W sobotę w Sulęczynie odbył się zjazd sympatyków i działaczy Partii Emerytów i Rencistów Rzeczypospolitej Polskiej. Debatowano o celach, jakie nowe ugrupowanie stawia sobie do realizacji na najbliższe lata.
W spotkaniu wzięło udział kilkadziesiąt osób. Wśród nich byli zarówno starsi, jak i młodsi mieszkańcy Pomorza. Jak uzasadnia lider partii, do grupy może zapisać się każda pełnoletnia osoba.
- Jeździmy po kraju i przekonujemy emerytów i nie tylko nich, bo dziś było obecnych sporo młodych ludzi, do tego by działali w nowo założonej partii. Ugrupowanie może mieć spory elektorat, gdyż w Polsce jest około 10 milionów emerytów i rencistów. Nie jesteśmy żadną partią lewicową, czy prawicową. Jesteśmy grupą osób o różnych poglądach. Potencjalny członek musi jedynie zaakceptować nasz program, który wbrew pozorom nie mówi o tym, co chcemy zrobić dla emerytów, ale jest ukierunkowany na tematy gospodarcze, społeczne i obywatelskie - mówi Wojciech Karnowski.
Partia, zdaniem ich założycieli, jest alternatywą dla obecnych ugrupowań.
- Nasz bagaż doświadczeń pozwoli nam działać rozsądnie i z pożytkiem dla ludzi. My nie chcemy stanowisk. Swoje posady już mieliśmy. Chcemy zmiany pokoleniowej u władzy. Ubiegając się o wejście do parlamentu krajowego, damy poparcie osobom kompetentnym i wykształconym - tłumaczy szef ugrupowania.
Podczas debaty początkowo miało dojść do wyboru władz wojewódzkich. Zdecydowano jednak, że będzie to spotkanie informacyjne, a wybory odbędą się za kilka tygodni.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze