Reklama

Pandemia zrobiła finansowe spustoszenie na basenie. Perspektywy na przyszłość są jednak optymistyczne

Pandemia koronawirusa bardzo mocno dała się we znaki kościerskiej pływalni. Po pierwszym roku jej trwania zanotował on gigantyczne straty sięgające kilkuset tysięcy złotych. Miniony rok również nie należał do najlepszych, ale już wiadomo, że straty nie będą tak duże.

Kościerska pływalnia to jedno z najbardziej popularnych miejsc rekreacji i aktywności fizycznej na mapie powiatu kościerskiego. Osoby, które korzystają na co dzień z tego obiektu, nie mogą narzekać na nudę, ponieważ oferuje on bardzo bogatą ofertę, nie tylko dla miłośników wodnego szaleństwa. Rok 2020 zapowiadał się bardzo dobrze pod względem finansowym, a szefostwo spółki Kaszubskie Centrum Sportowo-Rekreacyjne, która zarządza basenem, snuło poważne plany związane z inwestycjami. Te jednak pękły niczym bańka mydlana, a stało się tak za sprawą pandemii koronawirusa.

- Wszystko zapowiadało się wówczas bardzo dobrze, więc planowaliśmy dość poważne inwestycje na naszym obiekcie. Było ich zdecydowanie więcej niż w minionych latach, ale wszystko zmieniła pandemia, która już w marcu spowodowała zamknięcie obiektu – wspomina Michał Kupc, prezes KCSR w Kościerzynie.

Reklama
Michał KupcMichał Kupc

O tym, że rok 2020 zapowiadał się bardzo dobrze, świadczą najlepiej finansowe statystyki. Pod koniec lutego 2020 roku zysk spółki wyniósł prawie 100 tysięcy złotych, ale potem było już tylko gorzej. Podczas pierwszego zamknięcia obiektu, część pracowników poszła na zaległe urlopy, a pozostali mieli zmniejszony wymiar czasu pracy. Skutkowało to tym, że ich wynagrodzenie zmniejszyło się o około 20 procent. Pierwsze zamknięcie trwało 3 miesiące, a nadzieja na lepsze czasy pojawiła się w czerwcu 2020 roku, gdy ponownie uruchomiono kościerską pływalnię.

Reklama

Zainteresowanie klientów korzystaniem z basenu ciągle rosło, co miało swoje przełożenie na sytuację finansową spółki. Jednak taka rzeczywistość ponownie się zmieniła się w październiku 2020 roku, ponieważ pływalnia była otwarta tylko dla grup zorganizowanych, a pod koniec grudnia zamknięto ją całkowicie. Aż do połowy lutego 2021 roku.

Straty finansowe za rok 2020 były gigantyczne i sięgnęły poziomu ponad 750 tysięcy złotych. Niestety, rok 2021 nie zapowiadał się lepiej, ponieważ fale pandemii koronawirusa powodowały, że sytuacja takich obiektów, jak pływalnie zmieniała się niczym w przysłowiowym kalejdoskopie. Zamknięcia były przeplatane ponownymi otwarciami, jednak w czasie, gdy basen był dostępny dla klientów, ich liczba była ograniczana.

Reklama
- To był niezwykle trudny czas dla nas wszystkich. Okazało się, że w trakcie roku 2020 oraz 2021, średnio, nasz obiekt był zamknięty dla mieszkańców po 100 dni w roku, co musiało się oczywiście przełożyć na stan finansów. Ponadto, proszę zwrócić uwagę na fakt, że nawet gdy pływalnia była czynna, mogła z niej korzystać ograniczona liczba zainteresowanych osób. Raz było to 30 procent, później 50, a w końcowej fazie 75 procent. Na szczęście nasi klienci przychodzili do nas w różnych porach dnia, więc nie dochodziło do kumulacji w jednym czasie i to było dobre, ponieważ w innym przypadku z powodu natłoku na basenie, część z nich mogłaby zrezygnować. Straty mogły być zdecydowanie większe, ale staraliśmy się je niwelować, jak tylko się dało sięgając po wszelkie dostępne pieniądze, które mogliśmy zdobyć w ramach dostępnych wówczas programów – dodaje prezes Kupc.
Michał KupcMichał Kupc

Warto wspomnieć, że spółka została też wsparta finansowo przez właścicieli, czyli samorząd powiatu kościerskiego oraz miasta Kościerzyna, które łącznie w okresie pandemii koronawirusa przekazały 400 tys. zł.

Reklama

Warto jednak wspomnieć, że przestój w tradycyjnym funkcjonowaniu pływalni został wykorzystany na remonty takie jak malowanie, remont schodów na zjeżdżalni, czy wymiana lamp na bardziej energooszczędne. Jak wspomniał wcześniej prezes Michał Kupc, spółka starała się pozyskać rożnego rodzaju dofinansowania, czego przykładem mogą być środki finansowe pozyskanie np. z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku oraz Powiatowego Urzędu Pracy w Kościerzynie na łączną kwotę 100 tys. zł. Udało się również zdobyć subwencję z Państwowego Funduszu Rozwoju w kwocie ponad 200 tys. zł.

Tragiczna sytuacja będąca pokłosiem pandemii, wymusiła na szefostwie spółki działania, które z perspektywy czasu okazały się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę.

Reklama
- Oprócz reorganizacji w systemie pracy zdecydowaliśmy się również na inne rozwiązania. Zlikwidowaliśmy restaurację, która generowała koszty, a miejsce po niej zostało wydzierżawione podmiotowi działającemu w sferze sportów walki. Okazało się, że jest duże zapotrzebowanie w naszym regionie na taką aktywność fizyczną. Strefę odnowy biologicznej oddaliśmy podmiotowi zewnętrznemu, co też wydaje się być dobrym krokiem, bo zainteresowanie klientów ciągle rośnie. Zaczęła też funkcjonować restauracja meksykańska, która cieszy się dużą popularnością. Co najważniejsze, rozpoczęliśmy współpracę ze szkołą nurkowania, w efekcie której prowadzone są kursy nurkowania. Dzięki współpracy z różnymi podmiotami, oferta naszej pływalni jest atrakcyjniejsza, a to skutkuje coraz większą liczbą osób, które korzystają z naszego basenu – podsumowuje prezez Michał Kupc.
Michał KupcMichał Kupc

Obecnie szefostwo spółki analizuje bilans finansowy za rok 2021 i jak wynika ze wstępnych szacunków, pomimo strat, wiadomo już, że będą one o ponad 2/3 mniejsze niż w roku 2020.

Czy jesteś zadowolony/a z oferty kościerskiego basenu?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości