Zaparkował na chodniku, na zakazie. - Kierowca, który wjeżdżając sobie na chodnik o mało nie rozjechał - pisze nasza Czytelniczka. Jednym słowem wracamy do mistrzów parkowania i po raz kolejny przypominamy, że niewłaściwe parkowanie nie tylko utrudnia poruszania się innym uczestnikom ruchu, ale też może doprowadzić do tragedii.
Prawdziwych "mistrzów kierownicy" można spotkać na praktycznie każdej uliczce i parkingu. Nagminnie auta zostawiane są na strefach wyłączonych z ruchu, przy skrzyżowaniach, na pasach, wjazdach na prywatne posesje czy wreszcie w miejscach przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych. Często też kierowcy parkują tak, że piesi są zmuszani są zejść z chodnika na ulice, by ominąć pojazd. A to nie tylko utrudnia poruszanie się pieszym, ale może prowadzić do tragicznych w skutkach wypadków.
- Chciałam zainteresować Państwa sprawą dotyczącą niewłaściwie parkujących kierowców przy ul. Świętojańskiej. Jeden Pan prawie mnie rozjechał wjeżdżając na chodnik. Kierowcy nie dość, że zajmują miejsce dla pieszych (stoją na całym chodniku), to jeszcze bezczelnie zostawiają auta pod znakiem zakazu. Jest to szczyt chamstwa, tym bardziej, że za zakrętem jest prawie pusty parking. Policja lub straż miejska powinny tam częściej zaglądać - podkreśla nasza Czytelniczka.
Jak dodaje, w tym miejscu łamanie przepisów jest nagminne.
Zapraszamy więc do galerii i czekamy na kolejne zdjęcia przykładów pomysłowości kierowców.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
To nie są mistrzowie parkowania tylko zwykłe bandziory!