Do Komendy Powiatowej PSP w Kościerzynie wpływają już wnioski o przyznawanie świadczenia ratowniczego dla strażaków-ochotników, którzy osiągnęli wiek emerytalny, a brali czynny udział w działaniach ratowniczo-gaśniczych przez co najmniej 25 lat. Pierwszą decyzję przyznającą świadczenie ratownicze odebrał druh Józef Plata, który w strukturach Ochotniczej Straży Pożarnej w Starej Kiszewie aktywnie działał przez blisko 50 lat, pełniąc między innymi funkcję mechanika oraz kierowcy.
Jak informuje kościerska komenda, Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie rozpoczął przyznawanie świadczenia ratowniczego członkom ochotniczych straży pożarnych, którzy spełnili ustawowe wymagania niezbędne do jego uzyskania.
- Świadczenie ratownicze było wyczekiwane przez wszystkich druhów od wielu lat. Zostało ono wprowadzone od 1 stycznia 2022 roku na mocy ustawy z dnia 17 grudnia 2021 r. o ochotniczych strażach pożarnych. Do tej pory do KP PSP w Kościerzynie wpłynęło kilkanaście wniosków o wydanie decyzji przyznającej świadczenie ratownicze w wysokości 200 zł miesięcznie - podkreśla Komenda Powiatowa PSP w Kościerzynie.
Pierwszą decyzję przyznającą świadczenie ratownicze odebrał druh Józef Plata, który w strukturach Ochotniczej Straży Pożarnej w Starej Kiszewie aktywnie działał przez blisko 50 lat, pełniąc między innymi funkcję mechanika oraz kierowcy.
Przypomnijmy, że prawo do tego świadczenia przysługuje strażakowi ratownikowi OSP, który czynnie uczestniczył jako członek OSP w działaniach ratowniczych lub akcjach ratowniczych (wymagany bezpośredni udział co najmniej raz w roku) - przez co najmniej przez 25 lat (w przypadku mężczyzn) oraz 20 lat (w przypadku kobiet). Przy naliczaniu okresu czynnego uczestnictwa w działaniach ratowniczych nie jest wymagane zachowanie ciągłości wysługi lat w OSP.
Świadczenie ratownicze przyznaje się na wniosek zainteresowanego złożony do komendanta powiatowego (miejskiego) PSP – tj. organu przyznającego, właściwego dla siedziby jednostki OSP, do której należy strażak ratownik OSP. Prawo do tego świadczenia przysługuje po osiągnięciu przez mężczyznę 65 roku życia, a przez kobietę 60. roku życia.
Co istotne ubiegający się o świadczenie muszą udokumentować udział w akcjach. Do grudnia 2011 roku strażacy muszą przedstawić oświadczenie trzech osób.
Oświadczenia trzech świadków potwierdzające czynne uczestnictwo wnioskodawcy w działaniach ratowniczych lub akcjach ratowniczych muszą spełniać poniższe wymagania:
– oświadczenia świadków mają formę pisemną;
– każde oświadczenie jest zweryfikowane przez właściwego wójta (burmistrza) pod względem jego wiarygodności;
– jednym ze świadków musi być osoba, która pełniła funkcje publiczne lub była zatrudniona w urzędzie obsługującym organ administracji samorządowej w okresie, który ma potwierdzić bezpośredni udział wnioskodawcy w działaniach ratowniczych lub akcjach ratowniczych;
– świadkiem nie może być:
1) małżonek, rodzeństwo, wstępny, zstępny lub powinowaty do drugiego stopnia wnioskodawcy,
2) osoba związana z wnioskodawcą tytułem przysposobienia, opieki lub kurateli,
3) osoba pozostająca wobec wnioskodawcy w stosunku podrzędności służbowej,
4) osoba skazana prawomocnym wyrokiem sądu za popełnione umyślnie przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub przestępstwo skarbowe;
– każdy świadek jest obowiązany do zawarcia w oświadczeniu klauzuli o następującej treści: „Jestem świadomy odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia.”
Świadczenie wypłaca Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA:
- wypłata następuje miesięcznie, do 15. dnia każdego miesiąca kalendarzowego, począwszy od miesiąca, w którym przyznano świadczenie ratownicze
- osobie, która złoży wniosek o przyznanie świadczenia ratowniczego w terminie dziewięciu miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy, przyznaje się prawo do świadczenia ratowniczego od miesiąca wejścia w życie ustawy, o ile w miesiącu tym spełniała wszystkie niezbędne warunki do nabycia prawa do świadczenia ratowniczego.
Wzór wniosku o przyznanie świadczenia można pobrać tutaj.
fot.i info: KP PSP Kościerzyna
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
kto takie bzdury pisze to chyba nie widzial na oczy pozaru czy wypadku ile sie trzeba nameczyc aby ugasic ogien czy uwolnic poszkodowanych.
Czegoś tu nie rozumiem, Przecież to są ochotnicy, którzy notabene dostają pieniądze za udział w akcjach ...
Wandziu, chyba jesteś zbyt ograniczona żeby to ogarnąć. Ochotnik znaczy ktoś robiący coś z własnej woli, pozazawodowo. Co nie odbiera mu prawa do gratyfikacji w różnych formach. Ani ekwiwalent ani świadczenie ratownicze nie jest wynagrodzeniem. Zazdrościsz to sama zostań.
Do Sasza. Tam jest wiele takich co nawet ognia nie widzieli, tak jeżeli ktoś naprawdę brał udział w akcjach to jak najbardziej. Ale nie co tylko na liście byli.
Strażaku, przecież nikt tam nie idzie pod bronią. Wolny wybór. Tak było od zawsze...
Ludzie się rzucają jakby conajmniej 2000 zł dawali. Po drugie ekwiwalent jest dopiero od kilku lat. Wiec śmiem twierdzić ze osoby odbierający dodatek do emerytury na dzień dzisiejszy służyli całkowicie za darmo !!! A Zazdrość zżera tylko tych którzy „jeszcze” tej pomocy nie potrzebowali…
Do Sasza. Tam jest wiele takich co nawet ognia nie widzieli, tak jeżeli ktoś naprawdę brał udział w akcjach to jak najbardziej. Ale nie co tylko na liście byli. I tu się z tym wpisem zgadzam płacić tylko tym którzy na to zasługują
Ma Pan dużo racji dlatego nie jest to sprawiedliwe do końca. Ponieważ są osoby które w straży są i byli na liście i na zebranie jak jest to wiedzieli żeby przyjść i teraz sobie przypomnieli bo dodatek dają. Druga sprawa to nie da się porównać jednostek, które mają np 70 wyjazdów w roku do jednostki, która ma np 2 i jeden i drugi strażak ma taki sam dodatek, a który bardziej się narażał i zdrowie tracił??? Kolejna sprawa że kiedyś nie było tyle akcji co teraz wiele różnego rodzaju wyjazdów, obecni druhowie co jeżdżą to już powinni mieć dodatek i to nie mały.
A ja nie jestem w OSP ALE JAK BYLEM MŁODSZY W LATACH 80 ,90 JEZDZILEM NA POZARY I WIEM JAK TO WYGLĄDA OD KUCHNI JAKOS MI TO NIE WESZŁO W KREW PRACA W INNYM MIESCIE I NIE BYLO OKAZJ ZEBY JEZDZIĆ ALE PRZY POZARZE LASU LATEM I PALĄCE SIE WĘZE I TRZEBA BYLO UCIEKAĆ POZAR BUDYNKU POKRYTY AZBESTEM WYBUCHY I ODŁAMKI LATAJĄCE NIC PRZYJEMNEGO A MUNDUREK TO BYLY JESZCZE ALA MORO I SIWE KASKI ALE PRZEWAZNIE TO W SWOICH UBRANIACH I NIKT NIE JĘCZAŁ
A ja pamiętam jak robiłem jeszcze na GSach za komuny to też nam wybuchł pożar w magazynie bo żem papierosa przez pomyłkę wrzucił w skrzynkę z trocinami. Jarało się jak piorun a ile dymu było, mało mnie wtedy z robóty nie wywalili. Musiałem całą siatkę wódy zanieść kierownikowi na przeprosiny. Ech to były czasy...
Ty GUPKU obyś nie potrzebował pomocy od nich
kto takie bzdury pisze to chyba nie widzial na oczy pozaru czy wypadku ile sie trzeba nameczyc aby ugasic ogien czy uwolnic poszkodowanych.
Czegoś tu nie rozumiem, Przecież to są ochotnicy, którzy notabene dostają pieniądze za udział w akcjach ...
Wandziu, chyba jesteś zbyt ograniczona żeby to ogarnąć. Ochotnik znaczy ktoś robiący coś z własnej woli, pozazawodowo. Co nie odbiera mu prawa do gratyfikacji w różnych formach. Ani ekwiwalent ani świadczenie ratownicze nie jest wynagrodzeniem. Zazdrościsz to sama zostań.