nie widzę tutaj żadnej potrzeby żebym tłumaczył coś co jest oczywiste i jasne. Nie ma więc zasadności wprowadzenia tego punktu do porządku dzisiejszych obrad. Wszystkie pisma przekazuję zgodnie z kompetencją – argumentował Adam Sosnowski.
W odpowiedzi, Piotr Krzyżanowski podkreślił, że złożył wniosek formalny, by kwestia pisma skierowanego do przewodniczącego stanęła na porządku dziennym obrad sesji Rady Gminy Liniewo.
- Złożyłem formalny wniosek i tylko Rada Gminy w głosowaniu może rozstrzygnąć, czy jest on zasadny, czy też nie – nie dawał za wygraną radny Krzyżanowski.
Do dyskusji włączył się radny Stanisław Narloch.
- Ja bym żądał, aby na przyszły raz, była opinia radcy prawnego w tej sprawie. Chodzi o to, żeby nie było wątpliwości, jak to się ma do regulaminu pracy rady i przewodniczącego – stwierdził radny Narloch.
Przewodniczący Sosnowski nie odniósł się do słów radnego Stanisława Narlocha i zaproponował głosowanie nad całością porządku obrad, na co ponownie zareagował radny Krzyżanowski, przypominając, że zgłosił wniosek formalny.
- Ja nie przyjmuję tego wniosku – uciął dalszą dyskusję przewodniczący Sosnowski.
Po tych słowach, niektórzy radni stwierdzili, że przewodniczący swoim zachowaniem łamie podstawowe zasady demokracji. Warto w tym miejscu wspomnieć, że wcześniej, Adam Sosnowski poddał pod głosowanie poszerzenie porządku obrad o propozycję uchwały przygotowanej przez wójta w sprawie wyrażenia zgody na udzielenie pomocy finansowej dla powiatu kościerskiego.
Sytuacja, jaka miała miejsce na sesji jest dość rzadkim zjawiskiem w przypadku pracy organów uchwałodawczych, jakimi są rady gmin. Ale nie oznacza to, że do takich sporów nie dochodziło i nie ma orzecznictwa w takich sprawach. Przykładem może być wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z marca 2019 roku, który dotyczy m.in. kompetencji przewodniczącego rady. W tej konkretniej sytuacji, sąd rozpatrywał sprawę Rady Miasta Gdańska, która nadała kompetencje przewodniczącemu do przekazywania skarg, wniosków lub petycji Komisji ds. Skarg, Wniosków i Petycji w sprawach, w których rada jest organem właściwym do ich rozpatrzenia, a w przypadku, gdy rada nie jest właściwa do rozpatrzenia – właściwemu organowi. Taka decyzja Rady Miasta Gdańsk wyrażona w formie uchwały została zaskarżona przez wojewodę do sądu.
W ocenie sądu, nie ma wątpliwości co do pozycji ustrojowej przewodniczącego rady, którego uprawnienia nie różnią się od pozostałych radnych. Przewodniczący rady wykonuje jedynie szereg czynności o charakterze materialno-technicznym. Sąd zwrócił też uwagę, że zadaniem przewodniczącego jest wyłącznie organizowanie prac rady oraz prowadzenie rady. Z treści przepisów przywołanych przez sąd wynika również, że właściwym do przekazania skargi, wniosku czy petycji jest organ gminy, którym jest rada, a nie przewodniczący rady, który nie ma statusu organu.
Podsumowując prostym językiem, konkluzja wyroku sądu jest taka, że przewodniczący rady gminy nie może samodzielnie decydować o rozpatrywaniu skarg, wniosków i petycji, bo jest to wyłączna kompetencja rady.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pan Przewodniczący mocno odleciał w interpretacji swoich kompetencji uzurpując sobie prawo do jednoosobowych decyzji. Przypominam również, że zgodnie z zasadami demokracji jako przewodniczący rady jest tylko "pierwszym wśród równych".
Robią co chcą i dla kogo chcą. Chyba czas na zmiany .
Nie mam nic wspólnego z gminą Liniewo, ale uważam, że w tym przypadku przewodniczący rady strzelił sobie samobója a potem jeszcze powinien otrzymać czerwoną kartkę i opuścić plac gry. Jednak on nawet i sędziego (czyli w tym przypadku radę) pobił oraz usunął z boiska, przejmując siłą jego obowiązki. Już teraz widać, że przegrał kompletnie wszystko co było do przegrania i tylko od rady zależy co z tym człowiekiem zrobią. Sprawą powinien zająć się Wydział Dyscypliny PZPN (czyli wojewoda) i wyciągnąć wobec gracza (czyli przewodniczącego) surowe konsekwencje z dyskwalifikacją włącznie. A tak na marginesie, jeśli nie chciał poszerzyć sesji o ten punkt, to znaczy, że ma coś za uszami. Tym bardziej, że nie wyjaśnił motywów swojego postępowania. To takie proste. Znam Sosnowskiego i uważam go za przyzwoitego człowieka. Ale czegoś takiego nie spodziewałem się po nim. To poważna rysa na jego życiowej drodze samorządowej.
Ryysy były wcześniej, to już pęknięcie które powinno zakończyć jego karierę. Ale czy on ma na tyle godności aby zrezygnować z funkcji Przewodniczącego - wątpię. To chyba nie była jego decyzja, wydaje się że decyzję podjął Sekretarz Gminy a on tylko był spikerem.
Jast nadal przyzwoitym człowiekiem. Niestety nikt nie zadał sobie trudu czego dotyczył ten wniosek.
Uważam że Przewodniczący bardzo dobrze wypełnia swoje obowiązki, organizuje pracę Rady w sposób prawidłowy i merytoryczny dla wspólnego dobra całej Gminy. Niestety po treści powyższego artykułu wyraźnie widać, że nie podoba się to niektórym osobom.
Bardzo dobrze????????????kto zna się z pracownikami gminy załatwi sobie wszystko a przeciętny Kowalski nie.
Zacznijmy od tego, chyba jedyna gmina w okolicy zamknięta dla ludzi. Ale już po znajomości to na kawki do USC , biblioteki lub GOKSIR można iść. Wstyd dla gminy. Biurko przy biurku a jak coś potrzeba to nie ma komu obsłużyć, nie wspominając o braku kompetencji.
O tak dokładnie. Jedną sprawę trzeba załatwiać pięć razy rozmawiając przez pleksez gdzie pani w USC siedzi 5 m od niej a w międzyczasie pani z okienka na przeciwko również obsługuje petentów. Dla mnie ta gmina to jedna wielka porażka.
Zastanawiam się ile trzeba mieć tupetu, aby skarżyć się w internecie? Pan Adam, to przyzwoity człowiek, który na co dzień pomaga osobom z niepełnosprawnością i seniorom. Nie jednemu człowiekowi pomógł w trudnej sytuacji, nie tylko na terenie gminy, lecz powiatu także, a nawet poza. Wracając do artykułu, to zwykłe żale jednego z radnych, który nic nie wnosi do rady, tylko mąci i szuka z każdym zwady. Nie jednokrotnie śledząc sesje, można zauważyć, że nic się nie podoba. Czy ktoś z "bohaterów internetowych" zadał sobie trud i sprawdził czego tak naprawdę dotyczył wniosek. Szczerze w to wątpię. Łatwiej kogoś obsmarować na podstawie wymownego tytułu. Zawsze powtarzam, jak nie podoba, zawiązać komitet wyborczy, wygrać wybory i będzie po waszej myśli. Wrażenie mam czasami, że waszym głównym zajęciem jest ciągłe narzekanie. Odnosząc się do komentarza, iż gmina jest zamknięta i jest tylko pleksa. Proszę się przejechać o innych urzędów i jest podobnie, więc nie wiem skąd takie żale? Poza tym za pracę urzędu odpowiada wójt i sekretarz a nie przewodniczący rady, także to zupełnie nie trafiony komentarz. Uważam, że Pan Adam należycie wykonuje swoje obowiązki. Proponuję najpierw sprawdzić co się tak naprawdę zadziało a nie sugerować się wymownym tytułem.
Każdy wie co się zadziało żyjemy w małej społeczności .Prawda jest taka że jest wielki bałagan w gminie. Podobno panie składające pismo następnego dnia jeszcze dostały opierdziel od sekretarza. I to jest Ok?A urząd gminy zamknięty ,dlaczego ?Z moich informacji wiem że wszystkie urzędy funkcjonują normalnie np wydział komunikacji itd
Ta wypowiedź opiera się na podobno. To jaka była prawda. Proszę wskazać urząd, który funkcjonuje normalnie? W praktyce, to wygląda tak, że jest wyznaczony punkt lub punkty, tam przyjmuje się petentów a reszta czeka, tyle. Nie ma chodzenia po biurach. A zwroty itd. lub podobno, to jest słabe.
Nie jest tajemnicą, że to nie ten Sosnowski podjął decyzję. Oczywiście dla spełnienia oczekiwań wójta. Niestety ten ostatni nie widzi lub nie chce widzeń, że to krecia robota, która obróci się przeciw niemu. Już po katach słychać wypowiedzi "tego" Sosnowskiego na temat bardzo miernego wójta... Poczekamy spokojne na rozwój wydarzeń.
To,jak odnosicie się do siebie to takie typowe,polskie.Lepiej spojrzeć na swoje dokonania a nie krytykować wszystko dla zasady.Niedługo wybory, pokażcie co potraficie.Oby było więcej takich ludzi otwartych na potrzeby drugiego,wtedy w Polsce żyłoby się o wiele lepiej.
Komentarze ,ech komentarze. A przecież artykuł jest o tym co dzień okna nspisał w pierwszych słowach: "Część radnych gminy Liniewo jest zbulwersowana zachowaniem przewodniczącego Rady Gminy Adama Sosnowskiego. Ich zdaniem, przekroczył on swoje uprawnienia, a prowadząc obrady sesji złamał podstawowe zasady demokracji." I to, tylko to powinno być tematem komentarzy.
W gminie liniewo to juz od paru lat elita siedzi powinni to zmienic jak najszybciej
http://www.liniewo.biuletyn.net/?bip=1&cid=51. Wystarczy złożyć podanie
Jeśli Pan Przewodniczący ma jeszcze resztki honoru to na najbliższej sesji powinien oddać swoje stanowisko.
Pan Przewodniczący mocno odleciał w interpretacji swoich kompetencji uzurpując sobie prawo do jednoosobowych decyzji. Przypominam również, że zgodnie z zasadami demokracji jako przewodniczący rady jest tylko "pierwszym wśród równych".
Robią co chcą i dla kogo chcą. Chyba czas na zmiany .
Nie mam nic wspólnego z gminą Liniewo, ale uważam, że w tym przypadku przewodniczący rady strzelił sobie samobója a potem jeszcze powinien otrzymać czerwoną kartkę i opuścić plac gry. Jednak on nawet i sędziego (czyli w tym przypadku radę) pobił oraz usunął z boiska, przejmując siłą jego obowiązki. Już teraz widać, że przegrał kompletnie wszystko co było do przegrania i tylko od rady zależy co z tym człowiekiem zrobią. Sprawą powinien zająć się Wydział Dyscypliny PZPN (czyli wojewoda) i wyciągnąć wobec gracza (czyli przewodniczącego) surowe konsekwencje z dyskwalifikacją włącznie. A tak na marginesie, jeśli nie chciał poszerzyć sesji o ten punkt, to znaczy, że ma coś za uszami. Tym bardziej, że nie wyjaśnił motywów swojego postępowania. To takie proste. Znam Sosnowskiego i uważam go za przyzwoitego człowieka. Ale czegoś takiego nie spodziewałem się po nim. To poważna rysa na jego życiowej drodze samorządowej.