Reklama

Orkan - Kaszubia 2:5. "Biało-bordowi" deklasują!

01/09/2009 10:50
Kolejny kapitalny mecz rozegrali w miniony weekend piłkarze Kaszubii. W hicie kolejki pomiędzy dwiema niepokonanymi dotąd ekipami kościerzynianie rozgromili na wyjeździe Orkan Rumia aż 5:2, wskakując tym samym na trzecie miejsce w tabli. Warto dodać, że podopieczni Pawła Budziwojskiego rozegrali od jeden mecz mniej o wyprzedzających ich teamów z Chojnic i Kartuz.

Kaszubia wróciła na boisko po tygodniowej przerwie. Poprzednią kolejkę zwodnicy z Kościerzyny spędzili w domach, gdyż zgody na ich potyczkę z Gryfem Słupsk nie wyraziła miejscowa policja. Działacze klubu obawiali się, że ta przymusowa pauza może negatywnie wpłynąć na formę kopaczy z serca Kaszub. Nic z tych rzeczy! Odpoczynek podziałał wręcz przeciwnie i z ciężkiego wyjazdu do Rumi przywieźli komplet punktów. Co więcej, zmietli wręcz rywali z murawy raz jeszcze udowadniając, że celowanie w awans jest w ich przypadku zasadne.

Spotkanie rozpoczęło się jednak od zdecydowanych ataków gospodarzy. Zaskoczeni takim obrotem spraw Kaszubi zepchnięci zostali do głębokiej defensywy i tylko świetnej dyspozycji Kafarskiego zawdzięczali to, że nie padła bramka. A okazji ku temu nie brakowało. W ciągu pierwszych tylko kilku minut szczęścia próbowali kolejno Siemaszko, Cetnarowicz i Smarzyński. Jak natchniony bronił jednak nasz golkiper. Najwyraźniej zmobilizowało to jego kolegów z pola i w 10 minucie po raz pierwszy przeprowadzili składną akcję ofensywną.

Znakomitym podaniem popisał się Klawikowski, a sytuację sam na sam wykorzystał Kwietniewski. Po kolejnych siedmiu minutach było już 0:2, a na listę strzelców wpisał się tym razem Wysiecki, strzałem głową pokonując Kamila Biecke. Niezrażeni takim obrotem spraw miejscowi nadal atakowali. Ich determinacji nie osłabiła nawet czerwona kartka jaką w 28 minucie za uderzenie rywala łokciem zobaczył Kłos. Kafarski czynił jednak tego dnia prawdziwe cuda. Orkan nie był nawet w stanie wykorzystać karnego! W 44 minucie "jedenastkę" wykonywaną przez Ferę odbił nogami, ponownie ratując swój zespół przed utratą gola.

Po zmianie stron gra początkowo nieco się uspokoiła, szczególnie po trzeciej bramce dla Kaszubii w 50 minucie meczu. Wydawało się, że losy spotkania są już rozstrzygnięte. Tymczasem kwadrans później ambitnie walczący rumianie wracają do gry. Znak do ataku daje Siemaszko, który znajduje wreszcie sposób na Kafarskiego. Po kolejnych dwunastu minutach pada drugi gol dla gospodarzy, a za zmarnowaną "jedenastkę" z pierwszej połowy rehabilituje się Fera.

W naszych szeregach pojawia się nerwowość, a Orkan zwęszywszy szansę na uratowanie punktu jeszcze odważniej atakuje. Na przeszkodzie raz jeszcze w tym meczu staje im jednak Kafarski. Na uwagę zasługuje szczególnie sytuacja z 80 minuty, kiedy Janusz instynktownie wybronił mocny strzał z 7 metrów!

Wszelkie nadzieje na remis miejscowych kibiców rozwiane zostały ostatecznie w samej końcówce spotkania. Dwie wzorowo przeprowadzone kontry dają "biało-bordowym" czwartą i piątą bramkę. Najpierw w 84 minucie do siatki trafia ponownie Kwietniewski, zaś wynik ustala już doliczonym czasie gry Gacek. Kapitalny mecz Kaszubii, kapitalny Kafarski i wreszcie kapitalny wynik w Rumi. To niewątpliwie dobry prognostyk przed zbliżającymi się derbami. W najbliższą sobotę do Kościerzyny zawita Cartusia Kartuzy.

Orkan Rumia - Kaszubia Kościerzyna 2:5
Siemaszko 65, Fera 77 - Kwietniewski 10, 84, Wysiecki 17,50, Gacek 90

Kaszubia: Kafarski - Wojtkiewicz, Żuk, Kubsik, Bieliński - Klawikowski (75` Gołuński), Wysiecki, Gacek, Troka (67` Zejglic) - Banaczek (80` Buraczewski), Kwietniewski (85` Ferdynus)

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości