Gwiazda Karsin w ostatniej kolejce skonfrontowała się z liderem klasy okręgowej Pomezanią Malbork. Chociaż w pierwszej połowie zawodnicy z Karsina byli przeważającą stroną, to ostatecznie musieli uznać wyższość rywali.
W ostatniej kolejce spotkań V ligi, podopiecznym Andrzeja Borowskiego przyszło się zmierzyć z aktualnie najlepszym zespołem klasy okręgowej, jakim jest Pomezania Malbork. Przed tym spotkaniem, które było rozgrywane w Karsinie, drużyna z Malborka przewodziła zdecydowanie ligowej tabeli mając na swoim koncie 42 pkt. Zajmujące drugą pozycję Powiśle Dzierzgoń, traciło do niej 10 „oczek”. Z kolei różnica jaka dzieliła zespoły Gwiazdy i Pomezanii wynosiła niespełna 20 pkt., więc zdecydowanym faworytem tych zawodów była ekipa gości.
Pierwsza połowa w wykonaniu miejscowych była bardzo dobra. Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 6 min., a strzelcem bramki okazał się Mateusz Frymark. Niestety, odpowiedź przyjezdnej drużyny była natychmiastowa, bo już dwie minuty po stracie bramki piłkarze z Malborka doprowadzili do wyrównania. Gwiazda jednak nie traciła rezonu i w dalszym ciągu napierała na bramkę rywali. Ta taktyka przyniosła efekt w 22 min., kiedy to Jakub Prondziński zdobył kolejną bramkę dla zespołu z Karsina. Mimo okazji po obu stronach, wynik nie uległ już zmianie do końca pierwszej połowy.
W drugiej odsłonie zdecydowanie lepiej zaprezentowała się drużyna gości. W 66 min. przyjezdni doprowadzili do remisu, a pięć minut później wyszli na prowadzenie. Wynik meczu został ustalony na dwie minuty przed końcowym gwizdkiem, kiedy to Pomezania zdobyła czwartego gola.
Na dwie kolejki przed końcem rundy jesiennej Gwiazda Karsin plasuje się na 7 pozycji w tabeli i ma na swoim koncie 24 pkt. Podopieczni Andrzeja Borowskiego na 15 rozegranych spotkań wygrali 8 meczów, a w 7 doznali porażki. W najbliższą sobotę, 20 listopada piłkarze Gwiazdy pojadą do Korzeniewa, gdzie rozegrają mecz przeciwko miejscowej Wiśle.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze