Publikujemy list nadesłany przez Damiana Trybulla, licealistę, w którym dzieli się swoimi refleksjami związanymi z Narodowym Świętem Niepodległości i współczesnym rozumieniem pojęcia patriotyzmu.
Szanowna redakcjo,
Jestem uczniem klasy maturalnej i piszę do Państwa list po to, aby przedstawić swoje spojrzeniem na pojęcie patriotyzmu. Dzisiaj obchodzimy Narodowe Święto Niepodległości, stąd też, aby lepiej zrozumieć jego wagę, postanowiłem sformułować swoje myśli, przelać je na papier, a w następstwie podzielić się nimi z Państwem. Zapraszam do przeczytania.
Twój Dzień Niepodległości!
Patriotyzm. Czy warto być dziś patriotą? Co czujemy słysząc ów wyraz? Dzisiejsze pojęcie patriotyzmu ewoluowało i w rzeczy samej ten dzisiejszy, nowocześnie rozumiany, różni się choćby od tego przejawianego w okresach wojen. Nie wszyscy dostrzegają potrzebę ewolucji tego pojęcia, co sprawia, że propagują postawę patriotyzmu dziś już nieprzystającą do rzeczywistości, wszak walka o granice i suwerenność jest już zakończona, a obecnie, to czego potrzebujemy to tworzenie sprawnej i przychylnej obywatelom państwowości. Z drugiej jednak strony mamy ludzi, którzy nie poczuwają się patriotami w ogóle. W poniższym rozwinięciu dokonam ogólnych rozważań nad owym pojęciem - napiszę skąd bierze się brak patriotyzmu, jego niezrozumienie a także, jakie postawy i działania powinien według mnie prezentować patriota.
Aby prawidłowo pojąć istotę patriotyzmu, a co ważniejsze, szczerze czuć się odpowiedzialnym za byt państwowy, za kondycję ekonomiczno-moralną społeczeństwa, za sukcesy i porażki tegoż państwa, którego jesteśmy obywatelami, niezbędne jest uświadomienie sobie, że każdy z nas - oprócz życia indywidualnego - jest cząstką większej zbiorowości i to za bieg jej spraw, naturalnie w granicach zdrowego rozsądku, jest odpowiedzialny. Zacznijmy jednak od początku.
Jedno ze stanowisk głosi: "Pojęcie patriotyzmu jest przestarzałe i zupełnie zbędne w naszych pragmatycznych czasach. Należy bowiem iść z duchem czasu i w miejsce zamkniętego narodu postawić świat wraz z całą jego różnorodnością rasową, kulturową jak i geograficzną.". Jest to retoryka stosowana przez ludzi, którzy w toku kształtowania swych poglądów nie zauważyli, iż patriotyzm najzwyczajniej w świecie jest działaniem na korzyść danej społeczności, a szerzej - narodu. Nie polega natomiast na hołdowaniu izolacjonizmu, czyli bezkrytyczności w ocenie swego charakteru narodowego, a wywyższaniem ponad wszystko jego cnót.
Zapytasz, drogi czytelniku - jak jednak ma się to do archaiczności tego pojęcia? Żyjemy w świecie, który jest otwarty, tolerancyjny, w świecie w którym wymiana informacji jest błyskawiczna, towar szybciej niż dawniej podbija sąsiednie rynki, podróże stają się coraz krótsze a znajomości międzynarodowe normą. Słowem: globalizacja postępująca z dnia na dzień. Wyżej wymienione cechy współczesnego nam świata, części ludzi wydają się kłócić z patriotyzmem, a w szerszym pojęciu - działalnością na korzyść narodu.
Spójrzmy jednak na narody najmajętniejsze, odznaczające się wysokim rozwojem społecznym jak i standardem życia - choćby Stany Zjednoczone czy Norwegia. Czyż obywatele tych państw nie potrafią pogodzić patriotyzmu z całym zróżnicowaniem naszego świata? Czy postawa patriotyczna sprawia, że państwa te zostają w tyle za innymi - "nowoczesnymi"?
Czy myśląc o obywatelach Stanów Zjednoczonych nie mamy w głowie obrazu ich szacunku wobec symboli i świąt narodowych, a przy tym roli pioniera w wielu dziedzinach? Wszakże Amerykanin zawsze i wszędzie przywiązany jest do swojego języka, tradycji, sposobu życia do którego przywykł. Po prostu. Dwóch zaledwie Amerykanów wystarczy, aby na obcym gruncie stworzyć swoją formę życia, swą "małą Amerykę" i oprzeć się asymilującemu wpływowi otoczenia.
Czy myśląc o Norwegach nie pozazdrościmy im bogactwa świadczeń rządowych, tej uczciwości norweskiego rządu wobec swych obywateli, a przy tym otwartości na ludzi im obcych?
To, co chcę przekazać, zawiera się w zdaniu - pragmatyzmem dzisiejszych i wszystkich przyszłych czasów nie jest brak patriotyzmu, lecz jego podtrzymywanie. Życie pełne szacunku wobec swojego kraju nie jest sprzeczne z interesami indywidualnymi, lecz nierozerwalnie z nimi powiązane. W tym miejscu warto zauważyć, iż bardzo często to obywatele majętnych państw tak ochoczo deklarują swój patriotyzm. Jednak dlaczego tak się dzieje? Otóż wydaje mi się, że odpowiedź jest prosta - troszczą się o swój dobrobyt. Są dumni ze swego państwa, z tego jak działa jego aparat, a przy tym czują się wolni i bezpieczni - to im daje prawo, które jest równe dla każdego i to nie tylko literalnie. Dlaczego zabiegam tak o to, abyś drogi czytelniku zrozumiał, a w następstwie szerzył w swym środowisku patriotyczną aktywność? Wytłumaczę to w kontekście zgoła kolejnej postawy.
Niektórzy zwykli mawiać: "Swoim życiem, a więc pracą, dbaniem o rodzinę, życiem wewnętrznym i materialnym jestem zajęty/a na tyle, że brak mi czasu na patriotyzm, a co dopiero zgłębianie spraw narodowych.". Ludzie prezentujący tę bierną postawę, w toku swych przemyśleń nie uświadomili sobie, w jak dużym stopniu ten patriotyzm, te sprawy narodowe - na pozór nieważne, bowiem liczę się tylko ja, moja rodzina, po prostu mój byt i nic nadto - warunkują poziom ich życia.
Przede wszystkim Polska jest naszym wspólnym dobrem, której jako suweren nadajemy kształt, którą tworzymy dla nas i pokoleń przyszłych, której obraz przedstawia nasze zapotrzebowania i dążenia.
Dla mnie w słowie tym skrywa się umiłowanie do ojczyzny, do zbiorowości polskich, pokrewnych sobie dusz, które żyją na określonym obszarze, mówią jednym językiem, mają wspaniałe dziedzictwo kulturowe, tradycję własnej państwowości i historię walk o nią... słowem: patriotyzm to "Polska właśnie". Polska moich przodków - ta miniona, u szczytu swej potęgi; ta późniejsza - uciemiężana przez zaborców; ta poddana represjom po trudach zrywów narodowych; ta odzyskana po dziesiątkach lat zabiegów dyplomatyczno-politycznych i korzystnej sytuacji międzynarodowej, a stracona ledwie po jednym pokoleniu... ta w czasie wojny ze zgubną nazistowską ideologią i po wojnie, która podzieliła świat na kolejne pół wieku, a państwo nasze na nieszczęście poddała pod rządy komunistów. Polska mi obecna - ta odzyskana, współczesna i żywa Nam, towarzysząca życiu mojemu i Twojemu. Polska, której poprzez swe indywidualne działanie dziś kładziemy podwaliny pod państwo służące kiedyś Naszym wnukom przy ich kreowaniu kolejnego kiedyś. Chcę przez to powiedzieć, że Polska to swoisty proces dokonujący się od wieków, a przy tym będący wypadkową rywalizacji ekonomiczno-polityczno-społecznej z innymi państwami, najczęściej ościennymi.
Wszystko to sprawia, że trudno jest mi zaakceptować ową bierność, tę ignorancję w sprawach narodowych, bowiem każdego dnia widzę jak wiele czerpię z pracy minionych oraz obecnych pokoleń i wiem, że również i ja jestem częścią tego zbiorowego wysiłku. Zapatruję się w przyszłość z nadzieją, że i my, Polacy, dojdziemy w przyszłości do poziomu życia Norwegów, Amerykanów, innych zamożnych państw, a przy tym będziemy pielęgnować nasze państwo bardziej niźli teraz. Lecz poprzez jakie aktywności powinniśmy wyrażać swój patriotyzm?
Poniżej przeczytasz, drogi czytelniku, mój subiektywny zbiór zasad postępowania patrioty, który stworzyłem w celu usystematyzowania myśli.
- Być patriotą, znaczy: interesować się - choćby w stopniu niewielkim, acz wystarczającym do podjęcia świadomej decyzji - bieżącymi sprawami politycznymi i regularnie brać udział w wyborach.
- Być patriotą, znaczy: kontrolować aparat władzy, potępiać jego działania na naszą niekorzyść, a popierać te, które wydają się słuszne i rentowne.
- Być patriotą, znaczy: płacić podatki, szanować dobro publiczne, uczciwie pracować, a przy tym dążyć do likwidacji, bądź redukcji podatków i administracji nam wrogich i nieuczciwych.
- Być patriotą, znaczy: pielęgnować swój język, tradycje, popularyzować Polskę w świecie i podróżować, aby poznawać świat i wcielać na swoim gruncie dobre zastosowania, złe natomiast eliminować; poważać polskie symbole narodowe; wychowywać przyszłe pokolenia Polaków w duchu umiłowania do ojczyzny; szanować ludzi kulturowo, wyznaniowo, rasowo nam bliskich, jak i tych zupełnie nam obcych.
- Być patriotą, znaczy: w obliczu zagrożenia podjąć się walki za ojczyznę, lecz tylko wtedy, gdy racjonalizm na to pozwala, gdy zwycięstwo jest pewniejsze niźli porażka.
- Być patriotą wreszcie, to działać na dobro ogółu a w wyniku tego i własne.
Ostatnio zrozumiałem, że ludzkość w zdecydowanej większości dąży do zapewnienia sobie przede wszystkim bezpieczeństwa i dobrobytu. Kondycja państwa, jego obraz, może być odzwierciedleniem tych aspiracji o tyle, o ile tylko obywatele podejmują się aktywności wyżej przeze mnie wymienionych, a także tych cennych działań, których w swym zbiorze nie uwzględniłem. Wspomniałem o "podjęciu się walki za ojczyznę [...] gdy zwycięstwo jest pewniejsze niźli porażka".
W rzeczy samej, nie oznacza to, że wzywam do ukłonów przed wrogiem - od tego jestem bardzo daleki. Mam jednak na myśli niepotrzebny rozlew krwi, a w najgorszym wypadku utratę jednostek, które w przyszłości, w bardziej sprzyjających warunkach, mogłyby wnieść istotny wkład w walce o byt państwowy. Dochodząc jednak do konkluzji - sądzę, że ostatni punkt Zbioru zasad patrioty zawiera w sobie wszystkie pozostałe, a dzięki temu jest meritum pojęcia patriotyzmu, o którego zdefiniowanie zabiegałem.
Mam nadzieję, że Ci, którzy czują się patriotami od dawna, nie odebrali mego tekstu za trywialny, lecz spojrzeli na tę cnotę z innej nieco perspektywy, dostrzegli jej szerokie pole emisyjne. Być może ująłem w słowa to, co od dawna w sercach nosili - z tego byłbym najbardziej rad. Wiem też, że jeden mój tekst z nikogo patrioty nie uczyni. Wierzę jednak, że czytelników nie-patriotów zachęciłem do przemyśleń i sprawiłem, że zrozumieli tok rozumowania patriotów.
Na koniec pozostaje mi życzyć satysfakcjonującego, radosnego spędzenia dnia 11 listopada, Narodowego Święta Niepodległości, a więc tak jak napisałem w tytule: dnia Twojego. Zarówno tym, którzy uczestniczyć będą w uroczystościach niepodległościowych, jak i tym, którzy ten dzień wolny od pracy przeznaczą na odpoczynek, bądź też wszelkie inne aktywności. Niezależnie od wyboru - będzie to Twój Dzień Niepodległości.
"Wszystko co polskie jest moje: niczego się wyrzec nie mogę. Wolno mi być dumnym z tego, co w Polsce jest wielkie, ale muszę przyjąć i upokorzenie, które spada na naród za to co jest w nim marne." Roman Dmowski
Damian Trybull
listopad 2016 r.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze