Po dwóch porażkach z rzędu, szczypiornistki KS Kościerzyna zanotowały zwycięstwo. We własnej hali w Nowej Karczmie pokonały Bukowsko-Dopiewski KPR.
Przed spotkaniem rozgrywanym w hali sportowej w Nowej Karczmie, lepszą statystyką mógł się pochwalić przyjezdny zespół. Na pięć rozegranych spotkań Bukowsko-Dopiewski KPR miał na swoim koncie cztery zwycięstwa i jedną porażkę. Z kolei KS Kościerzyna, który miał pięć spotkań za sobą, mógł się pochwalić dwiema wygranymi i dwiema przegranymi.
Początek spotkania był niezwykle chaotyczny. Oba zespoły popełniały sporo błędów, a piłka po rzutach zawodniczek obu drużyn szybowała wysoko poza bramką. Mimo to, nieco lepiej na parkiecie radziły sobie przyjezdne, które po dziesięciu minutach gry prowadziły 4:2. Z upływem czasu, kościerzynianki zaczęły grać coraz lepiej i w 15 min. konfrontacji doprowadziły do stanu 7:7, a chwilę później wyszły po raz pierwszy w tym meczu na prowadzenie. Od tego momentu podopieczne Dariusza Męczykowskiego zaczęły budować swoją przewagę, która w 20 min. sięgnęła trzech bramek (11:8). Jednak drużyna gości nie zamierzała się poddawać i przetrwała nawałnicę miejscowego zespołu, niwelując jednocześnie straty do jednej bramki (11:10). Sama końcówka należała do szczypiornistek z Kościerzyny, które w efekcie szybkich kontrataków zakończyły pierwszą połowę z dorobkiem 16 bramek. Rywalki miały na swoim koncie 12 trafień.
Druga połowa wyglądała już zupełnie inaczej w wykonaniu zawodniczek trenera Męczykowskiego. Taka sytuacja z pewnością nie dziwi, bo od początku sezonu kościerskie szczypiornistki, zdecydowanie lepiej prezentują się w drugiej partii. Nie inaczej było w przypadku starcia z Bukowsk-Dopiewskim KPR. Kościerzynianki zaczęły od zabójczych kontr, w efekcie czego w 40 min. prowadziły już różnicą siedmiu trafień (19:12). Przyjezdne próbowały za wszelką cenę zniwelować stratę, ale bramkę kościerskiej drużyny skutecznie zamurowała Aleksandra Bielak, która podobnie, jak w innych meczach, pokazała wysoką dyspozycję. Na dziesięć minut przed końcową syreną kościerzynianki prowadziły 23:15 i w tym momencie było wiadomo, że tego meczu nie przegrają. I tak też ostatecznie się stało. Spotkanie zakończyło się ostatecznie zwycięstwem KS Kościerzyna 35:28.
Najwięcej bramek dla zespołu gospodyń zdobyła Amelia Zawalich, która kończyła mecz z 7 trafieniami na swoim koncie. Z kolei w zespole rywalek najlepiej rzucała Julia Korytkowska, która zdobyła tyle samo bramek, co zawodniczka kościerskiej drużyny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze