Reklama

Piłkarze Wierzycy Stara Kiszewa dwa razy stawali na podium

Zespół Wierzycy Stara Kiszewa ma za sobą udział w dwóch piłkarskich turniejach Kiełpino Cup. Młodzi piłkarze mają powody do zadowolenia, ponieważ obydwie drużyny stanęły na podium.

W pierwszej kolejności do zawodów przystąpiła drużyna, która rywalizowała w roczniku 2007/2008. W swojej grupie Wierzyca Stara Kiszewa byłą bezkonkurencyjna i z pierwszego miejsca awansowała do półfinału. W tej fazie trafiła na gospodarzy, czyli Amatora Kiełplino, któremu uległa po zaciętej walce 0:1. Jak się okazało, zespół z Kiełpina ostatecznie triumfował w całym turnieju. Natomiast w meczu o trzecie miejsce, piłkarze Wierzycy spotkali się po raz kolejny z drużyną z Tuchomia. I tym razem okazali się lepsi pokonując rywali 3:1. W efekcie tego zwycięstwa Wierzyca zajęła 3 miejsce na 8 drużyn.

Bezpośrednio po tym turnieju, na parkiecie pojawiły się zespoły rywalizujące w kategorii rocznika 2009. Warto w tym miejscu wspomnieć, że trenerzy Wierzycy do tego turnieju wystawili zawodników, którzy urodzili się w latach 2010 oraz 2011. Drużyna Wierzycy już w meczach grupowych sprawiła wielką niespodziankę zajmując pierwsze miejsce. Piłkarze ze Starej Kiszewy wygrali 2 mecze i 1 zremisowali. W meczu półfinałowym odnieśli zwycięstwo 1:0 nad KS Skorzewo. Takim samym wynikiem zakończył się finałowy pojedynek z Kaszubią Kościerzyna. W tym meczu także wygrana należała do młodych piłkarzy Wierzycy.

Reklama

Trzeba też wspomnieć, że w całym turnieju zwycięska drużyna nie straciła ona bramki. Piłkarze Wierzycy zostali także wyróżnieni nagrodami indywidualnymi. Za najlepszego bramkarza turnieju uznano Konrada Dorawę, natomiast najlepszym piłkarzem został Maksymilian Koliński. Z postawy swoich podopiecznych zadowolenia nie ukrywa trener Mateusz Adamczyk.

- Mamy za sobą pracowity okres zimowy, ilość turniejów oraz meczów jest zadowalająca. Cieszy ciągły postęp chłopaków. Jako trener cieszę się, że mam możliwość trenowania i uczenia młodych piłkarzy, którzy są bardzo zaangażowani w to, co robią. Widzę u nich radość i chęć podnoszenia umiejętności. Stworzyliśmy przyjazny zespół, który ma w sobie samą pozytywną energię, dzięki której przychodząc na trening z nimi, przestajesz myśleć o czymkolwiek - stwierdza Mateusz Adamczyk.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości