Reklama

Piłka nożna. Czwarte zwycięstwo z rzędu Gwiazdy i porażka Dumy Kaszub

Kaszubia Kościerzyna po trzech zwycięstwach z rzędu musiała w ostatniej kolejce przełknąć gorycz porażki. Kolejny raz powody do zadowolenia mają zawodnicy Gwiazdy Karsin, którzy po ostatnim spotkaniu mogli dopisać do swojego dorobku komplet punktów.

Ekipa biało-bordowych w ramach 12. kolejki spotkań IV ligi pojechała do Pelplina, gdzie skonfrontowała się z miejscową Wierzycą. Od pierwszego gwizdka sędziego przewagę mieli miejscowi, którzy dominowali praktycznie w każdym elemencie gry. W tym dniu podopieczni trenera Tomasza Bąkowskiego nie mieli zupełnie pomysłu na skuteczne rozmontowanie defensywy gospodarzy i zmuszenie do kapitulacji bramkarza miejscowego zespołu. Mimo kilku świetnych okazji strzeleckich po stronie piłkarzy Wierzycy, kibice nie zobaczyli goli w pierwszej części zawodów. Na te musieli poczekać do drugiej połowy. Kilka minut po wznowieniu gry, gospodarze wyszli na prowadzenie i za wszelką cenę dążyli do podwyższenia wyniku. Ta sztuka udała się piłkarzom Wierzycy w końcowej fazie meczu, a dokładnie w 88 min., gdy Daniel Sławiński ustalił wynik meczu na 2:0.

Już w najbliższą środę, 27 października Kaszubia na własnym terenie zmierzy się z Wikędem Luzino. Początek meczu o godz. 15.

Reklama

W zupełnie innej atmosferze mecz przed własną publicznością kończyła Gwiazda Karsin, która podejmowała Tęczę Brusy. Dodatkowego smaczku temu spotkaniu dodawał fakt, że w ekipie gości występowali zawodnicy, którzy jeszcze niedawno reprezentowali barwy drużyny z Karsina.

Lepszego początku tego meczu podopieczni trenera Andrzeja Borowskiego nie mogli sobie wymarzyć. Już w pierwszej minucie Jakub Prondziński posłał piłkę w pole karne, gdzie dopadł ją Kacper Brzoska, który strzałem głową zmusił do kapitulacji golkipera Tęczy. Z minuty na minutę rosła przewaga gospodarzy, którzy swoją dominację przypieczętowali jeszcze w pierwszej odsłonie. Na listę strzelców po indywidualnej akcji ponownie wpisał się Kacper Brzoska. Dwubramkowe prowadzenie Gwiazdy z pewnością wlało sporo nadziei w serca kibiców, którzy w drugiej połowie czekali na kolejne bramki swoich ulubieńców. Tak się jednak nie stało, bo na murawie z każdą minutą coraz śmielej poczynali sobie zawodnicy z Brus. Ofensywa Gwiazdy wprawdzie przeżywała kryzys, ale defensywa spisywała się bez zarzutu, w efekcie czego piłkarzom z Karsina udało się „dowieźć” zwycięstwo do końcowego gwizdka. Mimo wygranej, trener Gwiazdy miał kilka uwag do swoich piłkarzy.

Reklama

- To nie był łatwy mecz, tym bardziej, że w szeregach rywali występowali piłkarze dobrze znani w Karsinie. Chcieliśmy strzelać w tym spotkaniu bramki i już na początku meczu osiągnęliśmy ten cel. Jeszcze w pierwszej części podwyższyliśmy wynik na 2:0, ale po przerwie nie graliśmy już tak dobrze, jak w pierwszych 45 minutach. Myślę, że moi zawodnicy nieco się zdekoncentrowali, co wykorzystali rywale. Trzeba jasno powiedzieć, że w drugiej części zawodów Tęcza była lepszą drużyną pod względem optycznym, dlatego cieszymy się, że udało nam się zdobyć kolejny komplet punktów – podsumował trener Gwiazdy Andrzej Borowski.

Dodajmy, że zwycięstwo nad Tęczą Brusy, było czwartą wygraną z rzędu zespołu z Karsina, który awansował na 4 miejsce w tabeli. W sobotę, 30 października Gwiazda zagra na własnym stadionie przeciwko Kolejarzowi Chojnice, w którym również występuje kilku byłych zawodników drużyny z Karsina. Początek zawodów zaplanowano na godz. 14.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości