Reklama

Powiatowa kontrola w DPS Cisewie pełna zastrzeżeń

W czerwcu ubiegłego roku radni powiatowi zdecydowali, że specjalny zespół kontrolny zbada inwestycje przeprowadzone w Domu Pomocy Społecznej w Cisewiu. Podczas ostatniej sesji Lucyna Przewodowska przedstawiła wyniki kontroli - według zespołu doszło do szeregu nieprawidłowości, nie brakowało także zastrzeżeń co do pracy dyrektora placówki. Rajcy chcą także przeprowadzić ponowną kontrolę, tym razem przy udziale biegłych z zakresu budownictwa.

Prace modernizacyjne w Domu Pomocy Społecznej w Cisewiu od samego początku budziły sporo kontrowersji. Pierwszy remont dachu zaowocował przeciekającym dachem, zagrzybionymi ścianami i w rezultacie znalazł swój finał w sądzie. Do dziś władze powiatu procesują się z pierwszym wykonawcą i żądają zwrotu poniesionych nakładów i odszkodowania.

Kolejny remont, który był konieczny ze względu na nieprawidłowości poprzednich prac, również wzbudził wiele zastrzeżeń wśród powiatowych rajców. Dlatego podczas czerwcowej sesji zdecydowali, że spośród członków komisji rewizyjnej powołany zostanie specjalny zespół kontrolny, który zbada, czy podczas drugiego remontu i późniejszej termomodernizacji nie doszło do nieprawidłowości.

W piątek, podczas sesji, radna Lucyna Przewodowska, która przewodniczyła zespołowi kontrolnemu przedstawiła obszerne podsumowanie kontroli. W dokumencie tym roi się od zastrzeżeń dotyczących celowości przeprowadzenia prac, sposobu ich wykonania a także prawidłowości rozliczenia inwestycji. Wiele gorzkich słów słychać było także na temat pracy dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Cisewiu, Ireny Trzcińskiej, która miała utrudniać pracę zespołowi kontrolnemu.

- Kontrole odbywały się od września do listopada. Nasze główne zastrzeżenia to przede wszystkim nie realizowanie postanowień zawartych w umowach, które podpisała pani dyrektor, a także nie respektowanie postanowień zawartych w ustawie o zamówieniach publicznych. Mówi ona w jednoznaczny sposób, że jeśli zawieramy umowę z wynagrodzeniem w formie ryczałtu, to nie możemy dokonywać dodatkowych robót. Koszt powtórnego remontu dachu to około 180 tysięcy złotych, jednak trudno mówić tu o zasadności czy nie zasadności. My jako komisja rewizyjna stoimy na stanowisku że jakiekolwiek prace powinny zostać przeprowadzone dopiero po zakończeniu sprawy w sądzie - mówił Józef Modrzejewski, przewodniczący komisji rewizyjnej, który jeszcze podczas tej samej sesji złożył rezygnację z pełnionego stanowiska.

Starosta Piotr Lizakowski proszony o odpowiedzi na wnioski płynące z kontroli odpowiedział, iż ustosunkuje się do przedstawionych zarzutów po zapoznaniu się z całością dokumentacji. Najprawdopodobniej nastąpi to na następnym posiedzeniu rady.

Jednocześnie podczas obrad rajcy doszli do wniosku, że konieczne będzie ponowne skontrolowanie placówki, tym razem z udziałem ekspertów w zakresie budownictwa. Co ciekawe, ponowna kontrola nie będzie odnosić się do wszystkich prac, a zaledwie do drugiego remontu i termomodernizacji.

Justyna Marszk
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości