Są jedną z trzech Specjalistycznych Grup Ratownictwa Wodno - Nurkowego w województwie pomorskim. Prowadzą akcje ratownicze i poszukiwawcze. Systematycznie podnoszą swoje umiejętności, by gdy zajdzie potrzeba, sprostać wyzwaniom i udzielić niezbędnej pomocy. Mowa o kościerskich strażakach-nurkach, którzy obecnie szkolą się na dorocznym zgrupowaniu.
Obozy kościerskiej Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno - Nurkowego, która liczy 17 nurków z uprawnieniami Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, odbywają się dwa razy do roku, w czerwcu, wrześniu lub sierpniu i trwają minimum pięć dni. Obecnie nurkowie stacjonują nad jeziorem Wdzydze.
- Podczas zgrupowania ćwiczymy między innymi techniki ratownicze, płetwonurkowania i doskonalimy techniki poszukiwania pod wodą, przy czym obeznajemy się z naszym sprzętem. Obóz ma swój harmonogram. Codziennie każdy z nurków przynajmniej dwukrotnie nurkuje - mówi kpt. Dariusz Radomski, zastępca dowódcy Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno - Nurkowego w Kościerzynie.
- Podczas zgrupowania nurkujemy też nocą, by poznać to środowisko także w ciemnościach. Może bowiem zdarzyć się tak, że nasza pomoc będzie potrzebna także w nocy. Dlatego również na taką ewentualność się przygotowujemy - dodaje.
Dzień zaczynają o godzinie 6. od porannej zaprawy. Około godziny 10-11 po raz pierwszy wchodzą do wody. Po posiłku i przerwie, ponownie nurkują. Kończą zazwyczaj o godzinie 22. Na terenie obozu posiadają swoje zaplecze gastronomiczne i sypialnie. Jednak w przypadku alarmu, są gotowi do natychmiastowego wyjazdu.
- Będąc na obozie jesteśmy w gotowości bojowej. Mamy kierownika prac podwodnych oraz ekipę nurków, którzy w razie potrzeby, wyjadą w każde miejsce w naszym obszarze chronionym - podkreśla kpt. Dariusz Radomski.
Dodajmy, że we wtorek nad jeziorem Wdzydze przebywali kursanci z ośrodka szkolenia nurków w Słupsku. Kościerscy strażacy pokazali im techniki ratownicze, a podczas zajęć kursantów, asekurowali ich w wodzie.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze