Powiat na sprzedaży nieruchomości miał zarobić ponad 2 mln zł. Ambitnego planu na razie nie udało się zrealizować. Zarząd wyjaśnia, że samorząd musi przestrzegać ściśle określonych procedur. Opozycja obawia się, że w budżecie niebawem zabraknie środków na wynagrodzenia.
Samorząd powiatu kościerskiego wystawił na sprzedaż cztery nieruchomości. Zarząd chciał zarobić na zbyciu wysokiej i niskiej części internatu, działki budowlanej przy ul. Słonecznej oraz budynku po byłym laboratorium szpitala.
- Na rynku nieruchomości obecnie panuje stagnacja - przekonuje Zbigniew Stencel, wicestarosta kościerski. - Nie ma zapotrzebowania (…). Przy czym należy pamiętać, że w trakcie sprzedaży samorząd musi przestrzegać ściśle określonych procedur. Mamy jednak nadzieję, że przynajmniej części z tych nieruchomości znajdzie nabywców.
Mniej optymistycznie do sprawy podchodzą radni opozycji. - Byliśmy krytyczni wobec tych planów jeszcze przed wakacjami - mówi Grzegorz Zabrocki, radny opozycji. - Jeżeli nie uda się sprzedać tego majątku, to w budżecie powiatu zabraknie prawie dwóch i pół miliona złotych. Wówczas może okazać się, że nie ma pieniędzy na wynagrodzenia.
DA
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze