Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeżeli każdy z was tu jest taki mądry i dostaje „sraczki” od truskawek innych, to dlaczego nie kupicie sobie nasion i nie posądzacie swoich truskawek? Dlaczego kupujecie truskawki, kiedy jesteście przekonani ze są pryskanie? Dajcie ludzie spokój. Koleś przyjechał na nasze piękne Kaszuby, robi nam promocje regionu, a w komentarzach zamiast słów wdzięczności jest tylko tona jadu. LUDZIE ZACZNIJCIE BYĆ LUDŹMI!
oj ludzie, co piszecie za głupoty nie znając tematu. Ja mam truskawkę kaszubską - 2 ha i to z certyfikatem. Aby uzyskać taki certyfikat należy spełnić kilka warunków i raz w roku przyjeżdża ,,Biocert Małopolska" która sprawdza truskawki i wymogi. Nieprawdą też jest,że każdy ma truskawkę kaszubską, bo prowadzą truskawki ze środka polski i nazywają ją ,,kaszubską" Tylko certyfikat upoważnia do takiej nazwy, a ludzie robią was w balona. Ten certyfikat kosztuje 3000 zł więc nie każdy go ma. Pod względem oprysków plantacje te są badane - Sanepid zrywa truskawki i wysyła je na badanie na pozostałości środków chemicznych, więc nie można dostać biegunki - w nawiązaniu do komentarza autora Abc. Teraz są takie ekologiczne opryski, po których można po 1 dniu zrywać truskawki i je jeść. Tylko trzeba wiedzieć jakie i orientować się w temacie, a nie pisać bzdury tak jak to wszyscy robicie.
Plantator ! Jak masz 2 krzaki w ogródku to może nie używasz chemi? Ale cała reszta to dziesiątki tysięcy wydają na chemię. Żeby truskawka była duża, ładnie wybarwiona itd. taka smutna prawda niestety!?
Do ble ble - https://www.gov.pl/web/rolnictwo/truskawka-kaszubska-lub-kaszebsko-malena
To jest kit że pryskaja. Mamy plantacje i nie pryskamy żadna hemia- jak sie ktos nie zna to niech sobie sam załozy plantacje i czy bedzie dla siebie pryskać hemia. . Wyjatki są ale nie mozna mierzyć wszystkich jedna miara. A za senge nikt nie jest w stanie zapłacić.
Ludzie ile was jadu.. Jak człowiek już chce robić reklame o kaszubach to źle bo truskawki nie kaszubskie. To co piszecie jest żałosne pokazujecie swój niski poziom... ;)
Proszę pokazać licencje że istnieje truskawka kaszubska nie ma ,ona tylko urosła na kaszubach a klientom wciska się kity o truskawce kaszubskiej i przypisuje się jakieś wspaniałości . Te wspaniałe truskawki mają swoją odmianę i bardzo często są objęte znakiem R produkt zastrzeżony licencjonowany .więc moi drodzy Kaszubi ozbaczcie swój swój produkt i wtedy będziemy mówić o truskawce kaszubskiej
trują tylko ludzi i skończy się to w przyszłości wielkim skandalem....
Po tej truskawce to jedynie można dostać sraczkę!!! Jest to sama chemia dzień w dzień praktycznie robią opryski !!! Smaku zero!
To są truskawki mutowane wielokrotnie-goliaty.Prawdziwa truskawka to murzynka i sena,którą wytępioną.
prawdziwej dobrej truskawki już nie ma (tzn odmian), teraz sam przemysł. kolejny kit... ale promocja mile widziana.
Jeżeli każdy z was tu jest taki mądry i dostaje „sraczki” od truskawek innych, to dlaczego nie kupicie sobie nasion i nie posądzacie swoich truskawek? Dlaczego kupujecie truskawki, kiedy jesteście przekonani ze są pryskanie? Dajcie ludzie spokój. Koleś przyjechał na nasze piękne Kaszuby, robi nam promocje regionu, a w komentarzach zamiast słów wdzięczności jest tylko tona jadu. LUDZIE ZACZNIJCIE BYĆ LUDŹMI!
oj ludzie, co piszecie za głupoty nie znając tematu. Ja mam truskawkę kaszubską - 2 ha i to z certyfikatem. Aby uzyskać taki certyfikat należy spełnić kilka warunków i raz w roku przyjeżdża ,,Biocert Małopolska" która sprawdza truskawki i wymogi. Nieprawdą też jest,że każdy ma truskawkę kaszubską, bo prowadzą truskawki ze środka polski i nazywają ją ,,kaszubską" Tylko certyfikat upoważnia do takiej nazwy, a ludzie robią was w balona. Ten certyfikat kosztuje 3000 zł więc nie każdy go ma. Pod względem oprysków plantacje te są badane - Sanepid zrywa truskawki i wysyła je na badanie na pozostałości środków chemicznych, więc nie można dostać biegunki - w nawiązaniu do komentarza autora Abc. Teraz są takie ekologiczne opryski, po których można po 1 dniu zrywać truskawki i je jeść. Tylko trzeba wiedzieć jakie i orientować się w temacie, a nie pisać bzdury tak jak to wszyscy robicie.
Plantator ! Jak masz 2 krzaki w ogródku to może nie używasz chemi? Ale cała reszta to dziesiątki tysięcy wydają na chemię. Żeby truskawka była duża, ładnie wybarwiona itd. taka smutna prawda niestety!?