Dzień Wszystkich Świętych to czas zadumy i refleksji. Często jest to jedyny dzień w roku, kiedy stojąc nad grobami naszych bliskich mamy okazję zatrzymać się na chwilę, wspomnieć tych, których nie ma już z nami, zastanowić się nad sensem życia i przemijania. Warto również pamiętać o tych, którzy odeszli tak niedawno, a zasłużyli się dla naszej lokalnej społeczności.
W 2013 roku pożegnaliśmy dwóch Honorowych Obywateli Kościerzyny, którzy nie tylko zasłużyli się dla miasta, ale poprzez swoje życie i działalność stali się wzorem do naśladowania dla innych.
12 stycznia w wieku niespełna 102 lat zmarł ojciec Stanisław Czapiewski. Był on żołnierzem Armii Krajowej, kapelanem młodzieży polskiej w Egipcie, kierownikiem biura misyjnego w USA, a także wieloletnim redaktorem naczelnym pisma misyjnego wychodzącego w USA. W 2011 roku nadano mu najwyższe miejskie odznaczenie, tytuł Honorowego Obywatela Kościerzyny.
- Był to człowiek, którego życiorysem obdzielić można byłoby co najmniej kilka osób. Jego niezwykła osobowość, a także działalność, w której pomagał wielu potrzebującym może być wzorem dla dzisiejszej młodzieży. Ja z pewnością będę zawsze ciepło i serdecznie wspominać Ojca Stanisława - wspominał Jan Dittrich.
Niemniej smutna wiadomość do mieszkańców Kościerzyny dotarła 3 września, kiedy to w wieku 87 lat odszedł Romauld Wołodźko - legendarny nauczyciel pływania.
Romuald Wołodźko był instruktorem pływackim i ratownikiem z ponad czterdziestoletnim stażem. Założył i nieprzerwanie, przez ponad 35 lat prowadził w Gdańsku Wzorcową Społeczną Drużynę Ratownictwa Wodnego. Przez lata swojej pracy odwiedzał także szkoły w których uczył bezpiecznego korzystania z wody. Był cenionym przez lokalną społeczność działaczem.
Od 18 lat, w okresie letnim, prowadził kurs nauki pływania nad jeziorem Gałęźnym. Przez te lata dał się poznać tysiącom mieszkańców miasta i okolic. Romuald Wołodźko uczył pływać najmłodszych aż w 22 stylach, potrafił pokonać też w dzieciach strach przed wodą. Dzięki jego lekcjom wielu z tych, którzy na pierwszych zajęciach ocierali łzy, dziś doskonale radzi sobie w wodzie.
Pochylając się nad grobami naszych bliskich, wspomnijmy również i ich.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze