Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeżeli ma się do czynienia z człowiekiem chorym który ma zmiany neurologiczne czy tez jakieś zaburzenia psychiczne lub demencję starczą nie można tutaj mówić o jakiejkolwiek skali oceny "wysokości prawdopodobieństwa ucieczki z ośrodka"Oczywiście jeżeli w grę wchodzi zachowanie praw człowieka i nie więzi się osoby tylko dlatego że może uciec.. Ciekawi mnie fakt zwalania wszystkiego na administrację..z zainteresowaniem przyjrzałabym się jak inni choćby jeden dzień zajmują się osobą chorą z zaburzeniami psychicznymi, najłatwiej jest skrytykować ocenić, wystawić opinię.."bo ktoś za to odpowiada" Jeżeli chodzi o liczbę osób/pielęgniarek opiekujących się chorymi to mogę jedynie powiedzieć że liczba ta nie jest w stanie zapanować nad taką ilością osób, jeżeli ktoś bardzo się martwi o swoich podopiecznych czy też rodzinę ma w owym ośrodku to jedyne rozwiązanie jest takie aby po prostu więcej czasu spędzać z nią..
Tak dzięki ludzkiemu poświęceniu został odnaleziony mieszkaniec domu w Stawiskach, ale czy administracja domu przyjmując "takich ludzi którzy mają zamiary do ucieczek" zapewnia im bezpieczeństwo? i to że coś takiego nie nastąpi za kilka dni innym mieszkańcem , lub tym samym? o ile się nie mylę, to dom w Stawiskach jest domem otwartym i każdy mieszkaniec ma prawo wyjść kiedy chce i dokąd chce--- coś tu jest nie tak! Jeżeli administracja przyjmuje wszystkie osoby, czy nadają się do takiego domu czy też może do innego?,(gdzie każdy ma prawo wyjścia) to dlaczego nie zapewni owym mieszkańcom, takiej opieki aby coś takiego się nie powtórzyło? przecież teraz jest zima - "droga administracjo" domu w Stawiskach. Czy naprawdę administracja po tym przykrym zdarzeniu uczyniła wszystko aby taka sytuacja nie powtórzyła się więcej! Wiadomo że jeżeli ktoś będzie nosił się z zamiarem ucieczki to i tak nikt danej osoby nie upilnuje! ale tu jest właśnie to ale i nauczka dla administracji, że przyjmując mieszkańca odpowiada za niego.... Eryk.
Jeżeli ma się do czynienia z człowiekiem chorym który ma zmiany neurologiczne czy tez jakieś zaburzenia psychiczne lub demencję starczą nie można tutaj mówić o jakiejkolwiek skali oceny "wysokości prawdopodobieństwa ucieczki z ośrodka"Oczywiście jeżeli w grę wchodzi zachowanie praw człowieka i nie więzi się osoby tylko dlatego że może uciec.. Ciekawi mnie fakt zwalania wszystkiego na administrację..z zainteresowaniem przyjrzałabym się jak inni choćby jeden dzień zajmują się osobą chorą z zaburzeniami psychicznymi, najłatwiej jest skrytykować ocenić, wystawić opinię.."bo ktoś za to odpowiada" Jeżeli chodzi o liczbę osób/pielęgniarek opiekujących się chorymi to mogę jedynie powiedzieć że liczba ta nie jest w stanie zapanować nad taką ilością osób, jeżeli ktoś bardzo się martwi o swoich podopiecznych czy też rodzinę ma w owym ośrodku to jedyne rozwiązanie jest takie aby po prostu więcej czasu spędzać z nią..
Tak dzięki ludzkiemu poświęceniu został odnaleziony mieszkaniec domu w Stawiskach, ale czy administracja domu przyjmując "takich ludzi którzy mają zamiary do ucieczek" zapewnia im bezpieczeństwo? i to że coś takiego nie nastąpi za kilka dni innym mieszkańcem , lub tym samym? o ile się nie mylę, to dom w Stawiskach jest domem otwartym i każdy mieszkaniec ma prawo wyjść kiedy chce i dokąd chce--- coś tu jest nie tak! Jeżeli administracja przyjmuje wszystkie osoby, czy nadają się do takiego domu czy też może do innego?,(gdzie każdy ma prawo wyjścia) to dlaczego nie zapewni owym mieszkańcom, takiej opieki aby coś takiego się nie powtórzyło? przecież teraz jest zima - "droga administracjo" domu w Stawiskach. Czy naprawdę administracja po tym przykrym zdarzeniu uczyniła wszystko aby taka sytuacja nie powtórzyła się więcej! Wiadomo że jeżeli ktoś będzie nosił się z zamiarem ucieczki to i tak nikt danej osoby nie upilnuje! ale tu jest właśnie to ale i nauczka dla administracji, że przyjmując mieszkańca odpowiada za niego.... Eryk.