Łuki, dmuchańce, tęcza proszku i bańki mydlane — park miejski zamienił się na jeden dzień w krainę bez trosk, a tysiące uśmiechniętych twarzy udowodniły, że to tradycja, której nie warto zmieniać.
Już od wczesnych godzin porannych Park Miejski w Kościerzynie tętnił wielką radością. Tegoroczne obchody Dnia Dziecka w Kościerzynie okazały się jednym z najbardziej różnorodnych i dopracowanych świąt najmłodszych w historii miasta. Organizatorzy zadbali o to, by nikt nie nudził się ani przez chwilę.
Pierwsze godziny należały do sportowców i poszukiwaczy przygód. Na uczestników czekały - strzelanie z łuku, kolorowe dmuchańce oraz zabawy zręcznościowe rozstawione po całym terenie zielonym. Największe emocje wzbudziło jednak boisko, na którym rozegrano turniej streetball. Rywalizacja podzielona na trzy kategorie wiekowe - klasy 1–3, 4–6 oraz 7–8 - przyciągnęła widzów w każdym wieku.
- Mój syn nie chciał opuścić boiska nawet na obiad. Widać było, że chłopaki grają o wszystko, choć stawką były tylko medale i duma - powiedziała Katarzyna Wiśniewska, mama uczestnika turnieju.
Kościerski Dom Kultury zapewnił przestrzeń dla mniejszych artystów ducha. Warsztaty plastyczne przyciągnęły tłum maluchów gotowych ubrudzić farbami wszystko, co się da. Chętni mogli też ozdobić dłonie kolorowymi tatuażami lub skorzystać z usług fryzjerek, które zaplatały dzieciom wymyślne warkoczyki.
- Córka wybrała warkocze i tatuaż na raz — wróciła do domu jak mała księżniczka. Organizacja warsztatów KDK stała na bardzo wysokim poziomie - stwierdził Marcin Lewandowski, ojciec sześcioletniej Zosi.
W godzinach popołudniowych przestrzeń parku zaroiła się od olbrzymich baniek mydlanych podczas Festiwalu Baniek Mydlanych, który okazał się prawdziwym hitem dla dzieci w każdym wieku — i niejednego dorosłego. Niemal równocześnie ruszyło Święto Kolorów.
- Byłam tu pięć lat temu z moją starszą córką i pamiętam, że to było piękne. Ale to, co dziś przygotowali organizatorzy, przeszło wszelkie oczekiwania — Święto Kolorów to było coś absolutnie niesamowitego - zaznaczyła Agnieszka, mieszkanka Kościerzyny
Reklama
Dla miłośników zwierząt zorganizowano przejażdżki na kucach.
Prawdziwą wisienką na torcie okazał się program artystyczny. Sekcja muzyczna KDK zaprezentowała swoje umiejętności, zaś sekcja gimnastyki artystycznej zachwyciła publiczność precyzją i wdziękiem. Gromkie brawa zebrała jednak grupa dziecięca „Mała Kościerzyna", działająca przy Kaszubskim Zespole Pieśni i Tańca „Kościerzyna". Młodzi tancerze i śpiewacy udowodnili, że kaszubska kultura ma się w Kościerzynie znakomicie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze