Dwóch kierowców straciło prawo jazdy. A wszystko dlatego, że nie stosowali się do ograniczeń prędkości w terenie zabudowanym. 33-latek przez Lipuską Hutę jechał z prędkością 115 km/h, 22-latek z kolei przez Dziemiany pędził 104 km/h.
We wtorek na kościerskich drogach aż dwóch kierowców straciło prawo jazdy. Jak informuje asp. sztab. Piotr Kwidziński, rzecznik kościerskiej policji, w Lipuskiej Hucie funkcjonariusze zatrzymali 33-letniego kierującego oplem. Mężczyzna pędził przez teren zabudowany z prędkością 115 km/h. Z kolei w Dziemianach w ręce mundurowych wpadł 22-letni kierujący Oplem Combo. W jego przypadku rejestrator prędkości wskazał 104 km/h na obszarze, gdzie dopuszczalna prędkość wynosiła 40 km.h.
Obu kierującym zatrzymano prawo jazdy na okres trzech miesięcy.
Policjanci apelują do kierowców o przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Nadmierna prędkość jest bowiem najczęstszą przyczyną wypadków, zwłaszcza ze skutkiem śmiertelnym. Przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym stwarza zagrożenie bezpieczeństwa, szczególnie dla pieszych poruszających się po tym terenie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo Policja !
Dobrze by było żeby policja nie tylko na kierowcach skupiła swoja uwagę, ale również na pieszych poruszających się poboczem bez żadnych odblasków ani oznaczeń, kompletnie nie do zauważenia przez kierowców, zwłaszcza tych najmłodszych idących wczesnym rankiem na autobus szkolny.
Ale im nie zatrzymają lejców.... co najwyżej tornister
Przez Sarnowy też tak jeżdżą, ale policji tu już długo ani widu ani słychu
Brawo Policja !
Dobrze by było żeby policja nie tylko na kierowcach skupiła swoja uwagę, ale również na pieszych poruszających się poboczem bez żadnych odblasków ani oznaczeń, kompletnie nie do zauważenia przez kierowców, zwłaszcza tych najmłodszych idących wczesnym rankiem na autobus szkolny.
Ale im nie zatrzymają lejców.... co najwyżej tornister