Coraz większa różnica punktowa dzieli szczypiornistów Sokoła Kościerzyna od tegorocznej czołówki I ligi piłki ręcznej mężczyzn. W pięciu meczach tego sezonu podopieczni Igora Stankiewicza schodzili z parkietu jako pokonani już trzykrotnie. Po raz ostatni w miniony weekend, kiedy to ulegli Pogoni Szczecin 28:25 (14:13).
Początek spotkania należał do gości z Kościerzyny, którzy skrupulatnie wykorzystali słabszą dyspozycję Pogoni w pierwszych minutach. Choć wypracowana przewaga nie była wyraźna, pozwalała z optymizmem obserwować kolejne fragmenty meczu. Po kwadransie Sokół prowadził bowiem w Szczecinie 8:5.
Niestety Kaszubi nie byli w stanie utrzymać tej przewagi, a zmiana systemu obrony w ekipie gospodarzy przyniosła efekt już po kolejnych pięciu minutach, po upływie których na tablicy wyników znów był remis. Na trzy minuty przed przerwą Pogoń wyszła natomiast na prowadzenie, którego nie oddała już do ostatniej syreny.
Po zmianie stron znów lepiej prezentował się Vetrex. Dwie kolejno zdobyte bramki pozwoliły odzyskać prowadzenie, ale jak się wkrótce okazało, była to ostatnia taka sytuacja w tym spotkaniu. Znakomitą skutecznością wykazywał się Paweł Biały, który z 9 bramkami był najlepszym strzelcem meczu. Dość dodać, że aż siedem z nich zdobył z rzutów karnych, nie myląc się przy tym ani razu!
W naszych szeregach na wyróżnienie po raz kolejny zasłużył Jacek Wardziński - 6 goli. Tyle samo dorzucił Adam Lisiewicz i odzyskujący chyba formę Maciej Reichel. Na jakiekolwiek punkty w Szczecinie to jednak nie wystarczyło i Sokół przegrał w tym sezonie po raz trzeci. O powtórzenie sukcesu sprzed roku, gdy zdołaliśmy awansować do baraży o ekstraklasę może być wyjątkowo trudno.
Komentarze