Reklama

Padł nowy rekord w liczbie pasażerów PKM

Rekordowa liczba osób w ubiegłym roku podróżowała Pomorską Koleją Metropolitalnej. Jak poinformował Urząd Marszałkowski, w 2017 roku z linii PKM skorzystało o połowę więcej pasażerów, niż rok wcześniej. Ich liczba przekroczyła 3 miliony.

Na Pomorzu wciąż wzrasta liczba osób, które postanowiły przesiąść się do pociągów kursujących na linii PKM. Coraz więcej osób decyduje się na tę formę transportu publicznego. Zgodnie z danymi Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego w czwartym kwartale 2017 r. Pomorską Kolej Metropolitalną wybrało około 846,5 tys. pasażerów. Z danych wynika, że w październiku linią PKM podróżowało 289,1 tys., a w listopadzie 286,3 tys. osób.

- W grudniu, jak co roku, frekwencja spadła. Miesiąc zakończył się z liczbą 271,1 tys. pasażerów. Wynika to przede wszystkim z przerwy świątecznej, kiedy z przewozów kolejowych nie korzystają studenci i uczniowie - informuje Emilia Stawikowska z bura prasowego Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku.

Jak podkreśla urząd, mimo grudniowego spadku cały 2017 r. okazał się rekordowy. Z linii PKM skorzystało w nim aż 3,073 mln pasażerów - statystyka dotyczy wszystkich tras kolejowych obsługiwanych przez PKP SKM w Trójmieście w ramach projektu Pomorskiej Kolei Metropolitalnej (Gdańsk Wrzeszcz - Port Lotniczy - Gdynia, Kartuzy - Gdańsk i Kościerzyna - Gdynia).

- Jest to najlepszy wynik od momentu uruchomienia linii PKM w 2015 roku. Cieszy nas, że z każdym rokiem coraz więcej mieszkańców Trójmiasta i Pomorza przekonuje się do transportu kolejowego, co widać w naszych statystykach. To efekt konsekwentnie wprowadzanych przez nas zmian, odpowiadających potrzebom mieszkańców, dla których linia PKM powstała - mówi Ryszard Świlski, członek Zarządu Województwa Pomorskiego nadzorujący transport w regionie.

Porównując statystyki z grudnia 2015, 2016 i 2017 roku - czyli miesięcy, w których zmieniał się roczny rozkład jazdy - wyraźnie widać stałą tendencję wzrostową w kolejnych latach funkcjonowania linii PKM.

- W grudniu 2015 r. skorzystało z niej 159,4 tys. osób, rok później - 220 tysięcy (38-procentowy wzrost), a w grudniu 2017 r. - 271,1 tys. pasażerów (wzrost 23-procentowy w porównaniu z 2016 r.). Największy przyrost liczby pasażerów tradycyjnie już występuje na trasie z Kartuz do Gdańska, ale odcinek kościerski i aglomeracyjny linii PKM też mają się pod tym względem nieźle - informuje urząd.

Jak dodaje, od 10 grudnia 2017 r. na trasie PKM funkcjonują dwa dodatkowe przystanki Gdynia Stadion i Gdynia Karwiny, wyłączona z ruchu została natomiast dotychczasowa stacja Gdynia Wielki Kack. Z przygotowanych przez UMWP statystyk wynika, że po otwarciu nowych przystanków w Gdyni przybyło 1,5 tys. nowych pasażerów na przystanku Stadion, natomiast 3,2 tys. listopadowych pasażerów z Wielkiego Kacka całkowicie przejął przystanek Karwiny, który zastąpił dotychczasową stację Gdynia Wielki Kack. Co ciekawe, większość ruchu z nowego przystanku Gdynia Karwiny odbywa się w kierunku Gdańska (poranny szczyt + powroty z Gdańska po południu), natomiast na przystanku Gdynia Stadion dominują pasażerowie przyjeżdżający z kierunku Gdańska i wysiadający do pracy w pobliskich biurowcach przy ul. Łużyckiej (+ powrót w kierunku Gdańska w godzinach popołudniowych).

- Dlatego w przygotowywanej przez nas obecnie korekcie rozkładu jazdy SKM dla linii PKM, jaka wejdzie w życie w marcu 2018 r., pociągi na tej trasie zostaną jeszcze lepiej dopasowane do godzin pracy w biurowcach przy Łużyckiej, aby jeszcze więcej osób mogło skorzystać z tej nowej możliwości dojazdu do Gdyni - dodaje wicemarszałek Ryszard Świlski.

Oprac. MD-Z
Info: Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Do PKM jest super - niezalogowany 2018-01-14 14:23:47

    Miałam na myśli to, że takim pociągiem PKM z Gdyni do Wrzeszcza (który potem jechałby do Kartuz/Kościerzyny) jechaliby nieliczni. Ktoś musiałby się znajdować dokładnie w Gdyni Głównej (i chcieć dotrzeć dokładnie do Wrzeszcza), aby skorzystać z tego połączenia. A przypominam, że odcinek Gdynia Główna-Wrzeszcz to prawie 20km, więc z pewnością dla przewoźnika opłacałoby się robić takie połączenie, którym przejedzie się 5 osób, bo reszta skorzysta z SKMki, która zatrzymuje się na każdym przystanku. To naprawdę jest totalnie "od czapy" - już logiczniej byłoby uruchomić taką PKM od Wrzeszcza (dostosowaną mniej więcej do terminów SKM przyjeżdżających/wyjeżdżających z Wrzeszcza).

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Do PKM jest super - niezalogowany 2018-01-14 14:18:08

    Jak myślisz, ilu nastolatków zechciałoby kontynuować imprezę w pociągu, wyciągnąć browara i szpanować przy swoich znajomych? Jak myślisz, jak łatwo jest skontrolować bilety tych osób albo wyprosić ich z pociągu? W SKMce nawet się spotkałam z ludźmi z fazą "gastro", czyli pijanych, jedzących kebaby, a sos czosnkowy i kapusta wypadał na ziemię, fotel... Mniam. To nie są wielkie akty wandalizmu, ale to utrudnia i dodaje więcej pracy osobom zajmującym się obsługą. Wiadomo, że takim pociągiem nie podróżowałyby tłumy (imprezy na Kaszubach są tańsze, niż w Sopocie), więc podaj RACJONALNE argumenty, dlaczego uruchomienie takiego połączenia naprawdę byłoby opłacalne dla przewoźnika. Przecież każdy wie o co chodzi: o przewóz imprezowiczów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Do PKM jest super - niezalogowany 2018-01-14 14:10:20

    Oczywiście, że nie każdy, kto wsiada do pociągu, ma na celu zniszczenie go, tylko że pod wpływem alkoholu oraz zaszpanowania grupie (nastoletnich!) rówieśników, takie zachowania się pojawiają znacznie częściej. W PKMce normą jest to, że jeżdżąc wcześnie rano/popołudniu, trafi się na mężczyzn jadących do pracy, którzy popijają piwo. Pomijając to, że w miejscu publicznym jest zakaz picia, żaden z nich nie zabiera ze sobą tej puszki, tylko zostawia na fotelu/wkłada za siatkę, która jest przymocowana do fotela (nie ma śmietnika przy każdym miejscu). Widziałam kilkakrotnie, gdy to piwo się wylewa, bo ktoś przechodzący szturchnie łokciem pijącego albo pijący przestraszy się nadchodzącego kierownika pociągu i gwałtownie ruszy ręką, a piwo się wylewa. Potem ktoś na to siada, zaczyna śmierdzieć piwem, a musi iść do pracy. Jak myślisz, czy tego typu akcje - w bardziej zintensyfikowanej wersji - zdarzałyby się w takiej PKMce wypełnionej nastolatkami jadącymi na Kaszuby?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości