Szczęśliwie bez poważniejszych konsekwencji dla 60-latka zakończyło się środowe zdarzenie w Płocicach. Mężczyzna mieszkający w przyczepie kempingowej podtruł się tam gazem ulatniającym się z butli gazowej.
Do zdarzenia doszło w środowe popołudnie.
- Otrzymaliśmy zgłoszenie od jednego z mieszkańców powiatu kościerskiego, który przekazał, że jego kuzyn zagazował się w przyczepie. Informację tę uzyskał od osób trzecich. Na miejsce skierowali zostali funkcjonariusze z Dziemian - informuje oficer prasowy KPP w Kościerzynie, Piotr Kwidziński.
Zaalarmowano też straż pożarną. Jak informuje rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie, mł. bryg. Wiesław Kiedrowicz, we wskazane miejsce natychmiast udały się trzy zastępy straży z OSP Lipusz oraz JRG Kościerzyna. Na miejscu zastano przytomnego mężczyznę. Ulokowano go w bezpiecznym miejscu, gdzie strażacy podali mu tlen i udzielili wsparcia psychicznego, a następnie przekazano go zespołowi ratownictwa medycznego. Zakręcono też butle z gazem i przewietrzono pomieszczenie.
Jak dodaje, Piotr Kwidziński, z ustaleń policji wynika, że 60-latek odkręcił gaz. Mężczyzna został odratowany przez dwie kobiety, które wyłamały drzwi od przyczepy i otworzyły okno. Mężczyzna trafił na oddział psychiatryczny.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze