Żeńskie drużyny Ceramika Łubiana reprezentowały powiat kościerski na Halowym Turnieju Piłki Nożnej Lotos Griffin Cup, którego stawką był Puchar Prezesa Pomorskiego Związku Piłki Nożnej w kategorii U13 oraz U15. Pomimo tego, że nie znalazły się na podium, miały okazję zdobyć cenne doświadczenie rywalizując ze zdecydowanie lepszymi drużynami.
Zawody były rozgrywane w Bojanie, a piłkarkom Ceramika Łubiana przyszło się zmierzyć ze starszymi rywalkami. Nasze zawodniczki miały też okazję rywalizować z zespołami reprezentującymi zdecydowanie większe ośrodki piłkarskie na Pomorzu.
Jak informuje prezes Ceramika Łubiana i jednocześnie trener Krzysztof Recław, dziewczyny U12 walczyły w grupie B. W pierwszym meczu zremisowały 1:1 z Pogonią Tczew, 0:0 z Kaperkami Puck i doznały porażki 0:2 z bardzo silną drużyną Checz Gdynia. Ostatecznie zajęły 4 miejsce w grupie.
W pojedynku ćwierćfinałowym zmierzyły się z ze zwycięzcą grupy A, czyli Olimpico Malbork. Ten mecz miał bardzo wyrównany przebieg, ale w samej końcówce rywalki zdobyły zwycięskiego gola wygrywając ostatecznie 2:1. W rezultacie, żeńskiej ekipie Ceramika przyszło rywalizować o miejsca 5-8. W tym etapie rozgrywek dziewczęta z klubu z Łubiany pokonały 2:0 Arkę Gdynia, a starcie o 5 miejsce z Pogonią Tczew zakończyło się remisem. Zwycięzcę wyłoniły rzuty karne, a te lepiej wykonywały piłkarki z Tczewa. Ostatecznie, żeńska ekipa Ceramika Łubiana zajęła 6 miejsce.
Los nie oszczędził natomiast zespołu U15, który już w fazie grupowej musiał walczyć z najsilniejszymi drużynami na Pomorzu. Nic więc dziwnego, że piłkarki Ceramika przegrały 0:3 z AP Lotos Gdańsk, 0:6 z Checz Gdynia oraz 0:2 z Marcusem Gdynia.
- Nasze dziewczyny są młodą drużyną, która dopiero w zeszłym roku, a dokładniej w czerwcu, rozpoczęła treningi. Na turnieju Lotos Griffin Cup musiały rywalizować z drużynami dziewczyn, które regularnie grają w ligach dziewcząt – mówi Krzysztof Recław.
W ćwierćfinale zawodniczki Ceramika trafiły na naszpikowaną reprezentantkami Pomorza drużynę AP Lotos II Gdańsk. Różnica klas była widoczna od pierwszych minut konfrontacji i mecz zakończył się zwycięstwem gdańszczanek 6:0. Po przegranej w ćwierćfinale, podopieczne Krzysztofa Recława i Jarosława Waszczuka rywalizowały o miejsca 5-8. W pierwszym spotkaniu, po zaciętej walce, uległy dopiero w rzutach karnych 4:5 Pogoni Tczew (w regulaminowym czasie gry był remis 0:0). W meczu o 7 miejsce przegrały z Prometeuszem Tuchomie. Warto w tym miejscu wspomnieć, że zwycięską bramkę rywalki zdobyły w ostatniej minucie spotkania.
- Jako trenerzy i zarząd Klubu, bardzo dziękujemy przede wszystkim zawodniczkom za walkę, pot i łzy. Rodzicom za wsparcie dziewczyn i całej drużyny, zarówno to mentalne, jak i materialne. To dzięki dobrej współpracy na linii klub - zawodnicy - rodzice, możemy mierzyć się z najlepszymi drużynami nie tylko na Pomorzu. Dziękujemy również naszym partnerom, czyli gminie Kościerzyna oraz sponsorom, którzy pomagają nam w funkcjonowaniu naszego klubu – podsumował Krzysztof Recław.
Fot. Hajko Fotografia Sportowa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Te podziękowania Gminie były zdecydowanie na wyrost. To zaangażowanie przede wszystkim rodziców trenera prezesa i sponsorów. I nie chcę tu wchodzić w politykę lecz przykre jest to,że problemem jest w takich sytuacjach zorganizować dla dzieci busa. Dlaczego to zawsze prywatne osoby martwią się o transport. Dajmy tym dzieciom szansę na rozwijanie swoich pasji. Widząc to rodzice się zniechęcają a co za tym idzie dzieci również. Czy Gminę trzeba prosić by pomyślała o transporcie dla takich drużyn,które próbują Nas reprezentować?
Te podziękowania Gminie były zdecydowanie na wyrost. To zaangażowanie przede wszystkim rodziców trenera prezesa i sponsorów. I nie chcę tu wchodzić w politykę lecz przykre jest to,że problemem jest w takich sytuacjach zorganizować dla dzieci busa. Dlaczego to zawsze prywatne osoby martwią się o transport. Dajmy tym dzieciom szansę na rozwijanie swoich pasji. Widząc to rodzice się zniechęcają a co za tym idzie dzieci również. Czy Gminę trzeba prosić by pomyślała o transporcie dla takich drużyn,które próbują Nas reprezentować?