Wznowiono prace przy generalnej przebudowie drogi wojewódzkiej 221 na odcinku Kościerzyna-Nowa Karczma. Robotnicy pojawili się również w nowym miejscach, co oznacza dodatkowe utrudnienia dla kierowców i dłuższą podróż.
Sroga zima dała się we znaki nie tylko mieszkańcom, ale również wstrzymała na długo tak poważną inwestycję, jaką jest przebudowa drogi wojewódzkiej 221.
Na szczęście śnieg i mróz powoli odpuszczają, co widać chociażby po tym, że na przebudowywanej trasie pojawiły ekipy robotników.
Kierowcy muszą się więc liczyć z kolejnymi utrudnieniami, ponieważ prace objęły nowe odcinki, gdzie wprowadzono ruch wahadłowy, co z kolei wydłuża podróż wspomnianą trasą.
Jak informuje Piotr Michalski, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Wojewódzkich w Gdańsku, już w ubiegłym tygodniu wykonawca rozpoczął oczyszczanie drogi ze śniegu i lodu. Wznowiono już także prace rozbiórkowe na odcinku między Lubaniem a tzw. domkiem szosowym.
- Kolejnym takim miejscem, gdzie się dużo dzieje, są okolice Będomina, gdzie rozpoczęto przebudowę drogi, a także okolice skrzyżowania drogi 221 na Puc, tam na 600 metrach zostało utworzone wahadło, rozpoczęto rozbiórki i przebudowę drogi. Ponadto od zeszłego tygodnia też wznowiono pracę na tym wahadle, które jest między Nowym Klinczem a Kościerzyną – informuje Piotr Michalski, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Wojewódzkich w Gdańsku.
Przypomnijmy, że modernizacja trasy ma wpłynąć na rozwój mobilności regionalnej, wzmocnić korytarz transportowy w środkowej części województwa oraz poprawi jakość życia mieszkańców terenów przyległych. Przebudowa pozwoli na zmniejszenie hałasu i emisji spalin, lepsze warunki dla transportu zbiorowego oraz szybszy dostęp do obiektów użyteczności publicznej.
Długofalowym efektem inwestycji będzie stworzenie nowoczesnej sieci drogowej województwa, ułatwiającej dostęp do atrakcyjnych turystycznie miejscowości.
Koszt inwestycji wynosi około 116,5 mln zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Większość z tych rzeczy to kłamstwa. Żadne z 3 wahadel nie ma synchronizacji. Świat koń czerwone świeci się 8min a zielone 20sekund w Bedominie, kierowcy jeżdżą jak się podoba a dużą część jedzie od lub do Lubania bez patrzenia jakie ma światło. Zero organizacji. Niech napiszą ile lat mają opóźnienia , bo tego się nie da powiedzieć w miesiącach.
Widać, że prace ruszyły i jest prawdą, że światła na wahadłach są żle ustawione/ nieraz stałam koło 10 minut na światłach w Bendominie, masakra.../, ale jako kierowcy prosimy o ludzi, którzy kierują ruchem na wahadłach i będzie się jechało o wiele szybciej. Tym ludziom kierującym należy się podziękowanie, robią naprawdę ,, dobrą robotę,,. Na wahadle w Wielkim Klinczu w mrozach przez ponad 1,5 miesiąca stali na straży, żeby nam kierowcom się szybciej jechało. Wielki ukłon dla tych osób. Dla dobra nas wszystkich damy radę przetrwać remont drogi 221, myślę, że półmetek już jest. Trochę cierpliwości i będzie całkowity komfort jazdy po nowej drodze.
Tak w klinczu naprawdę że byli w tych mrozach. Ale machaniecie z auta zielonym światłem, a na sygnalizarorze bylo czerwone mylili co powodowało jeszcze większe korki
Większość z tych rzeczy to kłamstwa. Żadne z 3 wahadel nie ma synchronizacji. Świat koń czerwone świeci się 8min a zielone 20sekund w Bedominie, kierowcy jeżdżą jak się podoba a dużą część jedzie od lub do Lubania bez patrzenia jakie ma światło. Zero organizacji. Niech napiszą ile lat mają opóźnienia , bo tego się nie da powiedzieć w miesiącach.
Widać, że prace ruszyły i jest prawdą, że światła na wahadłach są żle ustawione/ nieraz stałam koło 10 minut na światłach w Bendominie, masakra.../, ale jako kierowcy prosimy o ludzi, którzy kierują ruchem na wahadłach i będzie się jechało o wiele szybciej. Tym ludziom kierującym należy się podziękowanie, robią naprawdę ,, dobrą robotę,,. Na wahadle w Wielkim Klinczu w mrozach przez ponad 1,5 miesiąca stali na straży, żeby nam kierowcom się szybciej jechało. Wielki ukłon dla tych osób. Dla dobra nas wszystkich damy radę przetrwać remont drogi 221, myślę, że półmetek już jest. Trochę cierpliwości i będzie całkowity komfort jazdy po nowej drodze.
Tak w klinczu naprawdę że byli w tych mrozach. Ale machaniecie z auta zielonym światłem, a na sygnalizarorze bylo czerwone mylili co powodowało jeszcze większe korki