Reklama

Pierwsza wygrana Kaszubii

Wreszcie, chciałoby się rzec. Dopiero w dziesiątej kolejce "bałtyckiej" III ligi ekipa Kaszubi Kościerzyna odniosła pierwsze zwycięstwo. Komplet punktów udało się zgarnąć zresztą w trudnym spotkaniu z rezerwami Lechii Gdańsk, w szeregach której zagrało kilku graczy znanych z boisk ekstraklasy. Kaszubi zwyciężyli 2:1, ale wciąż zajmują w tabeli ostatnie miejsce.

Skazywani na porażkę "biało-bordowi" rozpoczęli wyjątkowo odważnie. Już w 2 minucie od utraty bramki gości uchronił stojący między słupkami Michał Buchalik, który zdołał odbić strzał Troki zza pola karnego. Pięć minut później w podobnych okolicznościach przed szansą stanął Osłowski, ale i jego próba nie zaskoczyła golkipera Lechii.

Gdańszczanie odpowiedzieli dopiero w 10 minucie, ale od razu skutecznie. Po strzale głową Sazankova Spierewka skapitulował, ale sędzia tego trafienia na nasze szczęście nie zaliczył, dopatrując się u napastnika przyjezdnych pozycji spalonej.

Po kolejnym, znacznie spokojniejszym kwadransie gry, kibice zgromadzeni przy ul. Kamiennej mieli ogromne powody do radości. Dzięki ambicji i woli walki Bieliński wyłuskał piłkę na połowie przeciwnika, zagrał do Wysieckiego, a ten z dystansu starał się zaskoczyć Buchalika. Bramkarz Lechii sparował co prawda piłkę do boku, ale jako pierwszy dopadł do niej Witomski i bezpośrednim strzałem umieścił ją w bramce Lechii.

Trzy minuty później, po błędzie Wilmy i indywidualnej akcji Sazankova do gospodarzy uśmiechnęła się fortuna. Próba lobowania Spierewki o mało się nie udała. Piłka trafiła jednak szczęśliwie w poprzeczkę. W 38 minucie los sprzyjał już jednak ekipie z Gdańska. Pechowo interweniujący we własnym polu karnym Prokopów głową skierował piłkę do własnej bramki.

Pierwsza połowa zakończyła się więc remisem 1:1. Druga przyniosła nie mniej emocji i nadal bardzo dobrą grę biało-bordowych. Tylko w ciągu pierwszy dziesięciu minut tej części gry Kaszubia stworzyła sobie aż trzy dogodne okazje bramkowe. Buchalik zdawał się być jednak nie do pokonania. Do czasu.

Na kwadrans przed końcem dwiema składnymi akcjami zakończonymi strzałami popisał się duet Witomski-Grzywacz. Pierwsza próba została zablokowana, ale już w drugiej nasz napastnik zachował się jak prawdziwy lis pola karnego i wykorzystując niezdecydowanie obrońców umieścił futbolówkę w bramce Lechii.

Goście starali się co prawda odrobić straty, ale rozpaczliwe próby nie były w stanie zagrozić dobrze funkcjonującej tego dnia defensywie Kaszubii. Pierwsze ligowe zwycięstwo podopiecznych Pawła Budziwojskiego stało się faktem, ale wobec drugiej kolejnej wygranej Drawy Drawsko Pomorskie, kościerzynianie nadal dzierżą miano "czerwonej latarni" w "bałtyckiej" III lidze.

Kaszubia Kościerzyna - Lechia II Gdańsk 2:1 (1:1)
Witomski 27, Grzywacz 73 - Prokopów 38(s.)

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości