Kolejne, piąte już zwycięstwo w I lidze piłki ręcznej mężczyzn odniosła drużyna Sokoła Vetrex Kościerzyna. Tym razem rewelacyjnie spisujący się w tych rozgrywkach szczypiorniści z Kaszub pokonali na wyjeździe Ostrovię Ostrów 26:24, choć momentami ich strata do gospodarzy sięgała nawet pięciu goli.
Już przed wyjazdem na Wielkopolskę wiadomo było, że podopiecznych Igora Stankiewicza czeka niezwykle ciężki bój. Tak też się stało, a najczarniejszy scenariusz zaczął się spełniać już od pierwszych minut. Gospodarze przejęli zdecydowaną inicjatywę, którą potwierdzali tylko coraz to wyższym prowadzeniem. Po kwadransie było co prawda tylko 6:3, ale już po upływie kolejnych dziesięciu minut przegrywaliśmy 12:7. Dopiero zryw w końcówce pozwolił odrobić straty i podejść rywali na dwa trafienia. Na przerwę obie ekipy schodziły przy stanie 13:11 dla miejscowych.
Po zmianie stron mecz był już zdecydowanie bardziej wyrównany. W ciągu kilku minut Sokół zdołał doprowadzić do wyrównania 16:16, ale potem do samego końca już trwała równa wymiana ciosów. Ani Ostrovia, ani Vetrex nie byli w stanie wypracować sobie bezpiecznej przewagi. Jeszcze na sześć minut przed końcową syreną na tablicy wyników było 22:22, ale zaraz po tym padły dwie, jak się okazało decydujące dla losów spotkania bramki. Co ważne, obie zdobył Sokół, wychodząc na prowadzenie 24:22. Zaliczki tej, mimo usilnych starań miejscowych, nie oddał już do końca, odnosząc piątą wygraną w sezonie.
Tym samym po siedmiu seriach spotkań, Sokół plasuje się w czołowej trójce ligi, z kilkupunktową już przewagą nad resztą stawki. Już jutro znakomita okazja do poprawienia tego i tak świetnego bilansu. W „Sokolni” kościerzynianie zmierzą się bowiem z zamykającym tabelę AZS UW Warszawa.
Komentarze