Drużyna KS Kościerzyna przegrała przed własną publicznością mecz przeciwko SPR Pogoń Szczecin. Kościerskie piłkarki ręczne na parkiet powrócą dopiero w marcu.
Zespół Dariusza Męczykowskiego po raz pierwszy w drugiej części sezonu miał okazję zagrać przed własną publicznością. Rywalem kościerskiego drużyna była ekipa SPR Pogoń Szczecin. Przypomnijmy, że w rundzie jesiennej mecz zakończył się zwycięstwem szczecinianek, które we własnej hali po niezwykle zaciętym meczu wygrały 35:34.
Teoretycznym faworytem do zwycięstwa w meczu rozgrywanym w hali sportowej w Nowej Karczmie były szczecinianki, które przed tym spotkaniem plasowały się na drugiej pozycji w tabeli. Z kolei gospodynie okupowały szóstą lokatę.
Początek rywalizacji przypominał pierwszy mecz, które obie drużyny rozegrały ze sobą w tym sezonie. Na parkiecie toczyła się bardzo wyrównana walka i żadna z ekip nie pozwoliła na to, by rywalki zbudowały przewagę, a najlepiej o tym świadczy fakt, że po kilkunastu minutach gry był remis 8:8. Później przyjezdne zaczęły nieco przeważać na parkiecie, co zaowocowało ich zwycięstwem w pierwszej części zawodów, która zakończyła się wynikiem 16:14 dla Pogoni.
W drugą odsłonę zdecydowanie lepiej weszły podopieczne Dariusza Męczykowskiego, które szybko doprowadziły do stanu 17:17. Gdy wydawało się, że miejscowe weszły w swój rytm, drużyna gości ponownie odskoczyła. Szczecinianki w efekcie szybko organizowanych akcji wypracowały czterobramkową przewagę. Pomimo starań szczypiornistek z Kościerzyny, rywali do końcowej syreny kontrolowały już przebieg boiskowych wydarzeń. Ostatecznie, mecz zakończył się zwycięstwem SPR Pogoni Szczecin 32:30.
Najwięcej bramek dla kościerskiej drużyny zdobyła Daria Cieślak, która zakończyła mecz z dorobkiem 9 trafień. Z kolei w przeciwnej drużynie najczęściej do bramki trafiała Lidia Haławczak, która zdobyła 7 bramek.
Kolejne spotkanie kościerskie szczypiornistki rozegrają dopiero za miesiąc. 12 marca w wyjazdowym meczu zmierzą się z Arką Gdynia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze