Reklama

Podium Harpagana dla kobiet z Rowerowych Kaszub

Kobiety z grupy Rowerowe Kaszuby triumfowały na Harpaganie. Podczas 55. rajdu na orientację, który tym razem odbył się w Choczewie, zajęły trzy pierwsze miejsca. Grupa startowała na trasie rowerowej, na dystansie 50 kilometrów.

Harpagan to jeden z najlepszych rajdów na orientację w Polsce. Zawsze gromadzi najlepszych zawodników i zaskakuje dobrą organizacją i wymagającymi trasami. Tym razem, 55. edycja imprezy, odbyła się w Choczewie. Teren w tej nadmorskiej gminie, okazał się być szczęśliwy dla grupy Rowerowe Kaszuby. Natalia Lewandowska, Beata Naczke oraz Joanna Frelichowska zajęły trzy pierwsze miejsca w klasyfikacji kobiet.

- Wciąż w Harpaganie, szczególnie na trasach rowerowych, startuje mniej kobiet. Jednak zawsze któraś z nas staje na podium. Tym razem udało się je obstawić w całości. Bardzo się cieszymy, tym bardziej, że jako cała grupa, dojechaliśmy w dobrym czasie - opowiada Natalia Lewandowska, zwyciężczyni TR50.

10 - osobowa reprezentacja Rowerowych Kaszub na metę dojechała w całości, z kompletem punktów i w bardzo dobrym czasie. Zaraz po dziewczynach rajd ukończyli Dominik Ziemba, Sebastian Galuba, Robert Lewandowski, Włodzimierz Gański, Grzegorz Laskowski, Stanisław Reszka oraz Danuta Reszka.

- Harpagan to nie tylko kręcenie, ale przede wszystkim orientacja. U nas w grupie każdy jest w czymś dobry. Sebastian i Włodek to nasi główni mapowi. Zabrakło tym razem Bartka, który również zajmuje się mapą. Są osoby, które pilnują czasu, mamy też w grupie mechaników, co jest też bardzo istotne. Jak dzieje się coś po drodze, trzeba to szybko naprawić. Dla nas to jest bardzo ważne. Lubimy jeździć grupowo, bo można się pośmiać, jest weselej i ma się wsparcie - dodaje Natalia Lewandowska.

Jednak na taką wyprawę trzeba się przygotować. Rowerowe Kaszuby w Harpaganie uczestniczyły po raz siódmy. Najczęściej na trasie TR50. Jak mówią, daje ona im najwięcej satysfakcji, bo znalezienie gęsto położonych, 12 punktów wcale nie jest proste. Warto teren poznać wcześniej, choć mapę dostaje się na pięć minut przed startem.

- Przed Harpaganem robimy rekonesanse. Jak się okazało, udało nam się wstrzelić dobrze w teren. Poza tym tym razem nie sprawił on nam dużej trudności. Jesteśmy przyzwyczajeni do mocno zróżnicowanego, kaszubskiego terenu. Nadmorskie lasy nie były zatem dla nas dużym wyzwaniem. Co prawda bardzo mocno wiało, ale rekompensatą były przepiękne widoki - tłumaczy Natalia Lewandowska.

Następny Harpagan odbędzie się w Kwidzynie. Rowerowych Kaszub na 56. edycji rajdu, również nie zabraknie.

DS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości