Termin zakończenia prac przy generalnym remoncie drogi krajowej nr 20 na odcinku Kościerzyna-Korne po raz kolejny nie został dotrzymany. Niestety, nie wiadomo jak długo potrwają jeszcze roboty, bo nowy termin ich zakończenia nie został jeszcze wyznaczony. Powodem takiego stanu rzeczy ma być awaria, do której doszło podczas prac przy nasypie.
Końca generalnego remontu drogi krajowej nr 20 na trasie Kościerzyna-Korne nie widać. To jedna z tych inwestycji, która od wielu miesięcy spędza sen z powiek wszystkim kierowcom, którzy mają okazję pokonywać wspomniany odcinek. Od początku rozpoczęcia prac, przedsięwzięcie budzi sporo kontrowersji. W początkowej ich fazie, dotyczyły one przede wszystkim ruchu wahadłowego, który zdaniem kierowców był fatalnie zorganizowany. W rezultacie, tworzyły się gigantyczne korki, a pokonanie odcinka z Kościerzyny do Kornego pochłaniało ponad godzinę.
Kolejny kłopot pojawił się wówczas, gdy przystąpiono do prac przy przejeździe kolejowym. Wówczas, wprowadzono objazd przez Łubianę. Mieszkańcy tej miejscowości przez kilka tygodni musieli zmagać się z problemem ciężarowych samochodów, które pomimo zakazu, przejeżdżały przez Łubianę. Efekt? Zniszczone drogi oraz chodniki.
W połowie 2020 roku, w trakcie prowadzonych prac, odkryto elementy starego obiektu mostowego, który istniał w tym miejscu jeszcze przed budową linii kolejowej i nie było go na żadnych mapach. Poza tym, okazało się, że jest problem z jakością nawierzchni na jednym z odcinków drogi. Rozpoczął się więc proces usuwania usterek, głównie w pobliżu ronda w Kornem.
Te czynniki, jak się okazało, spowodowały ciągłe przesuwanie terminów. Ostatni z nich wyznaczono na połowę grudnia 2021. Tak się jednak nie stało, bo jak widać, prace na wspomnianym odcinku nadal są prowadzone.
- Zastanawiam się, czy w instytucji, która jest odpowiedzialna za tę inwestycję, jest jakaś kompetentna osoba? Cały czas jest problem z pracami przy przejeździe, więc pytam się, po co wprowadzano objazd na początku prac? Od wielu tygodni toczą się one przy nasypie, a ciągłe przesuwanie terminów świadczy o tym, że nikt nie jest w stanie stwierdzić, jaki tam jest właściwie problem. Niestety, cierpią na tym tylko użytkownicy drogi – stwierdził Ryszard, kierowca z Kościerzyny.
Niestety, informacje, które przekazał nam rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku, Piotr Michalski, nie napawają optymizmem, ponieważ na chwilę obecną nie wiadomo, kiedy remont się zakończy.
- W dalszym ciągu kontynuowane są prace budowlane w okolicy przepustu na DK20 w okolicy Łubiany. Wcześniej, w trakcie prac budowlanych doszło tam do awarii i osuwania się ziemi z nasypu przez szczelinę do istniejącego przepustu. Niezwłocznie został opracowany program naprawczy, który jest realizowany od zeszłego tygodnia. W związku z powyższym zdarzeniem, wykonawca przedłożył nam powiadomienie o roszczeniu, które dotyczy wydłużenia prac. Nowy termin ich zakończenia nie został na razie określony – poinformował nas Piotr Michalski.
Przypomnijmy, że remont drogi krajowej nr 20 jest inwestycją realizowaną w ramach programu - Likwidacja Miejsc Niebezpiecznych. Ma pochłonąć ponad 46 milionów złotych. W ramach prowadzonych prac, droga krajowa nr 20 zostanie rozbudowana wraz ze skrzyżowaniami na odcinku ponad 6 kilometrów. Powstanie m.in. rondo na skrzyżowaniu drogi krajowej z drogą wojewódzką nr 235 w Kornem. Ponadto, przebudowane zostaną cztery inne skrzyżowania poprzez budowę lewoskrętów. Zmianom zostanie poddany wspomniany wyżej przejazd kolejowy. Jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku, poprawiona zostanie geometria tego przejazdu, która będzie polegać na przesunięciu jezdni o około 3,5 metra w kierunku południowym, co ma spowodować lepszą widoczność i wygodniejszy przejazd przez tory. Trzeba też wspomnieć, że zakres inwestycji obejmuje również budowę na całej długości remontowanego odcinka ciągu pieszo-rowerowego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zawsze idzie coś zrobić żeby ziemia się osunęła aby nie płacić kary.
Nie dość że się tak długo z tym pier*dola to jeszcze mają zrobione wszystko na pałe
Kpina, już dawno powinni ich wyrzucić na zbity pysk i nie zapłacić za ten cyrk
6km z jednym rondem i jednym przejazdem kolejowym no ile to można robić ? Ja się kur...a pytam ile? Co to jest do h.ja trzeci świat?
Wina Tiska.Kartonowe panstwo kartonowa firma
Co to za ściema! Ani wykonawca, ani inwestor nie podają żadynch konkretnych dat kiedy osunęłą się ziemia albo kiedy to zostało dostrzeżone. Czytamy "(...) ciągłe przesuwanie terminów. Ostatni z nich wyznaczono na połowę grudnia 2021" i później "(...) doszło tam do awarii i osuwania się ziemi z nasypu przez szczelinę do istniejącego przepustu. Niezwłocznie został opracowany program naprawczy, który jest realizowany od zeszłego tygodnia.", wychodzi na to, że po upływie około trzech-czterech tygodni od przekroczenia terminu osunęła się ziemia - ponownie, ponieważ już na przełomie 2020/2021 widzieliśmy od strony Garczyna osunięcie na jedym pasie jezdni - ale teraz wykonawca niby od ręki ma plan co z tym zrobić, ale prędzej nie poinformował, że nie zdąży uwinąć w się w wyznaczonym czasie. Coś tych kropek nie można tak łatwo ze sobą połączyć...
Ten remont a raczej czas jego realizacji to niesmaczny żart . Osoby za niego odpowiedzialne, szczególnie urzędnicy jako inwestorzy tych pożal się Boże prac powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności nie wspominając nawet o firmie wykonującej ten cyrk . W Chinach potrafili wybudować szpital w 7 dni a tu nie potrafią przebudować kilku kilometrów drogi w dwa lata. I my chcemy dorównać krajom bardziej rozwiniętym . Żenada .
Założę się o stówę ,że za chwilę okaże się, że tańszy byłby wiadukt nad torami i sprawa rozwiazana na lata. Natomiast temat powroci prędzej czy później a wtedy mądre głowy będą się zastanawiać dlaczego nie zrobiono tego podczas tej inwestycji. Ale przecież to tylko pieniądze. ŻENADA
Bo w Polsce jest tak. Najpierw budujemy drogi, a potem okazuje się że trzeba zrobić kanalizację więc te ulice się rozkopuje do ułożenia kanalizacji i ponownie robi ulice i tak w kółko ...słońcu to nie z ich kieszeni tylko podatnika
banda popaprańców nieznających się na robocie
Szkoda tylko tych marznących pracowników. Ta ściema to hańba dla nadzoru!
To co teraz jest w pośpiechu robione, za pół roku będzie remontowane - zobaczycie
Podobno już jest planowane świecenie i wstęga tylko uzgadniają kto tace ma zbierać i będzie ok jakto za pis-du
jak kto,jest tylko jeden pan ksiądz z ulicy Legionów święci wszystko nie pytać za ile.
Widzę że tu sami fachowcy i rzeczoznawcy. Nie zawsze idą prace tak jak by się chciało. Będzie efekt szkoda że z opóźnieniem ale będzie. Polak zawsze narzeka ale niech spojrzy jak sam cokolwiek wykonuje. Najlepiej usiąść przed telewizorem z piwkiem z pilotem i narzekać. Brawo fachowcy
Przestań pierdolic, to jest budowa drogi czy kurnika u wujka? Na to sa geodezyjne wyznaczenia i harmonogram prac i projekt za parę baniek, skąd Ty się urwales mlocie?
Podobno już ksiądz z wodą święconą był opłacony na otwarcie drogi. Jak tak dalej pójdzie to się wkurzy i nie pokropi. Strach pomyśleć co się wtedy stanie.
To typowa czeska robota. Krecik tu krecik tam i można budować drogę stąd do wieczności
Miiiiiiichalski weź w końcu odpowiedzialność za swoje wypowiedzi!!!!!
UWAGA ,UWAGA ZA MIESIĄC JEZIORO PRZERWIE DROGE DO MOSTU I ZROBIĄ OBJAZD DO KORNEGO. PRZEZ KARTUZY A WINĄ BĘDZIE ZA ŻADKA WODA
Bo to wina Tuska
Podlewał coś tam?
Budową powinien zainteresować się prokurator. To marnowanie publicznych pieniędzy. Takie jest moje zdania.
Na temat tej budowy szkoda komentarzy.
Budowa tego kawałka drogi to obraz czasów w jakich czasach żyjemy.
Strzał w dziesiątkę z komentarzem ????
Przypominam o znaku STOP który stoi na przejeździe. Nikt się tam nie zatrzymuje. Tylko czekać aż dojdzie do tragedii. Nie wspominając o ewentualnym mandacie.
Jazda przez przejazd kolejowy grozi osunięciem do jeziora.Należy obowiązkowo posiadać kapoki..
Zawsze idzie coś zrobić żeby ziemia się osunęła aby nie płacić kary.
Nie dość że się tak długo z tym pier*dola to jeszcze mają zrobione wszystko na pałe
Kpina, już dawno powinni ich wyrzucić na zbity pysk i nie zapłacić za ten cyrk