Rok 2020 był fatalny dla kościerskiego basenu. Spółka Kaszubskie Centrum Sportowo-Rekreacyjne, która zarządza pływalnią, zanotowała gigantyczną stratę sięgającą ponad 750 tys. zł.
Kondycji finansowej spółki sporo uwagi poświęcono podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Kościerskiego. W czasie jej trwania szczegółowe dane na ten temat zaprezentował Michał Kupc, prezes spółki. Już na początku swojego wystąpienia zwrócił uwagę, że miniony rok był ciężki nie tylko dla podmiotu, którym zarządza, ale również dla samorządów. Jak zaznaczył prezes, początek 2020 roku zapowiadał się znakomicie, ponieważ wyniki były najlepsze od wielu lat.
- Wszystko zapowiadało się w dobrych kolorach i myśleliśmy, że będziemy mogli zaplanować zdecydowanie więcej inwestycji niż w poprzednich latach. Jednak w marcu pojawiła się epidemia, a pierwsze zakazy spowodowały, że musieliśmy zamknąć obiekt – powiedział Michał Kupc.
Prezes podkreślił, że na koniec lutego 2020 roku zysk spółki wyniósł prawie 100 tysięcy złotych. W czasie pierwszego zamknięcia obiektu, część pracowników udała się na zaległe urlopy, a część miała zmniejszony wymiar czasu pracy, a co za tym idzie zmniejszyło się o 20 proc. ich wynagrodzenie. Zamknięcie trwało 3 miesiące, po czym na początku czerwca ponownie uruchomiono pływalnię. Zainteresowanie klientów rosło aż do października, co miało również przełożenie na poprawę finansów. Później, do grudnia obiekt był czynny tylko dla grup zorganizowanych. Jednak ze względu na przepisy wprowadzone przez państwo, pod koniec roku 2020 po raz kolejny zamknięto obiekt. Taka sytuacja trwała do połowy lutego tego roku.
Przestój w tradycyjnym funkcjonowaniu pływalni został wykorzystany na remonty takie jak malowanie, remont schodów na zjeżdżalni, czy wymiana lamp na bardziej energooszczędne. Szefostwo spółki starało się także pozyskać różnego rodzaju dofinansowania, czego przykładem mogą być środki pozyskane z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku oraz Powiatowego Urzędu Pracy w Kościerzynie na łączną kwotę ponad 100 tys. zł. Jak zaznaczył Michał Kupc, dodatkowo udało się pozyskać subwencję z Państwowego Funduszu Rozwoju w kwocie ponad 200 tys. zł.
- Co ważne, wspólnicy, czyli powiat i miasto nie pozostali zamknięci na nasze potrzeby, ponieważ dwukrotnie otrzymaliśmy dofinansowanie w kwocie po 100 tys. zł. Pomogło nam to bardzo, za co serdecznie dziękuję – podkreślił prezes spółki.
Mimo różnych starań podejmowanych przez władze spółki, a także wsparcia finansowego, zanotowała ona stratę w kwocie 758 tys. zł. Została ona pokryta z kapitału rezerwowego, na który złożyło się wsparcie miasta i powiatu oraz kapitału zapasowego. Michał Kupc zwrócił też uwagę, że w porównaniu z 2019 rokiem zmniejszyło się zatrudnienie z poziomu 34 do 26 osób. Zdaniem prezesa, jeśli nie będzie kolejnych ograniczeń, to spółka poradzi sobie z najbliższymi wyzwaniami. Zapowiedział jednocześnie, że już niedługo swoją działalność w obiekcie rozpocznie meksykańska restauracja.
Po wystąpieniu prezesa, radny Krzysztof Michnowski zapytał o to, czy basen został zwolniony przez gminę miejską z podatku od nieruchomości. Jak poinformował Michał Kupc, takiego zwolnienia nie było, a chodzi o kwotę około 140 tys. zł w skali roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może wyrzucić wszystkie szkółki pływackie z basenu. Na majątku państwowym robią interesy. Po południu jeden tor do plwania. Najlepiej pływać w brodziku. Basen powinien być dla mieszkańców. Po pracy nie można sobie popływać.
Sypia tyle choloru do tej wody ,ze to tragedia ...
To weź kąpiel w wannie.
Szkółki maja zawalone wszystkie tory wieczorem, a basen pod kreską.
Uczeń szköłki płaci mniej za basen niż normalnie...
Może wyrzucić wszystkie szkółki pływackie z basenu. Na majątku państwowym robią interesy. Po południu jeden tor do plwania. Najlepiej pływać w brodziku. Basen powinien być dla mieszkańców. Po pracy nie można sobie popływać.
Sypia tyle choloru do tej wody ,ze to tragedia ...
To weź kąpiel w wannie.