Myśliwi i łowczy z całego Pomorza przyjechali do Kościerzyny, by wziąć udział w Pomorskim Hubertusie. Ich święto było m.in. okazją do przybliżenia myśliwskiej tradycji i kultury, tym wszystkim, którzy jej nie znają. Dla kilku osób, było to szczególnie ważne wydarzenie, ponieważ złożyli myśliwskie ślubowanie.
Obchody Pomorskiego Hubertusa w Kościerzynie rozpoczęły się uroczystą mszą świętą, która została odprawiona w kościele pw. Świętej Trójcy. Następnie uczestnicy tego święta przeszli wraz z pocztami sztandarowymi z udziałem m.in. sygnalistów i sokolników do Ogródka Jordanowskiego, który był głównym miejscem tego wyjątkowego wydarzenia. Pomorskich myśliwych powitał Dariusz Drelich, wojewoda pomorski.
- Wasze święto jest przede wszystkim okazją do tego, by przybliżyć myśliwską tradycję, która jest częścią kultury i historii naszego narodu. Ponadto, stwarza możliwość do weryfikacji informacji na temat waszej działalności, które często są niesprawiedliwe oraz nieprawdziwe. To właśnie wy, czyli myśliwska brać, dbacie o dobrostan zwierzyny, a także o bezpieczeństwo ludzi walcząc chociażby z ASF. Niezmiernie ważne jest jednak to, by ta bogata tradycja, która wiąże się z myślistwem, była kontynuowana przez następne pokolenia i mam wielką nadzieję, że tak właśnie będzie – podkreślił Dariusz Drelich.Reklama
Spotkanie przedstawicieli pomorskich myśliwych w Kościerzynie, dla części z nich było niezwykle ważnym wydarzeniem, ponieważ złożyli ślubowanie. Jak ważny jest to moment, mówił m.in. Piotr Korczak z Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Gdańsku.
- Obrzęd ślubowania powstał po to, by myśliwy zdawał sobie sprawę, że własnym honorem zagwarantował, że będzie postępował zgodnie z prawem. Że będzie podejmował decyzje zgodnie z własnym sumieniem, których nie będzie się później wstydził. Ten obrzęd ze względu na swoją powagę, odbywa się w obecności towarzyszy łowów i pocztów sztandarowych – podkreślił Piotr Korczak.Reklama
Wszyscy ci, którzy pomimo trudnych warunków pogodowych w postaci padającego deszczu, wybrali się do Ogródka Jordanowskiego w Kościerzynie, nie mogli narzekać na nudę. Organizatorzy Pomorskiego Hubertusa zadbali o sporo atrakcji. Wśród tych, które cieszyły się dużym zainteresowaniem, był pokaz psów ras myśliwskich, pokazy wabienia jeleni i drapieżników. Nie zabrakło też stoisk promocyjnych oraz edukacyjnych dla dzieci. Spore zainteresowanie wzbudziła również strzelnica elektroniczna. Jak na myśliwskie święto przystało, nie mogło zabraknąć specjalnej kuchni.
- Muszę przyznać, że jest to fajna impreza. Myślistwem się nie interesuję, ale duże wrażenie zrobiły na mnie psy, no i oczywiście kuchnia myśliwska. Fajnie, że taka impreza odbyła się w naszym mieście. Była to również okazja do zapoznania się z myśliwską tradycją, która w naszym kraju jest niezwykle bogata – powiedział pan Jarosław, mieszkaniec Kościerzyny.
Pomorskiemu Hubertusowi towarzyszyły także występy artystyczne. Na scenie zaprezentował się Reprezentacyjny Zespół Sygnalistów Myśliwskich Jantar RDLP w Gdańsku, Klub Sygnalistów Myśliwskich – Sekcja Rogu Myśliwskiego z Sierakowic oraz Zespół Muzyki Myśliwskiej Hubertus ze Sztumu oraz Kaszubska Kapela Tuba-Band.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze