Reklama

Obmywanie twarzy w strumyku i prażnica na wielkanocne śniadanie. Jak świętowano Wielkanoc na Kaszubach?

Wielkanoc to najważniejsze święto w kościele katolickim. Dla wiernych jest to niezwykle ważny czas, wypełniony duchowym przygotowaniem do wielkiej radości ze Zmartwychwstania Chrystusa. Na Kaszubach okres ten bogaty był dawniej w wiele zwyczajów i obrzędów.

- Wielkanoc jest pierwszym świętem przypadającym na okres wiosny, a więc budzenia się sił przyrody – to właśnie charakteryzuje zwyczaje i obrzędy związane z tym okresem. Ustosunkowanie się człowieka do tego wydarzenia dawniej wyrażało się jednak w przejawach krańcowego sprzecznych: wiosna sprawiała radość, budziła nadzieję – ale zarazem przypominała naszym ojcom – że jest przednówek – że zapasy się kończą – a do żniwa daleko. Toteż – na naszą radosną wiosnę mówiło się na Kaszubach – głodny zymk - opowiadał Franciszek Treder w rozmowie z Leonem Roppelą.

Wiele zwyczajów i obrzędów towarzyszyło nie tylko okresowi świątecznemu, ale też poprzedzającemu go Triduum Paschalnemu. Dawniej wierzono, że Wielki Czwartek to bardzo dobry dzień na prace w ogrodzie. Kaszubi wówczas przesadzali kwiaty, sadzili drzewka, malowali pnie białym wapnem. Zwyczaj ten dziś już zapomniany, dawniej przekazywano z pokolenia na pokolenie. Z kolei w Wielki Piątek, dzień Męki Pańskiej przed laty na Kaszubach na znak pokuty i cierpienia Jezusa smagano się gałązkami agrestu. Ze względu na ścisły post spożywano tylko chleb, wodę i nieomaszczone ziemniaki. Wielki Piątek był też dniem ostatnich świątecznych porządków.

Reklama


- W niektórych miejscowościach na Pomorzu w Wielki Piątek był zwyczaj dokładnego wymiatania izb, śmieci należało wymieść poza posesję, co miało chronić obejście przed plagą robactwa. Zwyczaj ten kultywowano między innymi w Sierakowicach - opowiada Barbara Kąkol, dyrektor Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach. 
Barbara KąkolBarbara Kąkol

Jeden z najbardziej znanych zwyczajów, dziś już niekultywowany związany był z  nocą z Wielkiej Soboty na Niedzielę, która miała wymiar magiczny. Nocą lub nad ranem chodzono nad rzeki i strumyki i tam obmywano twarz wodą, wierzono bowiem, że ma ona magiczną, uzdrowicielską moc.

Reklama
- Tak stary zwyczaj każe, by w pierwsze święto Wielkanocne – i to przed wschodem słońca – zmyć się porządnie wodą źródlaną. A najlepiej wykąpać się w niej. Chorzy i małe dzieci mogą tego zabiegu dokonać w domu – pod warunkiem oczywiście, że do zmywania zastosują świeżą wodę źródlaną. Twierdzi się, że po takim zabiegu giną liszaje i wrzody – bez śladu. Rzekomo szczególnie działa ten zabieg na urodę, przede wszystkim odświeża cerę. Skuteczność tego zabiegu jest jednak uwarunkowana: – nie wolno się oglądać w czasie spaceru do i od źródła - opowiadał Franciszek Treder w wywiadzie z Leonem Roppelą.


Co ciekawe, królujący dziś na stołach żur dawniej był daniem postnym. Spożywano go podczas wielkiego postu. Podczas Triduum Paschalnego młodzi chłopcy chodzili z garem żuru i rozlewając go wołali "koniec twojego czasu", tworzono też oracje i fraszki ze śledziem, który też spożywano podczas postu. Na Wielkanoc przygotowywano też specjalnie zdobione masło, wkładano je do drewnianej formy w kształcie baranka.

Niedziela Wielkanocna była dniem poświęconym rodzinie, spędzano ją w domach przy wspólnym biesiadowaniu, słuchano różnych historii i spożywano to, co przygotowywała gospodyni. Drugi dzień świąt miał charakter bardziej towarzyski. Odwiedzano rodzinę, sąsiadów.

Reklama


- Dawniej okres Wielkiejnocy był czasem dawania na zapowiedzi, w tym okresie również kojarzono pary. Gospodarzy odwiedzał wrejarz, czyli swat i pytał czy ojciec wyraża zgodę, by dany chłopak przychodził na randki do jego córki - opowiada Barbara Kąkol.
 

Na Kaszubach początkowo nie było tradycji chodzenia ze święconką do kościoła. Pojawiła się dopiero po 1920 roku. Na wielkanocne śniadanie w świąteczną niedzielę jadano prażnicę, czyli jajecznicę na boczku.



- Często było tak, że po powrocie z rezurekcji śniadanie łączono już z obiadem. Na kaszubskich stołach królowały przede wszystkim jajka, pieczono baby i drożdżówkę. W zamożnych domach na stole pojawiał się rosół, gęsina, kaczka, królik. W bogatych gospodarstwach na święta urządzano świniobicie i spożywano m.in. zylc i salceson, ale w zwykłych domostwach świąteczne stoły były skromniejsze - mówi Barbara Kąkol.
 

Reklama

Dzieci na Kaszubach w Poniedziałek Wielkanocny szukały zajączka. Najpierw wykonywały ze słomy gniazda, które umieszczano w ogrodzie, pod drzewem bądź przy krzaczku. Rodzice wkładali tam różne słodkości, a potem przenosili gniazdo w inne miejsce.

Jednym z najbardziej charakterystycznych wielkanocnych zwyczajów kaszubskich jest śmigus-dygus.

- Degus, jak to mówimy jest jednym z najżywotniejszych zwyczajów. Zresztą niewiele kosztuje a sprawia wiele przyjemności.Już parę dni przed świętami chłopcy i dziewczęta zaopatrują się w zielone rózgi brzezinowe albo jałowcowe. Robi się to w tajemnicy; – młodzież bowiem wykrada je sobie, ażeby możność wydzielania razów zapewnić tylko sobie. Degowanie bowiem polega na smaganiu nóg drugiej osoby, a ponieważ zabieg ten jest niekiedy nawet bolesny – przyjemniej byłoby wydzielać razy niż je otrzymywać - opowiadał Franciszek Treder, założyciel Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach podczas wywiadu , który przeprowadzał Leon Ropella (zapis rozmowy udostępniony przez kartuskie muzeum).

Reklama

- "Wielkanocne trącanie" jest niczym innym jak pamiątką po cierpieniach Chrystusa, szczególnie jego biczowaniu i okaleczaniu cierniem.To już w Niedzielę Palmową chłopcy szli do lasu po brzozowe witki, by przez tydzień moczone w wodzie nabrały sprężystości, a ciernisty szakłak i jałowiec suszono, bo wyschnięte gałęzie bardziej kłuły. Tak przygotowaną "bożą rózgą" w Poniedziałek Wielkanocny nękano dziewczeta. Był ten czas na chłopców, bo im się odwzajemniały dziewczęta w następny dzień, czyli trzecie święto, bowiem niegdyś wtorek był jeszcze dniem świątecznym - pisze Roman Landowski w publikacji "Dawnych obyczajów rok cały. Między wiarą, tradycją i obrzędem".

Dziewczęta, by ustrzec się przed dyngowaniem i chłopcami starannie zamykały drzwi na klucz.

Reklama

 

- Ci bardziej pomysłowi i wytrwali, często za zgodą rodziców dziewczyny lub po przekupieniu jej brata, już w niedzielę wieczorem chowali się na strychu czy w zapomnianej komórce, by przeczekać noc. O świcie zakradali się do sypialni i po odrzuceniu pierzyny śmigali swoje upatrzone ofiary po nogach i innych odsłoniętych nagościach - opisuje autor książki.

U młodych kawalerów śmigus  był wyrazem zalotów. Mówiono, że kto mocniej smaga, ten bardziej kocha. Przestawał, gdy dziewczyna wykupiła się jajkami. Smaganiu w wielu regionacch Polski  towarzyszyła przyśpiewka " Śmigu, śmigu po dyngusie, to są rany po Chrystusie. Dyngu, dyngus aja aja nie chcę chleba, jeno jaja".

Reklama
- A ponieważ przeważnie deguje się leżących w łóżku albo nie całkiem ubranych, zabieg ten uważa się również jako pewnego rodzaju kontrolę – czy nogi się umyło, czy pościel jest czysta. Z konsekwencjami takiej kontroli muszą się liczyć przede wszystkim dziewczęta - mówił Franciszek Treder.

Mniej urodziwych dziewcząt nie odwiedzano. Te, które odwiedziło wielu chłopców, miały poczucie akceptacji i swojej atrakcyjności. Im bardziej dziewczyna miała czerwone nogi, tym większe miała powodzenie u kawalerów.

Reklama
- Rózgowanie było dla dziewcząt karą za ich kuszenie i przesadną zalotność. Było czasem wiele bólu, ale każda chciała zostać wychłostana. W przeciwnym razie dziewczyna skazana była na wielki dyshonor, bo to oznaczało że nie była godna niczyjej uwagi. By uniknąć takiej "zniewagi" niejedna brzydula sama sobie wychłostała nogi, żeby wszyscy wiedzieli, że też ma swojego adoratora - pisał Roman Landowski.

Dyngujących obdarowywano jajka i ciastka. Im więcej się ich dało, tym rzadziej pojawiać się będzie robactwo w mieszkaniu.

Reklama

*Artykuł powstał na bazie materiałów udostępnionych przez Muzeum Kaszubskie w Kartuzach.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości