Reklama

Piłka nożna. Biało-bordowi dostają tęgie lanie od Wikędu Luzino

Kaszubia Kościerzyna doznała wysokiej porażki w starciu z Wikędem Luzino. Piłkarze kościerskiej drużyny słabo prezentowali się na tle rywali, którzy odnieśli zasłużone zwycięstwo.

Pozycja obu zespołów w tabeli IV ligi mogła wskazywać, że zdecydowanym faworytem zawodów rozgrywanych na kościerskim stadionie jest miejscowa drużyna. Po raz kolejny okazało się jednak, że przedmeczowe statystyki najlepiej weryfikuje murawa. A na niej, zdecydowanie lepiej prezentowali się goście. Od pierwszego gwizdka sędziego mecz był rozgrywany w dość szybkim tempie. Już w 2 min. biało-bordowi przeprowadzili dwójkową akcję, która mogła się skończyć zdobyciem bramki, ale tak się ostatecznie nie stało. Chwilę później gospodarze ponownie stanęli przed szansą wyjścia na prowadzenie, ale i tym razem piłka minęła światło bramki. Z kolei przyjezdni nastawili się przede wszystkim na przerywanie akcji Kaszubii i organizowanie szybkich kontr. Po jednej z nich, dokładnie w 14 minucie meczu, Rafał Siemaszko otworzył wynik spotkania pakując po rozegraniu stałego fragmentu gry futbolówkę do bramki Kaszubii. Po zdobyciu gola, piłkarze Wikędu nabrali wiatru w żagle i coraz śmielej poczynali sobie na połowie kościerskiego zespołu. W 20 min. pięknym strzałem z dystansu popisał się Krzysztof Cysewski, ale piłka po jego uderzeniu odbiła się od poprzeczki. Biało-bordowi osiągnęli swój cel chwilę później, gdy zapoczątkowaną lewą stroną boiska akcję wykończył celnym trafieniem do siatki Błażej Troka. Po doprowadzeniu do wyrównania Kaszubia zanotowała lepszy okres gry, ale niestety jeszcze przed przerwą goście podwyższyli na 2:1.

Druga połowa zaczęła się fatalnie dla podopiecznych Tomasza Bąkowskiego, bo w 50 min. zawodów, zespół z Luzina strzelił trzeciego gola. To ewidentnie podcięło skrzydła gospodarzom, co z zimną krwią wykorzystali rywale, strzelając niespełna dziesięć minut później kolejną bramkę. Wprawdzie Kaszubia w 74 min. za sprawą gola Rafała Bujnowskiego zniwelowała różnicę bramkową, ale na niewiele się to zdało, ponieważ w 90 min. spotkania Wikęd ustalił wynik meczu na 5:2.

Reklama

- To nie było dobre spotkanie w wykonaniu naszego zespołu. Szybko straciliśmy bramkę, ale udało nam się doprowadzić do wyrównania. Ponownie popełnialiśmy błędy przy wyprowadzaniu piłki na pole rywala, który je przejmował i organizował szybkie kontrataki. Muszę zdecydowanie przyznać, że zespół z Luzina był zdecydowanie lepszy, dobrze prowadził grę, a następnie ruszał ze wspomnianym atakiem. Musimy szybko się podnieść z tej porażki i powalczyć o punkty w ostatnich trzech meczach. Jeśli to się uda, to wówczas nadal będziemy w grze o grupę mistrzowską – podsumował występ swoich zawodników Tomasz Bąkowski, trener Kaszubii.

Biało-bordowi zajmują obecnie 6 miejsce w tabeli z dorobkiem 20 pkt. Lider IV ligi, Jaguar Gdańsk ma na swoim koncie 28 „oczek”. Najbliższe spotkanie Duma Kaszub rozegra 6 listopada na wyjeździe, a rywalem będzie Borowiak Czersk plasujący się na trzecim miejscu od końca tabeli.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości